Sprawdź, jak organizm spala alkohol i co grozi pijanemu kierowcy

Alkohol może być niebezpieczny dla kierowcy nawet po 24 godzinach od jego spożycia. Co roku przekonują się o tym tysiące Polaków.

fot. redakcja.regiomoto

Tylko w od stycznia do listopada tego roku policjanci w całym kraju zatrzymali 172 440 nietrzeźwych kierowców! Tylko w długi weekend towarzyszący Świętu Zmarłych było ich ponad dwa tysiące. Przez pierwszych jedenaście miesięcy 2011 r. pijani kierowcy spowodowali w Polsce 2471 wypadków samochodowych, w których zginęło 268 osób. Nietrzeźwi piesi spowodowali w tym samym czasie 873 wypadki, w których zginęło 107 osób.

Zobacz też: Kierowcy jeżdżący po pijanemu zazwyczaj są na kacu

Według policyjnych statystyk pijani kierowcy najczęściej powodują wypadki w weekendy przed południem. Zazwyczają są to ludzie, którzy nie pili alkoholu bezpośrednio przed jazdą. Wniosek - za kierownicę usiedli myśląc, że są trzeźwi.

Kiedy alkohol znika z organizmu?

Przeciętny Polak spożywa w ciągu roku około 8 litrów wódki. Warto więc wiedzieć, ile czasu od zakrapianej imprezy musi upłynąć, by można było usiąść za kierownicę. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie wystarczy porządnie się wyspać, by wytrzeźwieć. Sen nie ma wpływu na szybkość procesu spalania alkoholu przez organizm.

Przeciętny mężczyzna, który wypił pół litra wódki, po upływie 12 godzin najprawdopodobniej w dalszym ciągu będzie znajdował się w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu), a na pewno w stanie po spożyciu alkoholu (do 0,2 promila). Nie wolno więc siadać za kierownicą rano, gdy poprzedniego dnia wieczorem piliśmy alkohol w takiej ilości. Najlepiej nie robić tego przez cały następny dzień.

Po upływie 24 godzin, od zakończenia picia alkoholu, część osób może faktycznie pozbyć się alkoholu z organizmu. Ale u większości osób proces jego usuwania trwa znacznie dłużej.
- Jeśli wypiliśmy więcej, niż tak zwana bezpieczna dawka, czyli około pół piwa, aby wytrzeźwieć najczęściej potrzeba około 48 godzin - podkreśla Jacek Kosiec, terapeuta uzależnień, pracujący z kierowcami, którzy spowodowali wypadki po pijanemu.

Co ważne, nawet niewielka dawka piwa, wina czy mocniejszych trunków może być niebezpieczna dla kierowców. Dlatego kto spożył nawet najmniejszą ilość alkoholu nie powinien siadać za kierownicę. Na pewno nie wolno tego robić po jednym piwie - to już jest ilość, którą wykryje policyjny alkomat, a jazda samochodem będzie łamaniem prawa. O konsekwencjach niżej.

Nie każdy z nas identycznie reaguje na alkohol. Z punktu widzenia biologii, alkohol jest trucizną, którą nasz organizm próbuje zneutralizować. Alkohol jest szybko wchłaniany przez nasz organizm i przenika do krwioobiegu, poprzez który rozprowadzany jest do wszystkich komórek. Efekty jego działania są powszechnie znane.

Dla wielu najważniejszy jest pierwszy etap, w którym poprawia się nam nastrój i doznajemy uczucia odprężenia. Jednocześnie zaczyna się negatywny wpływ. Słabnie koordynacja i możliwość koncentracji. Nasza mowa staje się niewyraźna. Utrzymanie równowagi zaczyna sprawiać problemy.

Nie ma normy, po jakiej ilości alkoholu, wystąpią te objawy. Wiele zależy od wagi, fizjologii, stanu zdrowia. To, że ktoś waży dużo, nie sprawi, że szybciej wytrzeźwieje.

Kary za jazdę po pijanemu są dotkliwe

W myśl ustawy o wychowaniu w trzeźwości wyróżnia się stan po użyciu alkoholu, gdy zawartość alkoholu we krwi wynosi od 0,2 do 0,5 promila lub od 0,1 do 0,25 mg w litrze wydychanego powietrza oraz stan nietrzeźwości, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila lub 0,25 mg w litrze wydychanego powietrza.

W obu przypadkach kierowcy grożą poważne konsekwencje. Za prowadzenie auta w stanie po użyciu alkoholu grozi grzywna (do 5 tys. zł) i zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat. W przypadku prowadzenia w stanie nietrzeźwości konsekwencje są jeszcze poważniejsze. Grozi pozbawienie wolności do 2 lat, ograniczenie wolności lub grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów na czas od roku do 10 lat.

Za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości, w którym ofiara poniesie śmierć lub trwały uszczerbek na zdrowiu można stracić prawo jazdy dożywotnio. Podobnie jest w przypadku osób po raz drugi zatrzymanych za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Spowodowanie wypadku zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Jeśli sprawca wypadku był w stanie nietrzeźwości, sąd może orzec karę pozbawienia wolności nawet do 12 lat.

Pijany kierowca, który będzie brał udział w wypadku, nawet jeśli nie zostanie uznany za jego sprawcę, nie dostanie odszkodowania z polisy auto casco. Jeśli spowoduje wypadek po pijanemu, nie uratuje go też polisa OC. Ubezpieczyciel co prawda wypłaci odszkodowanie poszkodowanym w wypadku, ale o jego zwrot wystąpi do sprawcy, który prowadził po alkoholu.

Zobacz też: Polisy OC i AC - za co nie dostaniesz odszkodowania

Jak wygląda badanie alkomatem? Kiedy wykonuje się badanie krwi?

Policjanci co raz częściej używają do badania trzeźwości popularnego aparatu AlcoBlow, który pozwala stwierdzić obecność alkoholu w powietrzu w kabinie, bez konieczności popularnego „dmuchania”.

Jeśli w kabinie stwierdzona zostanie obecność alkoholu, kierowca zostaje poddany badaniu tradycyjnym alkomatem. Jeśli wynik jest negatywny, badanie nie jest powtarzane. Jeżeli wynik pomiaru będzie pozytywny, powtórne badanie wykonuje się po upływie 15 minut.

Zobacz też: Nie stracisz prawa jazdy za cukierka z alkoholem

Badanie krwi, którego celem jest stwierdzenie obecności alkoholu przeprowadza się gdy:
- żąda tego sam badany
- jeżeli osoba, która ma zostać poddana badaniu znajduje się w stanie upojenia lub jest chora i nie może dmuchać w alkomat
- jeżeli istnieją przeciwwskazania do badania sprzętem elektronicznym, jednak należy posiadać stosowne zaświadczenie
- jeżeli kierowca odmawia poddania się badaniu alkomatem

Badanie krwi, wykonane w laboratorium jest dokładniejsze i w przypadku sprawy sądowej, jako dokładniejsze jest ważniejszym dowodem, niż wynik badania alkomatem.

O tym dlaczego, kierowcy siadają za kierownicę po pijanemu, rozmawiamy z Jackiem Koścem, terapeutą uzależnień.

Dlaczego mimo surowych kar i licznych apeli siadamy po pijanemu za kierownicę?

Jacek Kosiec: - Z różnych powodów. Bo sto razy jechaliśmy tą drogą po pijanemu i nam się udawało uniknąć konsekwencji. Normalnie wypijamy pół litra, to po dwóch setkach nam nic nie jest. Ale przede wszystkim dlatego, że po alkoholu nie kontrolujemy swoich zachowań. Pomimo tego, że na trzeźwo wiemy, że czegoś nie można robić, po wypiciu alkoholu robimy to.

Wielu tłumaczy się tym, że wypiło tylko jedno piwo. Jedno piwo faktycznie nie szkodzi?

- Nie zgodzę się z tym. Po jednym piwie stężenie alkoholu we krwi wynosi około 0,26 promila, czyli jazda po jednym piwie jest już wykroczeniem.

A godzinę po wypiciu piwa?

- Wiele osób myśli, że godzinę po wypiciu alkoholu, on wyparuje z organizmu. Tym czasem mniej więcej po godzinie następuje kumulacja.

Dlaczego alkohol jest tak niebezpieczny dla kierowców?

- Pamiętajmy, że alkoholu nie pijemy dla wartości smakowych, tylko po to, aby osiągnąć efekt uniesienia. Stajemy się odważniejsi, bardziej skorzy do ryzyka, pewni siebie. Niektórzy uważają, że po wypiciu lepiej jeżdżą. Dlatego to tak niebezpieczne w przypadku kierowców.

Czy każdy, kto został zatrzymany za jazdę po alkoholu trafia na terapię?

- Terapia jest obowiązkowa dla wszystkich osób, którym na mocy wyroku sądowego odebrano prawo jazdy. Aby je odzyskać muszą poddać się terapii w poradni.

Jak reagują kierowcy trafiający na terpaię?

- Są niestety tacy, których to niczego nie nauczyło. Nie widzą problemu w sobie, a w innych. Potrafią mieć pretensję, że zabrano im prawo jazdy na 3 lata, a mieli „tylko” 1,5 promila. Że tyle razy jeździli tą drogą i nigdy nie stał tam patrol, a tym razem stał, pewnie ktoś doniósł.

Czy to norma?

- Nie. Ale zdarzają się tacy. W przypadku uzależnień, a niestety większość zatrzymanych po alkoholu kierowców to osoby uzależnione, trzeba sięgnąć dna, żeby chcieć się od niego odbić. W przypadku kierowców zawodowych takim dnem jest utrata prawa jazdy, a co za tym idzie pracy. Czasem jest to spowodowanie wypadku, po którym przychodzi olśnienie i pytanie: "Co ja zrobiłem”?

Czy na terapię często trafiają kobiety?

- Przeważają mężczyźni. Kobiety z natury są ostrożniejsze, ale czasem też zdarza się im prowadzić po spożyciu alkoholu.

Ile czasu powinno minąć od chwili zakończenia picia alkoholu, abyśmy bez przeszkód mogli prowadzić samochód, nie ryzykując, że będziemy musieli trafić na terapię?

- Jeśli wypiliśmy więcej, niż tak zwana bezpieczna dawka, czyli około pół piwa, aby wytrzeźwieć najczęściej potrzeba około 48 godzin.

Jerzy Stobiecki

Autor: Jerzy Stobiecki
64komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (64)

Komentarz został usunięty.
Trzezwieje sie oczywiscie szybciej. Mozna dla bezpieczenstwa czekac i pol roku ale nie o to chodzi. Chodzi o to, ze bez sensu jest karanie kogos kto robi zle myslac ze robi dobrze. Nigdy sie nie zwalczy jazdy "na kacu" (ja tam kacow nie miewam) bo ludzie jada myslac ze sa trzezwi. Nie mozna wymagac od czlowieka by wiedzial ile ma we krwii promili. Rownie dobrze mozna wymagac by wiedzial ile ma plytek krwii albo jakie ma stezenie cukru. Skoro jazda po alkoholu powoduje pogorszenie refleksu powinno sie badac nie ilosc alkoholu we krwii, a poziom refleksu. Bo jezeli ktos po jakiejs ilosci alkoholu ma refleks taki jak inny na trzezwo to znaczy ze moze prowadzic.
facet, 13.12.2011, 12:35
W stanach USA przechodzisz po pasie jezdni wzdluz i widac jaki masz refleks ciekawe czy bys przeszedl po pol litra prosto kolego... bedziesz mial kontrole w stanie nietrzezwosci w polsce i dowiesz sie co to znaczy...
boraty maksy, 24.09.2012, 23:47
jezeli chodzenie po pasie jest w/g ciebie refleksem to albo jestes pijany i belkoczesz albo polskim debilem
leon, 09.02.2014, 10:01
No tego nie wiedziałem że po wypiciu pół piwa trzeba dwie doby
żeby wytrzeżwieć , to znaczy jak w sobotę wypiję pół litra piwa
to za kierownicę mogę siąść w środę .No to już koniec z piciem
piwa nawet jednego i to raz w tygodniu w sobotę!
Janek, 13.12.2011, 12:43
to jest bzdura ja wypilem 12 piw i na drugi dzien o 10 rano mialem 000
marys, 28.11.2012, 21:39
trzy zera to w wysokości grzywny chyba miałeś ...
Bobi, 07.02.2013, 13:35
My chłopy 50 km od Białegostoku jak mieli po 20 lat, w końcówce komuny, to zawsze około 0,7 na łeb obalali i nad ranem na motor, później samochód i jazda do domu. Tak se pomyślałem, że na około 30 bliższych i dalszych znajomych którzy zginęli w wypadkach, pamiętam tylko dwóch nawalonych, reszta była trzeźwa. Czasem trafiał się jakiś nie z naszej paczki, to i faktycznie po 300 gramach zaczynał od rzeczy gadać. Najlepsze jest to, że dzisiaj, a jest nasz trzech wszyscy jesteśmy zawodowymi kierowcami i bez żadnych terapii, nie ma kiedy się spotkać i flaszkę obalić, taki za.p.i.e.r.d.o.l żeby było co do gara włożyć i żonki jak lalki były. Ten pan co tu opowiada o piwach, mówi chyba o denaturszczykach, a nie ludziach co siądą, wypiją, dobrze zagryzą i co najważniejsze piją wódkę, a nie spirty techniczne.
Sebas, 13.12.2011, 13:33
Za komuny nie było falszek 0,7 tylko 0,5 litra
Wojs, 26.06.2013, 15:15
e, chyba 3/4 było, tzn. 0,75
kris, 18.09.2013, 16:20
Za komuny były flaszki o różnych gabarytach. Tylko niektóre trzeba było kupować w Peweksie lub w Baltonie.
dziadek , 29.11.2013, 20:42
Za komuny były flaszki o różnych gabarytach. Tylko niektóre trzeba było kupować w Peweksie lub w Baltonie.
dziadek , 29.11.2013, 21:43
- Jeśli wypiliśmy więcej, niż tak zwana bezpieczna dawka, czyli około pół piwa, aby wytrzeźwieć najczęściej potrzeba około 48 godzin. Wszystko w tym kraju schodzi na psy...nawet pijaki.
sly, 13.12.2011, 16:07
Bzdury gada ten pan. W Austri czy Schwajcari to obnizono dozwolona ilosc promili i stwierdzono ze ilosc wypadkow sie podwoila. Stwierdzono ze panowie po dwoch piwach przestali jezdzic i przejely to trzezwe zony. (to nie zart). Mysle ze jesli ktos ma stres i wypilby sobie piwko to byloby bezpieczniej. To 0 promili to bzdura. W Niemczech maja 05 i ginie mniej ludzi . A co z pieszymi. tyle ich ostatnio ginie. Moze wiec tez 0 promili. Ciekawe jak to jest z lekarzami i innymi waznymi zawodami, skoro po jednym piwie trzeba 48 godzin trzezwiec. Ten pan co to wypisuje niemysli trzezwo nawet bez piwka.
Reakcja ludzi od 21 roku zycia jest opuzniona i co rok jest gorzej. Reakcja malucha i Mercedesa tez jest rozna. Trezba jakas madra norme a nie bzdur.
trzezwy, 13.12.2011, 16:19
W naszym kraju liczy sie tylko bezrobocie j jazda po pijaku. Jezdzijmy dalej w takim stanie beda dalej wypadki wiecej osob zginie i prasa bedzie o tym pisac to jest najwazniejsze... Jak ma ktos beret na glowie i mysli w perpektywie to nie dopusci do (pierdol) zkarzenia i powstzryma pijanstwo jeżdżenie w stanie takim %%%%%%%%%%%%%%%%% o Heeeh Paaaaaal
boraty maksy, 24.09.2012, 23:59
"Jeśli wypiliśmy więcej, niż tak zwana bezpieczna dawka, czyli około pół piwa, aby wytrzeźwieć najczęściej potrzeba około 48 godzin" Czyli po wypiciu 1 piwa, nie powinno się kierować przez 2 dni, jasne. Po kilku godzinach nie będzie śladu po alkoholu w wydychanym powietrzu, u jednego to będą 2 godziny u innego może 5, ale na pewno nie 48.
Kuba, 13.12.2011, 16:59
Komentarz został usunięty.
pół piwa potrzeba 48 h 1 piwo nie powinno się kierować przez 2 dni , jasne. 48 godzin to 2 doby czyli 2 dni. JASNE!!!!!!????????
Zippek, 04.09.2012, 22:07
Za niedługo jak u kogos znajda alkohol w domu to zabiora mu prawo jazdy! Komuno wróc!
Adam, 13.12.2011, 17:19
takich bzdur to nie słyszałem w zadnych mediach ani nigdzie!!!mam kuzyna policemana i sam muwił ze po piwie za jakies 2 godziny max 3 mozna smiało jechać!!!a ten pan co to pisał to chyba ma łeb jak cukrówka albo miał strasznego kaca jak to pisał!!!!
benko82, 13.12.2011, 18:22
Chyba wypowiadają się ci co piją,bo faktycznie alkohol długo zalega w organiżmie ,zgadzam się z artykułem!
ola, 13.12.2011, 18:43
Komentarz został usunięty.
To ty ladnie masz w glowie jak sie zgadzasz z tym artykułem. Ludzie jedno piwo dwa dni? hahahahahahahaahhaahhahahahahaa Boże to kiedy pojadę jak wypiję setke? za tydzien? Ja kiedys wypilem z ojcem pol litra wódki czyli 250ml od godz 18 do 18.40. Rano o 5.30 jechalem do pracy, mialem kontrole, dmuchalem i bylo zero. Troche powagi ludzie
Żubr., 08.11.2012, 16:55
To kup sobie dobry alkomat i sprawdź kiedy po wypiciu piwa poziom spadnie poniżej 0,2 promila bo napewno nie będzie to 48h.
Daro, 22.12.2013, 13:20
Chyba był na kacu jak to pisał 48 godzin normalnie śmiech.Najlepiej przed jazdą iść na komendę i sobie dmuchnąć i będzie wiadomo czy można wsiadać za kierownice czy nie,tylko na nogach,znajomy pojechał autem pod komendę aby się sprawdzić,policjant się go zapytał czym przyjechał on odpowiedział że samochodem a wyszło mu 0,5promila i tak właśnie stracił prawko.
ks, 13.12.2011, 18:50
Komentarz został usunięty.
48 godzin po wypiciu pół litra piwa? Paranoja
Rom, 13.12.2011, 19:46
Sranie w banie !!!!,normalny ,zdrowy człowiek spala 50 gr wódki na godzinę . 0,5 litra spala w 10 godzin!!!!
buru, 13.12.2011, 19:58
U dorosłego,zdrowego człowieka srednie spalanie alkocholu wynosi ok.7gram
czystego spirytusu
Pogromca kaczora, 05.09.2012, 19:29
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
hehheehhe pol piwa 2 dni trezwiejesz a to dobre
splk, 13.12.2011, 20:21
Czyli po 5 piwach 20 dni nie można jeździć? A po sylwestrze jak naród pije to przez co najmniej 2 tygodnie nie powinno być korków. No bo jak ktoś wypił 2 setki wódki i lampkę szampana to ma wg Pana terapeuty szlaban na samochód przez co najmniej 2 tyg.
ravic, 13.12.2011, 20:47
Komentarz został usunięty.
jak to jest, że w unii europejskiej , której prawodawstwo psim obowiązkiem porzestrzegać musimy- dopuszczalne jest 0,8 promila alkoholu lub 0,5 promila alkoholu we krwi kierowcy w krajach alkoholożłopów np. Francja , Włochy. A nas Polaków czyni się debilami, co po jednym piwie są niepoczytalni. Ano tak , że francuzi żłopią alkohol od dziwciństwa - tzw. wina obiadowe- a potem najebani wg. polskiego prawodawstwa prowadzą samochód , czy to ryży potomek ss- mana potwierdzi nim pójdzie rżnąć w gałę?
najebany 025 promila, 13.12.2011, 21:30
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
czytaj ze zrozumieniem skończony ,durny alkoholiku i ogranicz topienie swej bezsilności w alkoholu
ojciec dyrektor, 14.12.2011, 08:52
powinno chyba byc pol litra..ojciec wez wytlumacz bo nie łapie
alfred, 14.12.2011, 11:45
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Proszę pana proszę nie mówi takich głupot.
Sjf, 13.02.2012, 08:39
.... ze zrozumieniem....
Kakk, 07.05.2012, 07:45
Jak pies szczeka to trzeba mu tak przypierdolić, aby z budy nie wyszedł.
Waruj, 17.02.2012, 12:40