Kradzieże samochodów - gdzie i jakie auta giną najczęściej

Największe ryzyko kradzieży samochodów jest w Warszawie oraz województwach łódzkim i śląskim, najmniejsze na Lubelszczyźnie, Podlasiu i w Świętokrzyskiem.

fot. Paweł Puzio

W ubiegłym roku w Polsce złodzieje najczęściej kradli volkswageny passaty (1176 sztuk), golfy (1116), audi A4 (736), Seaty Leony (346) i audi A6 (343). Wszystko to auta koncernu Volkswagena, należące do najchętniej sprowadzanych z Zachodu modeli samochodów używanych.

Ryzyko kradzieży samochodu w Polsce w 2006 i 2011 r. z podziałem na regiony - zobacz tabelę

 – Biorąc pod uwagę zasady wypłat odszkodowań komunikacyjnych, należy przypuszczać, że większość z nich jest kradziona na części. Są to przeważnie auta starszej generacji – mówi Tomasz Tonder z polskiego przedstawicielstwa Volkswagena.

W 2011 r. policjanci zanotowali 16 285 kradzieży aut. To o prawie 200 przestępstw więcej niż rok wcześniej, ale kilkukrotnie mniej niż 12 lat temu. W 2000 r. – jak podaje Komenda Główna Policji – było ponad 70 tys. kradzieży samochodów. W miastach doszło do 14 714 kradzieży. W ubiegłym roku funkcjonariusze znaleźli sprawców w 22,5 proc. przypadków kradzieży aut.

Zobacz też: Kradzież samochodu - co robić, jak walczyć o odszkodowanie. Poradnik

Policja zatrzymała 1662 złodziei, z których 322 zostało tymczasowo aresztowanych. 286 byli to nieletni. Wśród zatrzymanych było 440 to uczniów, 7 studentów, 358 pracowników, 9 rolników, 8 właścicieli rodzinnych firm, 23 nielegalnie zatrudnionych i 25 rencistów lub emerytów. Pozostali byli bezrobotni. Wśród nich 709 podejrzanych nie miało wcześniej zatargów z prawem, 783 było karanych za podobne przestępstwa, 255 – za inne przestępstwa. W momencie przestępstwa, co najmniej 309 dorosłych i 31 nieletnich było pod wpływem alkoholu.

Najczęstsze samochody kradziono wprost z ulicy (7069), z parkingów (6995), sprzed centr handlowych (234), z garaży (209), bezpośrednio sprzed budynków mieszkalnych (85), z dróg szybkiego ruchu (48), z lasu (42), stacji paliwowych (39), sprzed ogródków działkowych, domki wypoczynkowych (30) i terenów budowy (26). Wartość skradzionych samochodów – wg deklaracji pokrzywdzonych, to 509,8 mln zł (to więcej niż w 2010 r – 499 mln zł).

Wskaźnik procentowy ryzyka kradzieży samochodu jest różny w poszczególnych województwach. Ma na to wpływ przede wszystkim stała liczba ludności, ale także ludzie przyjeżdżający codziennie do pracy, szkoły itd. oraz ludzie przyjeżdżający sezonowo na wypoczynek lub do pracy. Duże znaczenie ma także liczba zarejestrowanych pojazdów i obszar województwa i jego urbanizacja.

Ryzyko kradzieży samochodu w Polsce w 2006 i 2011 r. z podziałem na regiony - zobacz tabelę

Autor: Paweł Puzio
Podziel się:
Wersja do drukuWersja do druku
7komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (7)

dobrze dobrze lepiej niech kradna samochody niz morduja jakies babcie za pare groszy ktore ma w portwelu
marcin xxxx, 07.02.2012, 10:14
dobrze dobrze lepiej niech kradna samochody niz morduja jakies babcie za pare groszy ktore ma w portwelu
marcin xxxx, 07.02.2012, 10:15
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
jakby nie mieli gdzie sprzedawać , to by nie kradli. policjanci dobrze wiedzą gdzie handlują częściami , ale w większości to ich dobrzy znajomi ...... po co się narażać .
jan, 08.02.2012, 23:47
jasne, niech robią co chcą, nie ukradli ci widocznie nigdy samochodu. niech najlepiej ich wszystkich porozstrzelają. w polsce ZA WSZYSTKO powinni wyostrzyć kary!!!!!!!!!!!!!!
ukslo xxx, 15.06.2012, 23:00
Mam Hondę Accord i rok temu próbowali się do niej włamać (porysowane drzwi obok stacyjki), trochę się przestraszyłem, chociaż mam alarm i zamontowałem gps Autoguarda (płaci się co miesiąc abonament 5-7 dych ale trzeba wliczyć koszt takiego urządzenia, bo z zamontowaniem wychodzi jakieś 1,5 kawałka). I chyba opatrznośc nade mną czuwała bo hondzina znikła sprzed bloku pół roku temu. Dostaję o trzeciej w nocy telefon z autoguarda czy z samochodem wszystko porządku bo mają naruszenie zabezpieczeń. Okazało się, ze złodzieje zgrabnie poradzili sobie z alarmem, zamkami i byli już w Grodzisku pod jakąś dziuplą - chcieli go na części rozmienić. Policja złapała ich po godzinie od zgłoszenia. Tak więc dzięki temu auto wróciło prawie całe po tygodniu do mnie - stało na policyjnym parkingu, bo złodzieje wjechali do rowu jak próbowali uciekać to zgjęła się półoś i wmieszał się w to ubezpieczyciel, więc miałem trochę zabawy. Do dziś jednak korzystam z tego gpsa autoguarda i sobie chwalę, zresztą w AC mi zniżki dają za to, wiec amortyzuje mi się. Przynajmniej wiem, że żaden s...syn już bezkarnie mi samochodu nie ukradnie. Nota bene - alarm fabryczny nawet nie pisnął, stacyjka była uruchomiona z jakiegoś kombinowanego klucza więc poziom złodzieji w naszym kraju rośnie - jak widać nie tylko politycy sa w tym dobrzy.
Tomek Kowal, 26.07.2012, 09:56
Właśnie kupiłem samochód i zastanawiałem się cały czas, jak go lepiej zabezpieczyć (szczególnie na wyjazdy do polski, bo żyje za granicą).
Okazuje się że w relacji do Polski, u nas tutaj jest więcej kradzionych samochodów!!!!! Pokazuje to, że polskie rozwiązania funkcjonują i tutejsze gazety chwalą też polskie postępy. No więc zainstaluję gps-a, bo nigdy nie wiadomo kdo się weźmie za mój samochód. Jeszcze raz, dzięki za twoją podpowiedź.
Ja, 04.09.2012, 22:15
koledzy a wiecie co to jest zagłuszacz sygnału gps,jak nie to powiem wam,że najlepszy gps nie pomoże jak będą chcieli ukraść.
pol68, 22.11.2012, 12:03