Zamiast na złom w Niemczech, auta trafiły do polskiego komisu

Setki aut, które miały być zezłomowane, aby rozruszać niemiecki przemysł, nielegalnie wwieziono do Polski. Ludzie, którzy je kupili, mają teraz spore problemy – alarmuje "Gazeta Wyborcza".
Przekręt ze złomowanymi autami w Niemczech

fot. sxc.hu

Gliwicka prokuratura ustaliła, że właściciel komisu w Raciborzu na podstawie sfałszowanych dokumentów sprowadził do Polski kilkaset samochodów. To były wozy, które Niemcy złomowali, kupując nowe. Ale auta zamiast na złom przyjechały do Polski.

Zobacz też: Złomowanie i wyrejestrowanie samochodu - nie sprzedawaj na szrot 

Teraz klienci komisu mają problemy, bo wydziały komunikacji wyrejestrowują im pojazdy. Sprawą zajęło się Stowarzyszenie Pomocy Ofiarom Przestępstw.

(PAP) 


Autor: maciej.mitula
3komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (3)

A nie przestępca który wprowadził do obrotu pojazdy niezdatne do użytku. Polska jest rajem dla przestępców i piekłem dla uczciwych , ledwo dających sobie rade obywateli
jaq, 27.01.2014, 18:59
Trochę brak logiki w twojej wypowiedzi - bo auta były zdatne do użytku, skoro je zarejestrowano...
Co do meritum: absolutna racja! Do odpowiedzialności karnej powinien być pociągnięty wyłącznie nieuczciwy sprzedawca - i to tak, żeby już nigdy w życiu nie uruchomił żadnego biznesu. Zaś nabywcy aut - o ile działali w dobrej wierze - powinni być zostawieni w spokoju; skoro samochody przeszły stacje diagnostyczne i zostały zarejestrowane - to ich właściciele dopełnili wszystkich obowiązków. Na miejscu takiego właściciela wytoczyłbym pozew Skarbowi Państwa - wszak to urzędnicy państwowi w starostwie zawalili sprawę!
furman, 27.01.2014, 23:16
Intuicja mi podpowiada, że sprzedający samochody (w niemczech, być może polak) jak i komis byli w ścisłym porozumieniu. Znaleźli osobę z uprawnieniami, która wydała wszystkie dokumenty i dopuściła do ruchu wraki. Niektóre z nich może były odpicowane na sprzedaż w jakims najtanszym warsztacie na wiosce. Przebitkę mieli niezłą bo ze złomu kupowali za grosze a po odpicowaniu szły za conajmniej kilka tyś zł.
Handlarze samochodów, komisy, znają się bardzo dobrze na samochodach i szybko ocenią ich stan. Tracą klienci, którzy nabyli te super okazję.
Najwiekszą winę ponosi sprzedawca tych samochodów na złomie.
Ale polskie prawo jest tak dziurawe, że bez problemu je obeszli i wiedzą, że są bezkarni, zwalą winę na mechanika renciste z uprawnieniami. Każdy na tym interesie świetnie zarobił a traci oczywiście klient.
Pooglądajcie sobie ogłoszenia starych passatów, golfów, audi, bmw, mesiów i wszystkiego chodliwego na naszym rynku. Przeważnie kolejne wozy wystawiają te same osoby. Na naiwności innych to można się w tym kraju dorobić...
domino, 01.02.2014, 00:42