Testujemy: Grand Tiger - chiński pick-up z Lublina (ZDJĘCIA)

Chiński pikap z Lublina Fot. Jacek Świerczyński

Chiński pikap Grand Tiger to egzotyczna nowość na polskim rynku. Tymczasem pojazd sygnowany przez Hebei Zhongxing Automobile Manufacture Co. Ltd. jest dobrze znany połowie świata. Czy Chińczyk z Lublina ma szansę zaistnieć na krajowym rynku…

Pikap, jakich wiele

Na pierwszy rzut samochód z Lublina niczym szczególnym nie wyróżnia się na tle konkurencji – L200, Volkswagena Amarok czy hinduskiego Tata (właśnie znika z polskiego rynku). Grand Tiger jest taki sam, jak wiele pojazdów 4x4 z kabinami załogowymi. Ba, można nawet powiedzieć, że jest dobrze znany – Zhongxing Grand Tiger jest wzorowany na starej wersji Toyoty Hilux. A zatem „geny” doskonałe, bo stare Toyoty 4x4 to auta z charakterem.

O wyglądzie w przypadku pikapów raczej nie można wiele napisać, bo „jaki jest koń każdy widzi”. Chińczyk z Lublina wyróżnia się jedynie większa liczbą elementów chromowanych. Azjaci po prostu to lubią.

Jakość plastików i montażu jest „Made in China”. Bliżej GT do chińskich zabawek, niż do rynkowej konkurencji. Za to widoczność w każdym kierunku jest doskonała, co przydaje się podczas jazdy w terenie. O dziwo jasna tapicerka elegancko wygląda w farmerskim pojeździe. Czy jest jednak praktyczna? Fotele nie są zbyt wygodne, ale to w przypadku pikapa nie jest najważniejsze.

Cechą najważniejszą pikapa jest użyteczność. GT oferuje ładowność 825 kg, co w segmencie pikapów jest wartością przeciętną. Toyota Hilux ma identyczne możliwości przewozowe, ale np. Mitsubishi L200 przewieziemy 70 kg więcej.

Grand Tiger może ciągnąć przyczepę hamowaną o masie 2000 kg lub niehamowaną 750 kg. Skrzynia ma kształt ułatwiający mycie bieżącą wodą, ale opcjonalnie można ją jeszcze lepiej zabezpieczyć wykładziną PCV. Można również zamówić jeden z kilku systemów zabudowy skrzyni ładunkowej, które są dostępne u dilerów w dość przystępnych cenach – od 800 do 1600 zł.

Polski wkład

Jeżeli ktoś myśli, że Grand Tiger to prosty składak z Chin – jest w błędzie. Inżynierowie pracujący w lubelskim oddziale spółki Pol-Mot Warfama z Dobrego Miasta „ucywilizowali” Chińczyka. W miejsce dość słabego zespołu napędowego przeszczepili solidną konstrukcję z Korei. Silnik D4CB o pojemności 2,5 litra i mocy 170 KM oraz 5-biegowa skrzynia manualna pochodzą z Kia Sorento poprzedniej generacji.

Skrzynia biegów pracuje lekko i precyzyjnie. Praktycznie od samego dołu auto dobrze się „zbiera”, bo silnik osiąga maksymalny moment obrotowy 392 Nm już przy 2000 obr./min. Z tego powodu podczas ruszania, szczególnie bez obciążenia, tylne koła potrafią zabuksować.

Grand Tiger jest o blisko 150 kg lżejszy niż konkurencja, co korzystnie przekłada się na dynamikę. Chińczyk z Lublina potrzebuje zaledwie 15 s, aby wskazówka osiągnęła 100 km/h. W klasie pikapów jest to wynik godny zauważenia.
Koreański diesel ochoczo wkręca się w obroty, błyskawicznie osiągając maksimum 170 km mocy przy ok. 4000 obr./min, o czym oznajmia brzęczyk.

Po uruchomieniu silnika odczuwalne są drgania fotela, kierownicy i lusterek. Niestety, w środku jest także dość głośno, bo wygłuszenie to słaby punkt pojazdu. Powyżej 100 km/h jazda staje się uciążliwa. Grand Tiger podczas jazdy w mieście zużywa ok. 11-12 litrów na 100 km oleju napędowego, a w trasie ok. 9,5-10 litra na 100 km. Silnik i skrzynia to najmocniejsze punkty tego modelu.

Lekko i miękko

Wspomaganie układu kierowniczego jest silne, ale jego praca niezbyt precyzyjna. 4 obroty kołem kierownicy dzieli skrajne położenia. Podczas parkowania jest to dość uciążliwe.

Wprawdzie auta tego typu muszą mieć miękkie zawieszenie, to jednak GT jest liderem wśród rynkowej konkurencji. Bardzo miękko zestrojone zawieszenie (z przodu drążki skrętne i stabilizator, z tyłu sztywny most na resorach piórowych) powoduje, że podczas pokonywania nierówności poprzecznych auto kołysze się, na zakrętach mocno się wychyla, zaś podczas hamowania ma tendencje do nurkowania. Za to w terenie może się przydać 20 centymetrów prześwitu.

Generalnie jednak auto jest zbyt miękkie.

Sterowanie napędem – 2H, 4H lub 4L – odbywa się przy pomocy pokrętła umieszczonego pomiędzy fotelami. Reduktor można aktywować po zatrzymaniu samochodu. W konkurencji jest to możliwe w trakcie jazdy. Producent wykorzystał markową skrzynię rozdzielczą Borg Warner do przekazywania momentu obrotowego na obie osie.

Tanio – mocny argument

Grand Tiger ma zdecydowaną przewagę nad konkurencją w jednej kategorii – cenie. Jest sporo tańszy. Ponieważ jest to auto skierowane do przedsiębiorców, jego cena bez podatku VAT (netto) wynosi 65 000 zł. Porównywalny Amarok jest o 30 tysięcy droższy, Toyota Hilux – 28 000 zł, Mitsubishi L200 – 27 500 zł.

Chiński pickap to dobra propozycja dla agrobiznesu, firm remontowych. Spore możliwości przewozowe, niezły silnik i niska cena – to argumenty na plus. Czy jednak są one w stanie przekonać potencjalnych nabywców.

PLUSY
Niska cena
Spore możliwości przewozowe
Solidny napęd

MINUSY
Kiepskiej jakości plastiki w środku
Zbyt miękkie zawieszenie
Archaiczny napęd
Brak renomy na rynku, niska wartość rezydualna

ZHONGXING GRAND TIGER – DANE TECHNICZNE
Nadwozie: pickap, pięciomiejscowe
Zespół napędowy: silniki R4, turbodiesel
Moc i moment obrotowy: 2500 ccm, 170 KM przy 4100 obr./min; 392 Nm od 1750 do 2750 obr./min
Skrzynia biegów i napęd: manualna 5-biegowa, skrzynia rozdzielcza Borg Warner
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 15,0 s.
Prędkość maksymalna: wersja 140 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 11,5/10,1/8,8 l/100 km
Wymiary w mm (dł./wys./szer./roz. osi): 5080/1735/1750/2900
Ładowność: 825 kg


Paweł Puzio

  • Portret użytkownika Anonymous
    26.03.2012, 15:47 |
    Wiert Bud
    W 1997 weszło na rynek DAEWOO Lanos, niby tani i syf, jak sie okazało producent stworzył samochody nie do zdarcia pomijam TICO. Do dnia dzisiejszego żaden samochód nie miał tak dobrze ocynkowanej blachy, a pierwsze modele sprowadzane statkami po 8 latach...
  • Portret użytkownika Anonymous
    10.02.2012, 17:35 |
    Tylkonormalneauto
    Tak jak ktoś się przesiada z żuka na to cudo to jest pod wrażeniem,ja jeżdżąc normalnymi autami jestem w szoku jakość spasowania ,tapicerki,plastiku-tragedia wszechobecna rdza w aucie z 2001 roku skrzypi,puka można by całą stronę zapisać minusami no i...
  • Portret użytkownika Anonymous
    26.01.2012, 17:01 |
    VISITOR 1967
    Jestem właścicielem GRAND TIGER`a od m-ca września 2011 r. i przejechałem nim pierwsze 10 000 tys. km Muszę powiedzieć że auto jest wspaniałe i bardzo przydatne w działalności gospodarczej jaką prowadzę. Szykuję się do zakupu drugiego egzemplarza w wersji...