To już nie jest grzeczny i stateczny „pasek”. To prawdziwe zwierzę, które już przy pierwszym kontakcie jasno komunikuje – lubię szybko i mocno. CC nie podszywa się pod limuzynę z dużym silnikiem, nie ma też gry pozorami auta sportowego z motorem 1.4. Jest w nim mniej limuzyny, a więcej coupé.
Coupé z krwi i kościAgresywna linia nadwozia, z opadającym dachem i masywną, nową maską, budzi respekt. Kilka dodatków podkreśla atletyczną, opadającą ku przodowi sylwetkę – solidna chromowana atrapa wlotu powietrza, zapewniająca głęboki oddech silnika, ciekawe reflektory przednie, w serii bi-ksenonowe z funkcją statycznego doświetlania zakrętów, leciutki spojler na pokrywie bagażnika i zgrabne tylne lampy zespolone w technologi LED z efektem światłowodu. CC ma swój niepowtarzalny styl, co zdecydowanie od-różnia go od statecznego Passata.
Zobacz też: Volkswagen CC - zdjęcia z pierwszej jazdyW środku kierowca zapada się w sportowe fotele. Wokół miękkie plastiki najwyższej jakości. Pod rękę wpycha się idealnie wyprofilowana dźwignia skrzyni DSG.
CC komunikuje się z kierowcą przez zestaw czytelnych zegarów. Bez nadmiernego przestylizowania, a za to ze sportową prostotą i nowoczesną stylistyką. Dwa centralne zegary informują o najważniejszych parametrach. Konsola centralna to królestwo multimediów oraz klimatu. Duży, 6,5-calowy ekran na konsoli środkowej, to niemal stół mikserski DJ-eja, wspomagany 30-gigowym dyskiem. Takie centrum audio to dodatkowy koszt 2300 złotych.
Wnętrze bez zarzutu, nie trzeba się męczyć, szukać czy zgadywać. W porównaniu z modelem poprzednim zmodyfikowana została deska rozdzielcza: tam, gdzie w pierwszej generacji CC nad konsolą środkową znajdowały się dwa schowki, teraz umieszczony jest analogowy zegar w stylu Phaetona. Nowością jest także panel obsługowy Climatronic.
Cztery w serii, pięć w opcjiSeryjnie nowy model jest oferowany jako auto czteroosobowe, z ekskluzywnymi pojedynczymi siedzeniami z tyłu. Z przodu montowane są ergonomiczne, przystosowane do długich podróży fotele sportowe. Jako opcja dostępna jest 3-osobowa kanapa z tyłu.
Komfortowa jest także szerokość wnętrza. Z przodu wynosi 1461 mm, z tyłu w wersji 4-osobowej 1497 mm, w wersji 5-osobowej: 1496 mm. Znacznie większa, niż można przypuszczać patrząc z zewnątrz, jest wysokość wnętrza. Z przodu wynosi ona 949 mm (955 w przypadku panoramicznego dachu), z tyłu jest to 930 mm (922 mm w wersji 5-osobowej).
To jednak nie oznacza, że CC to maszyna do podróży, zaznaczmy szybkiej, z punktu A do B. CC wyznacza bowiem nowy standard wyposażenia seryjnego i opcyjnego. Zabawek jest sporo. Wyposażenie seryjne zostało znacznie rozbudowane – dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, system rozpoznawania zmęczenia kierowcy, radio RCD 310, listwy na progach ze stali nierdzewnej oraz komfortowe przednie zagłówki z dodatkową regulacją odległości.
Za dopłatą
Volkswagen CC oferuje kilka nowych systemów wspierających kierowcę, na przykład takie technologie, jak zastosowane po raz pierwszy w Volkswagenie Side Assist Plus z Lane Assist (system ostrzega kierowcę przed pojazdami w martwym polu widzenia i inicjuje odpowiednią ingerencję w układ kierowniczy), a także współpracujący z kamerą system rozpoznawania znaków drogowych. Komfort optymalizuje wentylowany fotel z funkcją masażu.
Paleta silnikówCC oferuje wybór 6 jednostek napędowych. Wszystkie silniki wysokoprężne (TDI) są wyposażone seryjnie w system Start-Stop i funkcję rekuperacji (odzyskiwania energii hamowania). Wszystkie silniki benzynowe również posiadają funkcję rekuperacji. Dwulitrowe jednostki TDI rozwijają moc 140 KM i 170 KM. Trzecim TDI w Volkswagenie CC jest BlueTDI o mocy 103 140 KM, który jako jeden z niewielu silników na rynku spełnia już teraz wymagania normy Euro 6, która zacznie obowiązywać dopiero jesienią 2014 roku. Silniki benzynowe europejskich wersji CC dysponują mocą 160 KM (1.8 litra), 210 KM (2 litry) i 300 KM (3.2 litra – będzie dostępny jesienią). W przypadku silników TDI z przekładnią DSG
Volkswagen CC dysponuje funkcją wolnobiegu, która odłącza silnik po zdjęciu nogi z pedału gazu. Ma to, według przedstawicieli koncernu, zmniejszyć o kilka procent zużycie paliwa. Przypomnijmy, że w wolnobieżkę wyposażone były
Wartburgi i Syrenki.
170 koni i w drogęNa pierwszą jazdę wybraliśmy 170-konnego Diesla Bluemotion. Naszym zdaniem właśnie ten model będzie popularny. Jest to bowiem kompromis pomiędzy ekonomią a sportowym sznytem. Samochód był wyposażony w system XDS, czyli elektroniczną szperę, imitującą jazdę samochodem 4-napędowym. Auto posiadało także regulacje twardości zawieszenia w trybie komfort i sport. Pierwsze wrażenie – brzmienie ciszy. Wygłuszenie wnętrza jest idealne. Ocena celująca. Tylko lekki i przyjemny dla ucha szum diesla daje znać, że pod maską pracuje niezły atleta. 350 Nm momentu oraz 170 koni mocy – te dane mówią same za siebie.
„Niutony” czuć już od pierwszych metrów. Przyspieszenie przyjemnie wciska w fotel. Niestety o szaleństwach, ze względu na warunki pogodowe, nie było mowy. Czuć jednak, że ten samochód ma olbrzymi potencjał.
Nisko osadzone, sportowe fotele, dają uczucie pełnego kontaktu z autem. To taki luksusowy kart. Czuły układ kierowniczy pozwala z jednej strony na bardzo precyzyjną jazdę, z drugiej nie limituje podczas szybkich manewrów. W uślizgach auto prowadzi się zaskakująco spokojnie. Wystarczy lekka kontra, aby zlikwidować problem. CC jednak nie do końca ufa umiejętnościom kierowcy, bo szereg systemów kontroluje trakcję. Wspomniany system XDS dodatkowo stabilizuje pojazd w zakrętach.
Wszystkie silniki o mocy poniżej 210 KM mogą być wyposażone opcjonalnie w dwusprzęgłową przekładnię DSG. No cóż, o tej przekładni można napisać tylko jedno – wzór.
Podsumowanie Volkswagen CC pozycjonowany jest między Passatem a Phaetonem. Ta sportowa i zarazem komfortowa limuzyna, sprawdzająca się także podczas długich podróży, została poddana konsekwentnym udoskonaleniom. Stylistyka z nowym przodem i tyłem nadwozia stanowi jeszcze wyraźniejszy pomost do klasy wyższej samochodów. To samo dotyczy znacznie rozszerzonego wyposażenia seryjnego, obejmującego między innymi bi-ksenonowe reflektory, diodowe światła tylne i system rozpoznający zmęczenie kierowcy. Do Volkswagena CC wprowadzone zostały również nowe opcjonalne systemy wspierające kierowcę – poza wspomnianymi wcześniej chociażby rozbudowany Park Assist II, XDS, Easy Open. I co najważniejsze, ceny w porównaniu z modelem poprzednim wzrosły niezauważalnie. Ceny CC zaczynają się od 103 490 zł za wersję 1,8 TSi (160 KM), a kończą się na 133 290 zł za wersję 2.0 TDi (170 KM z filtrem DPF i skrzynią DSG). Oczywiście cena rośnie wraz z wyposażaniem opcjonalnym.
Plusy
Atrakcyjny wygląd
Bogate wyposażenie standardowe
Pewne zwieszenie
Minusy
Twarde zawieszenie
5-miejsce tylko dla szczupłej osoby
Volkswagen CC 2.0 TDi Blue motion - dane techniczne
Nadwozie: pięciomiejscowe coupé (opcja)
Zespół napędowy: silniki R4, turbodiesel
Moc i moment obrotowy: 1968 ccm, 170 KM przy 4200 obr./min; 350 Nm od 1750 do 2500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd: DSG 6-biegowa
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 8,6 s
Prędkość maksymalna: wersja 227 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 6,6/4,9/5,5 l/100 km
Wymiary w mm (dł./wys./szer./roz. osi): 4802/1421/1855/2710
Objętość bagażnika: 532 litry
Cena wersji testowej: 151 150 zł.
Paweł Puzio