Testujemy: Grand Tiger - chiński pick-up z Lublina (ZDJĘCIA)

Chiński pikap Grand Tiger to egzotyczna nowość na polskim rynku. Tymczasem pojazd sygnowany przez Hebei Zhongxing Automobile Manufacture Co. Ltd. jest dobrze znany połowie świata. Czy Chińczyk z Lublina ma szansę zaistnieć na krajowym rynku…

fot. Paweł Puzio

Pikap, jakich wiele

Na pierwszy rzut samochód z Lublina niczym szczególnym nie wyróżnia się na tle konkurencji – L200, Volkswagena Amarok czy hinduskiego Tata (właśnie znika z polskiego rynku). Grand Tiger jest taki sam, jak wiele pojazdów 4x4 z kabinami załogowymi. Ba, można nawet powiedzieć, że jest dobrze znany – Zhongxing Grand Tiger jest wzorowany na starej wersji Toyoty Hilux. A zatem „geny” doskonałe, bo stare Toyoty 4x4 to auta z charakterem.

O wyglądzie w przypadku pikapów raczej nie można wiele napisać, bo „jaki jest koń każdy widzi”. Chińczyk z Lublina wyróżnia się jedynie większa liczbą elementów chromowanych. Azjaci po prostu to lubią.

Jakość plastików i montażu jest „Made in China”. Bliżej GT do chińskich zabawek, niż do rynkowej konkurencji. Za to widoczność w każdym kierunku jest doskonała, co przydaje się podczas jazdy w terenie. O dziwo jasna tapicerka elegancko wygląda w farmerskim pojeździe. Czy jest jednak praktyczna? Fotele nie są zbyt wygodne, ale to w przypadku pikapa nie jest najważniejsze.

Cechą najważniejszą pikapa jest użyteczność. GT oferuje ładowność 825 kg, co w segmencie pikapów jest wartością przeciętną. Toyota Hilux ma identyczne możliwości przewozowe, ale np. Mitsubishi L200 przewieziemy 70 kg więcej.

Grand Tiger może ciągnąć przyczepę hamowaną o masie 2000 kg lub niehamowaną 750 kg. Skrzynia ma kształt ułatwiający mycie bieżącą wodą, ale opcjonalnie można ją jeszcze lepiej zabezpieczyć wykładziną PCV. Można również zamówić jeden z kilku systemów zabudowy skrzyni ładunkowej, które są dostępne u dilerów w dość przystępnych cenach – od 800 do 1600 zł.

Polski wkład

Jeżeli ktoś myśli, że Grand Tiger to prosty składak z Chin – jest w błędzie. Inżynierowie pracujący w lubelskim oddziale spółki Pol-Mot Warfama z Dobrego Miasta „ucywilizowali” Chińczyka. W miejsce dość słabego zespołu napędowego przeszczepili solidną konstrukcję z Korei. Silnik D4CB o pojemności 2,5 litra i mocy 170 KM oraz 5-biegowa skrzynia manualna pochodzą z Kia Sorento poprzedniej generacji.

Skrzynia biegów pracuje lekko i precyzyjnie. Praktycznie od samego dołu auto dobrze się „zbiera”, bo silnik osiąga maksymalny moment obrotowy 392 Nm już przy 2000 obr./min. Z tego powodu podczas ruszania, szczególnie bez obciążenia, tylne koła potrafią zabuksować.

Grand Tiger jest o blisko 150 kg lżejszy niż konkurencja, co korzystnie przekłada się na dynamikę. Chińczyk z Lublina potrzebuje zaledwie 15 s, aby wskazówka osiągnęła 100 km/h. W klasie pikapów jest to wynik godny zauważenia.
Koreański diesel ochoczo wkręca się w obroty, błyskawicznie osiągając maksimum 170 km mocy przy ok. 4000 obr./min, o czym oznajmia brzęczyk.

Po uruchomieniu silnika odczuwalne są drgania fotela, kierownicy i lusterek. Niestety, w środku jest także dość głośno, bo wygłuszenie to słaby punkt pojazdu. Powyżej 100 km/h jazda staje się uciążliwa. Grand Tiger podczas jazdy w mieście zużywa ok. 11-12 litrów na 100 km oleju napędowego, a w trasie ok. 9,5-10 litra na 100 km. Silnik i skrzynia to najmocniejsze punkty tego modelu.

Lekko i miękko

Wspomaganie układu kierowniczego jest silne, ale jego praca niezbyt precyzyjna. 4 obroty kołem kierownicy dzieli skrajne położenia. Podczas parkowania jest to dość uciążliwe.

Wprawdzie auta tego typu muszą mieć miękkie zawieszenie, to jednak GT jest liderem wśród rynkowej konkurencji. Bardzo miękko zestrojone zawieszenie (z przodu drążki skrętne i stabilizator, z tyłu sztywny most na resorach piórowych) powoduje, że podczas pokonywania nierówności poprzecznych auto kołysze się, na zakrętach mocno się wychyla, zaś podczas hamowania ma tendencje do nurkowania. Za to w terenie może się przydać 20 centymetrów prześwitu.

Generalnie jednak auto jest zbyt miękkie.

Sterowanie napędem – 2H, 4H lub 4L – odbywa się przy pomocy pokrętła umieszczonego pomiędzy fotelami. Reduktor można aktywować po zatrzymaniu samochodu. W konkurencji jest to możliwe w trakcie jazdy. Producent wykorzystał markową skrzynię rozdzielczą Borg Warner do przekazywania momentu obrotowego na obie osie.

Tanio – mocny argument

Grand Tiger ma zdecydowaną przewagę nad konkurencją w jednej kategorii – cenie. Jest sporo tańszy. Ponieważ jest to auto skierowane do przedsiębiorców, jego cena bez podatku VAT (netto) wynosi 65 000 zł. Porównywalny Amarok jest o 30 tysięcy droższy, Toyota Hilux – 28 000 zł, Mitsubishi L200 – 27 500 zł.

Chiński pickap to dobra propozycja dla agrobiznesu, firm remontowych. Spore możliwości przewozowe, niezły silnik i niska cena – to argumenty na plus. Czy jednak są one w stanie przekonać potencjalnych nabywców.

PLUSY
Niska cena
Spore możliwości przewozowe
Solidny napęd

MINUSY
Kiepskiej jakości plastiki w środku
Zbyt miękkie zawieszenie
Archaiczny napęd
Brak renomy na rynku, niska wartość rezydualna

ZHONGXING GRAND TIGER – DANE TECHNICZNE
Nadwozie: pickap, pięciomiejscowe
Zespół napędowy: silniki R4, turbodiesel
Moc i moment obrotowy: 2500 ccm, 170 KM przy 4100 obr./min; 392 Nm od 1750 do 2750 obr./min
Skrzynia biegów i napęd: manualna 5-biegowa, skrzynia rozdzielcza Borg Warner
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 15,0 s.
Prędkość maksymalna: wersja 140 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 11,5/10,1/8,8 l/100 km
Wymiary w mm (dł./wys./szer./roz. osi): 5080/1735/1750/2900
Ładowność: 825 kg

Paweł Puzio

Autor: Paweł Puzio
13komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (13)

pickap, pikup, pick-up? zdecyduj się człowieku
hinduski Tata? - skąd wiesz że robią to tylko wyznawcy hindu? Jakość plastików i montażu jest „Made in China”. Auto pasuje do takich pisarczyków. Plastiki i artykuł na takim samym poziomie.
acidspawn, 22.11.2011, 15:01
...czy widziałeś "na żywo" ten samochód a już w ogóle pewnie nigdy nim nie jeździłeś. Złe plastiki i montaż ? Człowieku ! Tylko potwierdzasz swoją pisaniną, że nawet się do tego auta nie zbliżyłeś.
Owszem ma mankamenty, o których teraz nie powiem, bo jak kiedyś do niego wsiądziesz, to sam je zauważysz i wtedy napiszesz :)
Artur, 04.03.2013, 12:30
Komentarz został usunięty.
Napęd jest plusem i minusem też. Jak u wałęsy.
szoferak, 22.11.2011, 17:03
Jestem właścicielem GRAND TIGER`a od m-ca września 2011 r.
i przejechałem nim pierwsze 10 000 tys. km
Muszę powiedzieć że auto jest wspaniałe
i bardzo przydatne w działalności gospodarczej jaką prowadzę.
Szykuję się do zakupu drugiego egzemplarza w wersji bardziej "wypasionej" (skóra, ksenony i takie tam),
a ten użytkować będą pracownicy.
Auto spala na 100 km w ruchu mieszanym nieco poniżej 8l/100km,
a podczas jazdy poza miastem, bez korków nieco ponad 7l/100km,
ale nie o niskie spalanie w takim aucie chodzi, bo przedewszystkim na naszych drogach przygotowanych dla czołgów lub pojazdów podobnych do T 34, auto daje wspaniale radę -wreszczie wszędzie mogę swobodnie dojechać.
A dodam tylko że bardzo szybko "rozbiłem" na tych naszych "wspaniałych" drogach swoje dotychczasowe auto BMW serii 3,
tak że nadaje się tylko na złom.
Polecam sprawdzić auto i nie pisać BZDUR !!!
Auto przedewszystkim, jest produkowane przez krajowego producenta, może nie wszystko, ale na dziś nie ma chyba producenta na świecie, co wszystko od podstaw wytwarza u siebie.
VISITOR 1967, 26.01.2012, 16:01
Tak jak ktoś się przesiada z żuka na to cudo to jest pod wrażeniem,ja jeżdżąc normalnymi autami jestem w szoku jakość spasowania ,tapicerki,plastiku-tragedia wszechobecna rdza w aucie z 2001 roku skrzypi,puka można by całą stronę zapisać minusami no i cena 65.000 za takie coś ?Alternatywa 5 letnia toyota hilux, 10 letni mercedes g a nawet 15 letni landrower discovery lepszy bez porównania.
Tylkonormalneauto, 10.02.2012, 16:35
Rdzo w aucie z 2001 roku ? Coś się chyba pomieszało. Użytkuję ten samochó od dłuższego czasu. Plastiki wcale nie są najgorszej jakości. A jak na "woła roboczego" do niezły solidny samochód za niewielkie pieniądze. DO deto zużycia paliwa na poziomie 8l ON daje wynik bezkonkurencyjny z tzw. "renomowanymi markami"
Artur, 04.03.2013, 12:25
W 1997 weszło na rynek DAEWOO Lanos, niby tani i syf, jak sie okazało producent stworzył samochody nie do zdarcia pomijam TICO.
Do dnia dzisiejszego żaden samochód nie miał tak dobrze ocynkowanej blachy, a pierwsze modele sprowadzane statkami po 8 latach mają robione zawieszenia .Była to marka poniżana ale poniżyła innych producentów.
Co do ZX TIGERA to samochodzik sprawny w terenie i radzi sobie zakładając stosowne opony do niego.Rok męczę go po polach górach błotach i zadowolony jetsem strasznie z niego.Silnik diesla pali przy -20 stopniach .Polecam bo cena jest ciekawa a mimo dziwnej marki robota solidna, może komuś plastiki nie pasują ale silniczek i blach OK, zrobiłem nim z 130000 km, porysowałem po lesie i polach a rudej niema pomimo mycia myją ciśnieniową .
Wiert Bud, 26.03.2012, 15:47
Jeżdze Tygrysem od 2 lat. Głównie na polowania i ryby. Zrobiłem 50 000 km Potwierdzam słabą jakość plastików, ale napęd i własności terenowe rekompensują wszystkie niedogodności. Wyciągałem już z błota Jeepy, Vitary i Toyoty kolegów. Tygrys wiedzie tam gdzie większość aut pseudo terenowych dawno wisi.
Edek, 24.05.2012, 17:32
Jeżdze Tygrysem od 2 lat. Głównie na polowania i ryby. Zrobiłem 50 000 km Potwierdzam słabą jakość plastików, ale napęd i własności terenowe rekompensują wszystkie niedogodności. Wyciągałem już z błota Jeepy, Vitary i Toyoty kolegów. Tygrys wiedzie tam gdzie większość aut pseudo terenowych dawno wisi.
Edek, 24.05.2012, 17:32
Toyota Hilux,Isuzu Rodeo,no i ten Tigerek......oczywiscie rozmawiamy o markach europejskich.I powiem jeszcze cos szkoda kaski na przeplacanie.Typowym przykladem przeplacenia jest VW ,NAvara,Ford...i jeszcze wracajac do artykulu 2.5 Litra,170 koni?????Jsli to chyba 136 ale moge sie mylic.Pozdrawiam Pikapowcow
gosc, 18.08.2013, 22:37
Samochód świetny, ale spalaniem jeszcze nie dorównuje takim modelom jak Ranger do Forda albo D-MAX od ISUZU. Tak czy siak, fajnie że maczaliśmy palce w tym cacku :) !!!!!!!!!!!!
Tygrys, 17.09.2013, 18:54
całkiem niezły, dobrze że rynek pickupów się powiększa i jest większy wybór, w pracy mamy Isuzu D-maxa i przyznaję że to niezłe auto
modsto, 24.10.2013, 22:15
Komentarz został usunięty.