Trudniejsze egzaminy na prawo jazdy w przyszłym roku

- Cieszę się, że ominie mnie nowy egzamin teoretyczny - mówiła nam Magda
Od lutego egzamin teoretyczny na prawo jazdy ma być trudniejszy. - Wiele osób może mieć kłopot z jego zaliczeniem - przewidywali w czwartek instruktorzy. W szkołach nauki jazdy jest szał.
W gorzowskim Polonezie jest dwa razy więcej chętnych na prawko niż w zeszłym roku o tej porze. - To się czuje i widzi. Liczba zgłoszeń jest większa we wszystkich szkołach, choć ja już więcej przyjąć nie mogę - przyznaje też Zdzisław Kowalik, który prowadzi ten biznes w Zielonej Górze. Janusz Sebastianowicz z Atutu w Nowej Soli także mówi o większym zainteresowaniu kursami.

- Ludzie boją się zmian, chcą załapać się na stary egzamin, przyznają, że to dla wielu najważniejszy powód przystąpienia do kursu - zdradza instruktor. Sprawdziliśmy: nawał chętnych nie zmienił znacząco cen. Cały czas kurs w Lubuskiem kosztuje od 1 tys. do niecałych 2 tys. zł.

A cóż takiego strasznego ma się zdarzyć w lutym? Dziś, by zdobyć prawo jazdy, trzeba zaliczyć egzamin teoretyczny i praktyczny. Teorię przechodzą niemal wszyscy. To proste: wystarczy wykuć na pamięć kilkaset pytań, które szkoły dają swoim kursantom na płytach. To zawsze ten sam zestaw, bez niespodzianek. Podczas egzaminu musimy odpowiedzieć na 18 pytań i mamy na to 25 minut. Można wracać do poszczególnych zagadnień, zmienić odpowiedzi.

- W efekcie wielu kursantów nie podchodzi poważnie do nauki przepisów, tylko wykuwają testy. Zdarza się, że podczas wykładów pytam o postępowanie w czasie konkretnej sytuacji na drodze, a w odpowiedzi słyszę: zrobię tak, bo tak jest w testach - przyznaje J. Sebastanowicz.

Jak będzie od lutego? W bazie pytań z nieco ponad 500 ma być nawet do 3 tys.! I kursanci nie dostaną ich przed egzaminem. Muszą nauczyć się przepisów i dostosować je do zaprezentowanej na monitorze sytuacji na drodze. To nie koniec. Pytań na teście będzie aż 30 lub 40, dojdą klipy wideo, na każde będzie ograniczony czas i... skończy się możliwość powrotu i poprawienia błędu.  

- Dlatego bardzo się cieszę, że załapię się na stare zasady. Tu nie chodzi o nie przykładanie się do nauki, ale potężny stres. Oceniam też stare zasady jako dużo łatwiejsze - mówiła nam wczoraj Magdalena Rakoczy, która ,,L''-ką jeździła właśnie po Gorzowie.

Takich osób w Lubuskiem są tysiące. By do nich dołączyć - i mieć pewność, że czeka nas egzamin po staremu - trzeba zapisać się na kurs jeszcze listopadzie i mieć dużo szczęścia, by test był wyznaczony przed 12 lutego. - Praktyczny nie będzie różnił się od dotychczasowej formy - dodaje instruktor J. Sebastianowicz z Nowej Soli. Ale przekonają się o tym tylko ci, którzy zaliczą nową teorię...

Tomasz Rusek
95 722 57 72
trusek@gazetalubuska.pl
  • Portret użytkownika Anonymous
    16.10.2011, 15:45 |
    maniek
    kierowca osobowki jak sam piszesz to widac ze tez sie nie nadajesz za kolko a sie pchasz napisales ze wykules testyn a pamiec po za tym widze ze twoj ojciec tez nie jest najlepszym kierowca skoro wposcil cie za kierownice na jaka kolwiek droge bez...
  • Portret użytkownika Anonymous
    14.10.2011, 23:01 |
    kierowca osobówki
    haaa i bardzo dobrze. niech walą drzwiami i oknami, teraz widać jakich przyszłych kierowców mamy boją sie przyszłorocznych egzaminów, dlaczego? bo nie wszyscy nadają sie na kierowców a pchają sie za kierownicę za wszelką cenę. Pamietajcie o jednym....
  • Portret użytkownika Anonymous
    14.10.2011, 21:26 |
    Zygi
    Jeżdze bez prawa jazdy około 10 LAT , nigdy w życiu żaden burak z ZORD lub z innej szkoły mnie nie uczył jazdy Samochodem . Mam 60 % zniżek i nigdy w życiu nie miałem najmniejszej stłuczki . Jestem dobrym kierowcą , samoukiem i nie potrzebuję pseudo...