Zdajesz egzamin na prawo jazdy? Sprawdź, za co często oblewają

Jakie błędy najczęściej popełniają kandydaci na kierowców podczas egzaminów? Jak powinien wyglądać egzamin i jak się od niego odwołać? Sprawdź!

fot. Czesław Wachnik

Na dziesięciu przystępujących do egzaminu praktycznego na prawo jazdy kat. B, średnio trzy osoby oblewają już na placu manewrowym, a  cztery w czasie jazdy po mieście.

Jak to się dzieje, że wyniki egzaminów są tak słabe?
Kiedy możemy się od egzaminu odwołać? Spróbujmy na te i inne pytania odpowiedzieć.
 
1. Egzamin praktyczny na placu manewrowym

Rafał Gajewski - dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Zielonej Górze - wylicza, że najczęstszym błędem popełnianym na placu manewromym, było najechanie albo potrącenie pachołka lub tyczki podczas jazdy po łuku. Ale nie tylko.

Wielu zdających oblało przy ruszaniu oraz jadąc pasem ruchu do przodu i do tyłu oraz. Na trzeciej pozycji znalazło się przejechanie kołem przez linię wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowisk.

Na wydawałoby się prostych manewrach na placu oblewa zdecydowanie za dużo osób. - Jednym z powodów - wyjaśnia Gajewski - jest zapewne to, że niektóre szkoły mają inaczej oznaczone i usytuowane place manewrowe, a dodatkowo niektórzy instruktorzy uczą jazdy na tzw. tyczki, pomijając prawidłowe zasady techniki kierowania pojazdem.
 
2. Egzamin praktyczny na ulicach miasta

W przypadku jazdy po mieście najczęstszym błędem, który powoduje niezdanie egzaminu jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu, oznaczonym znakami określającymi pierwszeństwo przejazdu.

To niby prosty błąd, ale jeśli przyszły kierowca wjeżdża na skrzyżowanie i wymusza pierwszeństwo przejazdu, to werdykt egzaminatora musi być tylko jeden. Z innych błędów skutkujących przerwaniem egzaminów, najczęstsze to:

a/ niezastosowanie się do sygnałów świetlnych,

b/ nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas zmiany pasa ruchu,

c/ brak bezpiecznego odstępu przy omijaniu, wyprzedzaniu czy w trakcie parkowania,

d/ niezastosowanie się do znaku "Stop", 

e/ jazda niewłaściwym pasem ruchu,

f/ niezastosowanie się do znaku poziomego ,,podwójna linia ciągła’’.
 
3. Przepisy związane z egzaminami

* Jeśli z egzaminu zrezygnujemy później niż na dwa dni robocze przed jego datą, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego zwróci nam połowę z wpłaconej sumy. W przypadku, kiedy poinformujemy WORD wcześniej o naszej rezygnacji, dostaniemy całą sumę,

* Czas egzaminu praktycznego na prawo jazdy kategorię B powinien wynieść 40 minut. Jeśli jednak w czasie 25 minut zaliczymy pozytywnie wszystkie zadania, to egzamin może być krótszy,

* W trakcie egzaminu może być obecny nasz instruktor nauki jazdy. Ale nie może on ingerować w przebieg jazdy kursanta, komentować jego jazdy itp. Jeśli to zrobi, egzamin zostanie przerwany z wynikiem negatywnym,

* Podczas egzaminu praktycznego na prawo jazdy mamy prawo do powtórzenia każdego zadania. Ale nie takiego, które ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo jazdy np. wymuszenie pierwszeństwa wjazdu na skrzyżowanie. Wtedy egzamin zostaje przerwany.

* Może się zdarzyć, że pozytywnie zaliczymy wszystkie podstawowe próby, a mimo to nie zdamy. Stanie się tak, o ile egzaminator uzna, że np. brak nam koncentracji, podzielności uwagi itp. W razie wątpliwości możemy się odwołać od wyniku egzaminu na prawo jazdy.

* Odwołanie trzeba złożyć w terminie do 14 dni od daty egzaminu. Odwołanie składa się do dyrektora WORD, który nasz wniosek z jego opinią składa do marszałka województwa. Termin 14 dni jest ważny, gdyż tylko w tym czasie są przechowywane taśmy, nagrane w czasie jazdy.

* Pamiętajmy, że jeśli zechcemy zdawać np. w aucie z automatyczną skrzynią biegów, to uzyskane prawo jazdy będzie nas upoważniało jedynie do jazdy samochodem, wyposażonym w taką skrzynię. Warto o tym pamiętać.

Czesław Wachnik

Autor: Czesław Wachnik
48komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (48)

Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
a niech mi ktoś odpowie, czy kamera w czasie egzaminu powinna być włączona czy wyłączona, czy zależy to tego komu jest to na "rękę"
gapcia, 17.05.2011, 08:04
Komentarz został usunięty.
Moja kolezanka nie zdala w tamtym roku egzaminu w Gdansku. Z tego co mi opowiadala, byla niezle przygotowana, egzamin szedl niezle az nagle egzaminator kazal sie zatrzymac bo niby uderzyla jakis slupek. Byla w szoku no ale nie klocila sie, oblala egzamin i napisala o obejrzeenie nagrania z przebiegu. Oczywiscie dostala zgode- na za dwa dni!!! Powiedziala ze jak ogladala ten film to krew ja zalala- zedytowali nagranie i dorobili scenki ktore kompletnie nie mialy na nim miejsca! Nie sadze ze jest sens domagania sie aby obejrzec nagranie, egzaminator i osrodek i tak zrobia swoje zeby nie zdac kolejne pare razy. Przykre ze we wlasnym panstwie jestesmy traktowani jak smieci.
qwerty, 18.05.2011, 19:23
Jasne, dograli scenki. Koleżanka bajkopisarka :)
Kaś, 06.03.2012, 12:42
Jaaaaaaaasne :) Dobre kule ktoś ciśnie...
aaa, 11.10.2012, 22:19
zadna bajkopisarka. moj kolega tez nie zdal za niby przewrocenie pacholka, co nie mialo miejsca. czasem egzaminator zrobi specjalnie za zlosc zeby ktos nie zdal egzaminu...
aga., 13.01.2013, 20:11
W pewnym WORDZIE można oblać za nie pokazanie palcem żarówek, co jest niedorzeczne zważywszy, że polecenie brzmiało wyraźnie i konkretnie "proszę włączyć światła pozycyjne", a nie "pokazać" lub "omówić".... rozumiem pomylenie świateł.... cóż zrobić, gdy polecenie to jest wydawane poza samochodem i kamerami, więc słowo przeciwko słowu, a kasa się nabija.
kol, 12.05.2011, 17:02
polecenie brzmi "sprawdzenie działania świateł pozycyjnych"a więc włączyć to nie wszystko
olo, 21.05.2011, 09:20
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Na wydawałoby się prostych manewrach na placu oblewa zdecydowanie za dużo osób. - Jednym z powodów - wyjaśnia Gajewski - jest zapewne to, że niektóre szkoły mają inaczej oznaczone i usytuowane place manewrowe- cytuje, ponieważ ta wypowiedź jest przykładem dyletanctwa, przecież place są sprawdzane(certyfikowane) przez Starostwo więc dlaczego mają być inaczej oznaczone, a jeżeli chodzi o usytuowanie to nie znam postanowienia o specjalnym ich zorientowaniu- może względem np; słońca. Katalog przyczyn w ruchu miejskim nie zdania egzaminu to żadna eureka, a niby to jaki miałby być ...........
Całe zło to: za dużo szkół, jeszcze więcej przypadkowych instruktorów z bogatego rynku bezrobotnych, ciągłe wymiany samochodów niezamortyzowanych powodowane przez Ośrodki Egzaminowania błyskawicznie rosnące w ekonomiczną siłę i nie mających konkurencji co najmniej w promieniu dawnych województw
franek, 12.05.2011, 22:26
Na 1A,2B, 3T,4C,5E. Moi instruktorzy z LOK posiadali wszystkie kategorie prawa jazdy. Nie wyjechałeś na drogę jak nie zaliczyłeś egzaminu wewnętrznego. Pozdrawiam fachowców z LOK Olecko. Obecnie instruktor z kat. B uczy. Tylko czego? On sam nic nie umie. Uczy placyków, śmyków, generalnie uczy do zdania egzaminu. Co kogo interesuje gdzie ja w swoim samochodzie naleję płynu do spryskiwaczy? Jak zaznaczyłem mnie uczyli fachowcy i powtarzali, że na cmentarzu leży najwięcej tych co mieli pierwszeństwo.
Bonniek, 13.05.2011, 13:35
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
ha! też chciałam się zapisać na 13 w piątek! wierzyłam że to szczęśliwy dzień ale już miejsc na ten dzień nie było;/
fgrth, 18.05.2011, 16:18
ja oblałam w piątek 13 :( ;p
aaa, 11.10.2012, 22:22
zdałem 3lata temu za pierwszym razem teraz to jeżdże rozwoże towary i transport miedzynarodowy przewóz osób jestem bardzo dobrym kierowca mam smykałke do aut. zycze kazdemu aby zdal za pierwszym razem
marcin, 14.05.2011, 16:53
Komentarz został usunięty.
mam pytanie ile musiałes zapłacic żeby zdac za pierwszym razem ?????
lo21, 14.05.2011, 21:03
Ja zdałem pół roku temu za pierwszy razem i nie dałem w łapę!
Od tego czasu co odebrałem prawko zrobiłem 40 tys km
Nie trzeba dać w łapę żeby zdać za pierwszym wystarczy dobra szkola jazdy, dodam ze nauka jazdy to była moja pierwsza styczność z samochodem, nigdy wcześniej nie jeździłem.
Przemke, 15.05.2011, 09:02
Ja zdałem pół roku temu za pierwszy razem i nie dałem w łapę!
Od tego czasu co odebrałem prawko zrobiłem 40 tys km
Nie trzeba dać w łapę żeby zdać za pierwszym wystarczy dobra szkola jazdy, dodam ze nauka jazdy to była moja pierwsza styczność z samochodem, nigdy wcześniej nie jeździłem.
Przemke, 15.05.2011, 09:02
Ta 40 tys km zrobiłes chyba palcem po mapie....człowieku .....nie spisz ,nie jesz tylko jezdzisz..tak?no i tata jest szejkiem naftowym i tankujesz za free...
DRIVER LKV, 15.05.2011, 09:40
taaaaaaak, 40tys km w pół roku ? przy normalnej jeździe w ciągu roku robi się 10-15 ;]
aaa, 11.10.2012, 22:23
Komentarz został usunięty.
oblewają za brak łapówki...
100%, 15.05.2011, 20:11
Komentarz został usunięty.
Bo to dziady są,aby Cię tak zestresować byś był(a) skupiana na jego komentarzach a nie na jeździe,ogólnie budują nowe ,wielkie piękne ośrodki,a pytanie brzmi kto je utrzyma?
jacek, 16.05.2011, 11:17
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
No i zadna lapowka nie pomoze. Zdalem za 1 razem bo bylem opanowanzy i dobrze wyuczony. Swietna szkola to podstawa.
Jesli nie umiecie jezdzic to kupcie sobie rower.
Chispet, 17.05.2011, 09:54
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Gorzowski WORD nie jest lepszy :/ 1 raz oblałam.. również byłam ostatnia z grupy, od początku egzaminator nie miły, teksty w stylu " jeśli jest tu Pani 1 raz to na pewno nie ostatni ", plac zaliczony, wyjazd na miasto, zbliżamy się do 1 ronda, nagle egzaminator hamuje kilka metrów przed nim i twierdzi że wymusiłam pierwszeństwo.. Na prostej drodze gdzie do ronda kilka metrów a jechałam z 20-30km/h no cóż.. egzaminator ma zawsze racje.. ;p Na szczęście za 2 razem zdane bez problemu! Egzaminator świetny, spokojny, pewny głos, stres zniknął od razu.
anka, 17.05.2011, 10:44
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
łuk w WORD ZG w sumie taki sam jak wszędzie :P jak się do przodu jedzie to bez gazu bo się z górki toczy a jak się cofa to trzeba minimalnie gaz dodać
fgrth, 18.05.2011, 16:10
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
W POLSCE NADAL PANUJĄ DURNE PRZEPISY I STRASZY SIĘ LUDZI TRUDNIEJSZYMI EGZAMINAMI. W WLK BRYTANII LUDZIE ZDAJĄ ZA PIERWSZYM RAZEM.
PROVISSIONAL DRIVING LICENCE KUPUJE SIĘ NA POCZCIE I ONA UPOWAŻNA DO JAZDY ALE TYLKO W TOWARZYSTWIE OSOBY, KTÓRA MA PRAWO JAZDY DŁUŻEJ NIZ 2 LATA I TYLKO W U.K. PONADTO NA PRAKTYCZNYM EGZAMINIE DOZWOLONE JEST 16 BŁĘDÓW , NIE ZAGRAŻAJĄCYCH BEZPOŚREDNIO BEZPIECZEŃSTWU RUCHU . EGZAMINATORZY SĄ MILI , A NIE TAKIE POLSKIE GBURY JAK W ZIEL. GÓRZE . ZDAJĄCY NIE MA OBOWIĄZKU WYJEŻDŻENIA 30 GODZIN, MOŻE SOBIE WYKUPIĆ NAWET GODZINĘ NAUKI I IŚĆ NA EGZAMIN.
MOŻE GO UCZYC WÓJEK , STRYJEK SIOSTRA, KOLEGA , KTOKOLWIEK. CI LUDZIE PRACUJĄCY W ZIELONOGÓRSKIM WORDZIE , JAK I POLSCY USTAWODAWCY CZYNIĄ POLSKE GORSZĄ.
WSTYD MI ZA NICH .
DARIUSZ, 18.05.2011, 19:29
Komentarz został usunięty.