Pijany kursant zdawał egzamin na prawo jazdy

Fot. Archiwum
Prawie półtora promila alkoholu miał we krwi kursant, który w Słupsku przyszedł w poniedziałek zdawać egzamin na prawo jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.
Nietrzeźwy kursant wpadł około godz. 12:00. Jak informuje słupska policja, 23-letni mieszkaniec powiatu słupskiego, poprawnie wykonał zadania na placu manewrowym. Następnie egzaminator wsiadł razem z nim do samochodu, aby kontynuować egzamin na ulicach miasta.

W czasie wyjeżdżania z terenu WORD egzaminator poczuł od kierującego pojazd kursanta alkohol. Samochód z kursantem zawrócono i wezwano policję.

- Policjanci wykazali u egzaminowanego 1,37 promila alkoholu w wydychanym powietrzu - mówi Robert Czerwiński, rzecznik słupskiej policji. - Mężczyzna trafi przed sąd, który orzeknie najprawdopodobniej kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów. Oznacza to, że przez najbliższy czas niedoszły kierowca nie będzie mógł zdawać egzaminu na prawo jazdy.

Marcin Prusak
  • Portret użytkownika Anonymous
    14.03.2012, 19:30 |
    ciężki kapeć
    jak nie wypiję szklanki wódki, to nie jadę a za kółkiem nie piję, bo mi się wylewa ;)
  • Portret użytkownika Anonymous
    12.03.2012, 17:04 |
    nick000
    Rozumiem wypic sobie godzine przed egazminem z 2 piwa ,ale nie tyle żeby 1,40 promila :D
  • Portret użytkownika Anonymous
    13.07.2011, 15:39 |
    pan po
    Pewnie egzaminator stwierdził, że facet za dobrze jeździ, to przerwał egzamin. W innym wypadku, pewnie dojechali by spokojnie do końca, oblał by go, by ten ponownie wybulił kase na kolejny egzamin. znam ludzi, którzy muszą się napić by móc normalnie...