Bezpieczny odstęp między samochodami. Poradnik

W myśl Kodeksu Drogowego, kierowca jest zobowiązany do utrzymywania bezpiecznego odstępu między pojazdami, niezbędnego do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego auta.

fot. Jerzy Stobiecki

Polskie przepisy tylko w jednym przypadku precyzyjnie określają minimalną odległość pomiędzy pojazdami poruszającymi się w kolumnie. Przepis ten dotyczy przejazdu przez tunele, o długości przekraczającej 500 metrów, znajdujące się poza obszarem zabudowanym. W takim przypadku, kierowca powinien zachować odległość od poprzedzającego pojazdu nie mniejszą niż 50 metrów, jeśli kieruje samochodem o masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony lub autobusem i 80 metrów w przypadku prowadzenia innego pojazdu.

Dodatkowo, na kierujących pojazdem lub zespołem pojazdów o długości przekraczającej 7 metrów lub pojazdem objętym indywidualnym ograniczeniem prędkości przepisy nakładają obowiązek, w czasie jazdy poza obszarem zabudowanym, na jezdniach dwukierunkowych o dwóch pasach ruchu utrzymywania takiego odstępu, aby wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę między pojazdami.

W pozostałych sytuacjach przepisy zobowiązują do utrzymywania bezpiecznej odległości, nie precyzując ile powinna ona wynosić.

Czas na reakcję

Zachowanie odpowiedniego odstępu między pojazdami jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Im większy dystans pomiędzy pojazdami, tym dłuższy czas na reakcję w przypadku niespodziewanej sytuacji i większe szanse na uniknięcie kolizji. Przepisy zobowiązują kierowcę do zachowania bezpiecznej odległości, czyli takiej, która pozwoli na uniknięcie zderzenia. Jak w praktyce dobrać bezpieczną odległość? Za najważniejsze czynniki wpływające na dobór odległości pomiędzy samochodami uznawane są prędkość, warunki panujące na drodze i czas reakcji. Ich „suma” pozwala zachować właściwą odległość.

Przeciętny czas reakcji wynosi około 1 sekundy. To czas jaki potrzebny jest kierowcy na reakcję, gdy odbierze informację o konieczności wykonania manewru (hamowania, omijania). Czas reakcji może się jednak wydłużyć, nawet kilkukrotnie, jeśli uwaga kierowcy zostanie zaabsorbowana na przykład odpalaniem papierosa, obsługą radia czy rozmową z pasażerami. Wydłużenie czasu reakcji jest także naturalnym efektem zmęczenia, senności i gorszego samopoczucia.

2 sekundy odstępu

Jednak jedna sekunda to absolutne minimum, jakie kierowca pozostawia sobie na reakcję. W przypadku, gdy poprzedzający nas pojazd zacznie gwałtownie hamować, będziemy mieli czas jedynie na podjęcie takiej samej decyzji i rozpoczęcie hamowania. Musimy jednak pamiętać, że jadący za nami samochód również rozpocznie hamowanie dopiero, gdy dostrzeże naszą reakcję. W wielu nowych samochodach instalowane są systemy wspomagające awaryjne hamowanie, które pozwalają nie tylko optymalnie wykorzystać siłę hamowania, ale automatycznie uruchamiają światła awaryjne, ostrzegając innych uczestników ruchu. Innym systemem montowanym w niektórych samochodach, pomocnym w zachowaniu odpowiedniego dystansu jest system informujący o czasie, po jakim uderzymy w tył poprzedzającego nas pojazdu, jeśli nie podejmiemy żadnego działania. Co istotne, system za niebezpieczny uznaje odstęp pomiędzy pojazdami poniżej 2 sekund. W praktyce dwie sekundy, to najczęściej zalecany odstęp pomiędzy pojazdami, odpowiadający około 25 metrom przy prędkości 50 km/h.

Istotnym czynnikiem, wpływającym na dobór odległości pomiędzy pojazdami jest prędkość, z jaką się poruszamy. Przyjmuje się, że w czasie jazdy z prędkością 30 km/h droga hamowania wynosi około 5 metrów. Zwiększenie prędkości do 50 km/h powoduje wydłużenie drogi hamowania do ponad 14 metrów. Do zatrzymania przy prędkości 100 km/h potrzeba już niemal 60 metrów. Z tego jasno wynika, że zwiększenie prędkości powinno pociągnąć za sobą zwiększenie odległości od poprzedzającego nas pojazdu. W niektórych krajach, na przykład we Francji, określona jest minimalna odległość pomiędzy pojazdami. To przeliczony odpowiednik 2 sekund, zależny od prędkości. Przy prędkości 50 km/h to 28 metrów, przy prędkości 90 km/h – 50 m, a przy 100km/h już 62m. Jazda z maksymalną dozwolą we Francji prędkością 130km/h powoduje zachowanie odległości minimum 73 metrów. Łamanie tego przepisu zagrożone jest mandatem w wysokości 90 euro, a w razie recydywy kierowcy grozi do 6 miesięcy więzienia i pozbawienie prawa jazdy na 3 lata.

Potrzebne doświadczenie

Zachowanie zbyt małego odstępu często bywa przyczyną kolizji drogowych. Nagminna na polskich drogach jest „jazda na zderzaku”, często w odległości 1-2 metrów za poprzedzającym pojazdem. To niezwykle groźne zachowanie. Kierowca znajdujący się tak blisko innego pojazdu nie daje sobie żadnych szans na szybką reakcję w sytuacji awaryjnej, która wymaga natychmiastowego działania. Jeśli nie zachowujemy odpowiedniej odległości ograniczamy również pole widzenia i nie jesteśmy w stanie zobaczyć tego, co znajduje się przed poprzedzającym nas samochodem.

Kolejnym czynnikiem, od którego powinna zależeć odległość pomiędzy pojazdami są warunki. Mgła, opady deszczu, śniegu, oblodzenie jezdni oraz oślepiające słońce, które pogarsza widoczność świateł stop poprzedzającego nas auta, to sytuacje, w których powinniśmy zwiększyć odległość.

W jaki sposób może skontrolować odległość od poprzedzającego nas pojazdu? W momencie, gdy jadący przed nami samochód minie znak drogowy, drzewo lub inny nieruchomy punkt odniesienia powinniśmy odliczyć „sto dwadzieścia jeden, sto dwadzieścia dwa”. Wypowiedzenie spokojnie tych dwóch liczb odpowiada w przybliżeniu dwóm sekundom. Jeśli w tym czasie nie dojedziemy do punktu odniesienia, oznacza to, ze zachowujemy bezpieczny odstęp 2 sekund. Jeśli miniemy go, zanim wypowiemy dwie liczby, powinniśmy zwiększyć odległość od jadącego przed nami auta.

Czasem zachowanie tak dużego odstępu, jaki zakładamy jest niemożliwe. Chcąc zwiększyć odległość, stwarzamy większą lukę w kolumnie, zachęcając tym samym innych do wyprzedzania nas. Dobranie odpowiedniego odstępu wymaga więc nie tylko wiedzy, ale przede wszystkim doświadczenia.

Jerzy Stobiecki

Co na to przepisy?

Art. 19. Kodeksu Drogowego
2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
2. 3. utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.
3. Poza obszarem zabudowanym, na jezdniach dwukierunkowych o dwóch pasach ruchu, kierujący pojazdem objętym indywidualnym ograniczeniem prędkości albo pojazdem lub zespołem pojazdów o długości przekraczającej 7 m jest obowiązany utrzymywać taki odstęp od pojazdu silnikowego znajdującego się przed nim, aby inne wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę utrzymywaną między tymi pojazdami. Przepisu tego nie stosuje się, jeżeli kierujący pojazdem przystępuje do wyprzedzania lub gdy wyprzedzanie jest zabronione.
4. Poza obszarem zabudowanym, w tunelach o długości przekraczającej 500 m, kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymać odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż:
4.1. 50 m – jeżeli kieruje pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t lub autobusem;
4.2. 80 m – jeżeli kieruje zespołem pojazdów lub pojazdem niewymienionym w pkt. 4.1.

Komentarz eksperta

Podkomisarz Jakub Skiba z Mazowieckiej Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu: - Musimy pamiętać, że bezpieczna odległość między pojazdami zależy od wielu czynników. Mają na nią wpływ prędkość, z jaką się poruszamy, warunki i cechy psychomotoryczne kierowcy. Przy zwiększenie prędkości powinniśmy zwiększyć odstęp od poprzedzającego nas pojazdu. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym powinniśmy pamiętać, że w każdej chwili mogą pogorszyć się warunki, a jezdnia może być śliska, co również powinno pociągnąć za sobą zwiększenie odległości. Na drodze trzeba mieć wyobraźnię i przewidzieć, co się stanie, jeśli będziemy jechali zbyt blisko, a poprzedzający nas pojazd zacznie gwałtownie hamować.

Autor: Jerzy Stobiecki
4komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (4)

Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Ale co jesli jadą 2 auta prawym pasem jest luka, czyli zachowan aodległosc, ale nie taka, aby auto sie zmiesciło a facet zlewego pasa wjezdza mimo to w te lukę..i hamuje..i auto za nim ma stłuczke! to chamstwo! I wina tego wjeżdżającego!
PRAW, 08.07.2012, 21:33
... w praktyce jest to niemal niewykonalne. Jako niedoświadczony kierowca z ledwie półrocznym stażem początkowo starałem sobie zostawić więcej miejsca na reakcję, jednak jest ono wykorzystywane praktycznie przez wszystko, co się rusza i usiłuje dostać na jezdnię. Trzydziestometrowa luka to okazja do wyprzedzania, włączenia się do ruchu, wjazdu z podporządkowanej, czy wtargnięcia pieszego na jezdnię tuż pod koła, co w sumie jest znacznie bardziej niebezpieczne od opisanej jazdy "w zderzak". Nie mówiąc o sytuacji opisanej w poprzednim komentarzu. Pozostawienie bezpiecznej odległości na drodze dwupasmowej w mieście to stuprocentowa gwarancja gwałtownego hamowania tuż za wciskającym się pojazdem z lewej strony. Równie chamskie jest trzymanie się cudzego tyłu nocą, gdy odbite we wszystkich lusterkach światła po prostu oślepiają. Sam w takiej sytuacji włączam światła pozycyjne, skoro prowadzą mnie tylne światła pojazdu przede mną, ale inni zwykle tego nie robią.
Comenius, 23.12.2012, 02:24
Proszę dokładniej wczytać się w kodeks drogowy i atr.19 który mówi szczególnie o większym odstępie "poza terenem zabudowanym" . Na terenie zabudowanym a szczególnie w dużym mieście staje się to wprost niemożliwe lub uciążliwe dla innych użytkowników dróg.I w takim przypadku nie należy jechać z odstępem 30m jak to ma pan zwyczaj robić.To błąd. Oczywiście jazda na tzw "zderzak" również nie jest poprawna.Drugą rzeczą które pan robi źle i łamie przepisy to fakt jeżdżenia z włączonymi światłami pozycyjnymi w czasie kiedy przepisy wyraźnie mówią, iż powinno się jeździć z włączonymi światłami mijania.Nie należy "poprawiać" ustawodawców.Można za to dostać słony mandat.Pozdrawiam !
krokodyl32, 30.03.2013, 06:59
W moim wypadku biegły określił, że samochód jechał 80-90 km/h zachował bezpieczną odległość 20-30m nawet jak nie zdążył wyhamować i uderzył w samochód stojący na autostradzie przy włączonych światłach awaryjnych (mógł nie zobaczyć bo jest przerwa między miganiem świateł) i spowodował wypadek śmiertelny.
Ja, 23.05.2014, 08:45