Testujemy: Mazda 6 2.2 CD 163 KM - szybka, oszczędna i droga. FOTO

Mazda 6 w tej wersji jest produkowana od 2010 roku. fot. Wojciech Frelichowski
Mazda 6 może pełnić funkcję limuzyny, jak i auta rodzinnego. Ma też sportowe inklinacje. Testowaliśmy wersję hatchback ze 163-konnym turbodieslem 2.2 l.

Aktualny model Mazdy 6 jest na rynku od 2007 roku, a przed dwoma laty auto przeszło drobną modernizację. Poprawiono nieco wygląd nadwozia, dodano nowe wyposażenie i przekonstruowano zawieszenie.


Styl zaczepny

Nadwozie Mazdy 6 prezentuje styl na wskroś sportowy. Szczególnie atrakcyjnie wygląda przednia partia nadwozia, gdzie dominują wydatny zderzak, charakterystyczny wąski grill oraz duże skośne reflektory. W sportowym stylu zaprojektowano też przedni zderzak, w którym znalazły się trzy wloty powietrza. Nad dwoma skrajnymi znalazło się miejsce na reflektory przeciwmgielne.

Lekko sportowy charakter samochodu wyeksponowano, obniżając ku tyłowi linię dachu. Stylistycznym nawiązaniem do przedniej części karoserii są klosze tylnych lamp w kształcie przypominającym reflektory główne.

Dużo miejsca w kabinie

We wnętrzu Mazdy 6 znajdziemy wystarczającą ilość miejsca. Dotyczy to również tylnej części kabiny. Na kanapie zmieszczą się trzy osoby. Nie będą też narzekać na brak miejsca na nogi.

Nie będzie problemu ze zmieszczeniem bagażów. W kufrze Mazdy 6 o pojemności 510 litrów zmieści się sporo walizek. A jeśli potrzebujemy przewieźć coś większego, to po złożeniu oparcia tylnej kanapy przestrzeń bagażową można powiększyć do 1702 l.

Zobacz też: Testujemy: Mazda 3 MPS – zadziorna Japonka

Mazda 6 ma z polotem zaprojektowany kokpit, w którym jednak panuje przeładowanie przycisków i pokręteł. Większość z nich służy do obsługi zestawu audio, którego brzmienie jest naprawdę zacne (system Bose), ale wcześniej trzeba uważnie przestudiować instrukcję obsługi całości.

To samo dotyczy przycisków na kierownicy, którymi można obsługiwać sprzęt audio oraz funkcje komputera pokładowego. Producent mógłby trochę uprościć wyszukiwanie poszczególnych danych.

Za to złego słowa nie można powiedzieć o zestawie zegarów. Wskaźniki w cylindrycznych obudowach są czytelne, a ich podświetlenie - pomimo czerwonego blasku - nie męczy wzroku podczas nocnej jazdy.


Ekonomiczny silnik Mazdy 6

Czterocylindrowy, 2,2-litrowy turbodiesel o mocy 163 KM, który pracował pod maską testowanej Mazdy 6, to silnik dobrze dobrany do tego modelu. Jedyne, co może budzić zastrzeżenia, to zbyt długa turbodziura, podczas przyspieszania na drugim biegu. Objawia się to w ten sposób, że ciśniemy pedał gazu niemal do oporu, a obroty silnika rosną powoli. Ale kiedy już wskazówka obrotomierza przekroczy próg 1800 obr./min., auto wybornie przyspiesza.

Inną zaletą tego turbodiesla jest wysoka kultura pracy. Silnik nie hałasuje nawet po porannym rozruchu. No i rzecz najważniejsza – niskie spalanie. Według danych fabrycznych średnie życie oleju napędowego na 100 km wynosi 5,4 litra. Podczas naszego testu średnie spalanie wyniosło 6 litrów, co jest bardzo dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę moc silnika i gabaryty samochodu.

Zobacz też: Testujemy: Mazda 2 1.5 - w miejskim żywiole

Mały minus należy się skrzyni biegów. Generalnie sześciobiegowa przekładnia manualna pracowała poprawnie, tylko podczas zmiany biegów z pierwszego na drugi drążek pracował za ciężko

Zwinny na szosie

W sukurs dynamicznemu napędowi idzie zawieszenie. Mazda 6 świetnie zachowuje się na drodze. Mimo dużych gabarytów auto prowadzi się jak po sznurku. To zasługa zawieszenia - dwuwahaczowego z przodu i wielowahaczowego tylnego. Zakręty można pokonywać bez obawy, że zacznie ono szukać swojej drogi. Jednocześnie pasażerowie mają zapewniony komfort resorowania.

Ponadto w układzie kierowniczym dobrze wyważono proporcje pomiędzy siłą wspomagania a precyzją prowadzenia. Kierowca panuje nad autem, a przy tym ma frajdę z jazdy.

Głównym minusem Mazdy 6 jest wysoka cena. Cennik tego samochodu rozpoczyna się od kwoty 96300 zł (silnik benzynowy 2.0 155 KM). Ale za to już w standardzie znajdziemy takie elementy wyposażenia, za które w innych markach trzeba dopłacać.

Zobacz też: Testujemy: Mazda 5 - rodzinny van w ładnym opakowaniu

Testowana Mazda 6 była w wersji Kirei, która jest topową dla odmiany liftback z silnikiem 2.2 CD 163 KM. Na wyposażeniu jest w zasadzie wszystko co słuzy bezpieczeństwu i komfortowi jazdy (m.in. łącznie ze skórzaną tapicerką). Cena - 123800 zł.

Mazda 6 ma sporo konkurentów, m.in.: Citroena C5 2.0 HDi (160 KM) So Chic - 116200 zł, Forda Mondeo 2.0 TDCi (163 KM) Titanium LXS - 133500 zł, Opla Insignię 2.0 CDTI (160 KM) Sport - 116600 zł, Toyotę Avensis 2.2 D-CAT (177 KM) Sol - 130900 zł, Volkswagena Passata 2.0 TDI (170 KM) Highline - 125090 zł.


Plusy
- dynamiczny silnik
- niskie spalanie
- bogate wyposażenie


Minusy
- drobne niedoskonałości skrzyni biegów
- natłok przycisków na kokpicie
- wysoka cena

 

Mazda 6 2.2 CD 163 KM Kirei – dane techniczne


Nadwozie: pięciodrzwiowe, pięciomiejscowe
Silnik: turbodiesel, 4 cyl., 16V, pojemność 2183 ccm
Moc i moment obrotowy: 163 KM przy 3500 obr/min; 360 Nm przy 1500 obr/min
Skrzynia biegów i napęd: manualna, 6-biegowa; napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 9,2 s
Prędkość maksymalna: 212 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 6,9/4,5/5,4 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer./roz. osi): 4755/1440/1795/2725 mm
Masa i poj. bagażnika: 1550 kg, 510 l
Cena auta testowego: 123800 zł


Wojciech Frelichowski

  • Portret użytkownika Anonymous
    29.02.2012, 03:52 |
    bbh
    Wciskać pedał do dechy przy obrotach tysiąc+kilkaset? cyt. "ciśniemy pedał gazu niemal do oporu, a obroty silnika rosną powoli. Ale kiedy już wskazówka obrotomierza przekroczy próg 1800 obr./min., auto wybornie przyspiesza." To od ilu cisnęliście i...