Montaż haka do ciągnięcia przyczepy

Standardowy hak holowniczy można zamontować do samochodu już za ok. 400-500 zł. Ale wyposażenie w zaczep nowoczesnego auta może kosztować nawet 6-7 tysięcy złotych.

fot. Bartosz Gubernat

Zgodnie z polskim prawem, lekką przyczepę (o DMC do 750 kg) można ciągnąć bez dodatkowych uprawnień. Kierowca posiadający prawo jazdy kategorii B może ciągnąć także przyczepę ciężką (DMC powyżej 750 kg). Są jednak dwa warunki. - Pierwszy – przyczepa nie może być cięższa niż auto. Drugi – powstały w ten sposób zespół pojazdów nie może przekraczać 3,5 tony DMC (suma DMC auta i przyczepy). W innym przypadku wymagane jest prawo jazdy kategorii B+E – tłumaczy podkom. Grzegorz Kiebała z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Ze ściąganą końcówką

Przystosowanie samochodu do ciągnięcia przyczepy należy zacząć od wyboru odpowiedniego haka holowniczego. Na polskim rynku najbardziej popularne są zaczepy kulowe.

- Można podzielić je na dwa rodzaje. Tańsze to haki z końcówką demontowaną przy pomocy klucza. Ich ceny wahają się zazwyczaj między 300 a 700 zł. W autach cięższych zdarza się, że koszt zaczepu to ok. 900 zł – mówi Jerzy Woźniacki, właściciel zakładu montującego zaczepy w Rzeszowie.

Nowe opłaty drogowe - zapłacisz nawet za przyczepę kempingową

Drugi rodzaj haków kulowych to propozycja nieco wygodniejsza. Zamiast odkręcania kluczem końcówkę zdejmujemy tu szybciej i łatwiej przy pomocy specjalnych narzędzi. Na rynku jest ich ok. 20 rodzajów, praktycznie każdy producent stosuje inne, wymyślone przez siebie rozwiązanie. Za taki hak trzeba zapłacić minimum 700 zł, a zdarza się, że cena sięga nawet 2 tys. zł.

- Najwyższa klasa to zaczepy z końcówką chowaną pod zderzak. Ze względu na wysoką cenę, sięgającą nawet 6 tys. zł montujemy je jednak rzadziej, głównie do drogich, nowych aut. Ale i na nie klienci się trafiają – zapewnia J. Woźniacki.

Kłopotliwa elektronika

W przypadku starszych, tanich aut niezłym wyjściem jest znalezienie haka np. na aukcjach internetowych. Tu zaczep można kupić nawet za 100-150 zł. Jeszcze taniej można kupić zaczep używany. Należy jednak pamiętać, że osoba mająca kiepskie pojęcie o mechanice, może mieć problemy z samodzielnym montażem. O ile w samochodach starego typu poza przykręceniem zaczepu do podwozia pozostaje jeszcze tylko łatwa przeróbka instalacji elektrycznej, to w nowych autach sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana.

- Głównie ze względu na konieczność modyfikacji układu elektrycznego. W starszych autach wystarczy zazwyczaj podpiąć światła przyczepy pod tylne światła pojazdu. Ale w przypadku nowszych wozów często jest tak, że komputer pokładowy badający obciążenie obwodu traktuje ingerencję jako zwarcie i np. sygnalizuje błąd, a czasami nawet wygasza całe oświetlenie – wyjaśnia J. Woźniacki.

Test Regiomoto - Skoda Superb z przyczepą kempingową

Dlatego do obsługi świateł przyczepy coraz częściej stosuje się osobną elektronikę. Może to być zarówno moduł dedykowany pod konkretny model, jak i uniwersalny, ale pod warunkiem, że zostanie dobrze zamontowany. Problemem może być też przeróbka zderzaka, w którym często trzeba wyciąć dodatkowe otwory. Dlatego przed zakupem warto zastanowić się, czy nie lepiej zapłacić więcej w sklepie, ale nie martwić się o profesjonalny montaż.

Zanim pociągniesz przyczepę

Montaż haka to nie jednak nie koniec. Żeby ciągnąć przyczepę kierowca musi jeszcze poddać auto dodatkowemu badaniu technicznemu. W trakcie przeglądu diagnosta kontroluje poprawność montażu zaczepu. Sprawdza też, czy instalacja elektryczna po przeróbkach pracuje jak należy. Takie badanie kosztuje 35 zł. Jeśli auto przejdzie przegląd, diagnosta wystawia zaświadczenie, z którym trzeba pojechać do wydziału komunikacji. Tutaj wypełniamy wniosek o wpisanie adnotacji o haku holowniczym do dowodu rejestracyjnego auta. Do urzędu trzeba zabrać dowód tożsamości, dowód rejestracyjny auta oraz kartę pojazdu. W niektórych przypadkach urzędnicy żądają także okazania polisy OC, dlatego warto mieć ją ze sobą. Załatwienie formalności w wydziale komunikacji jest bezpłatne.

Holowanie przyczep według polskich przepisów

Montaż haka holowniczego opłaca się nawet wówczas, kiedy nie mamy swojej przyczepy. W tej chwili w większości miast, zazwyczaj przy stacjach benzynowych działają wypożyczalnie różnego rodzaju przyczep i lawet. Wynajęcie małej przyczepy towarowej kosztuje ok. 20-50 zł za dobę. Jeżeli często przewozimy towary, albo wyjeżdżamy na wakacje, warto zastanowić się nad kupnem własnej przyczepy. Lekką, nową przyczepę towarową o ładowności ok. 600 kg można kupić już za ok. 1,5 tys. zł. Bardzo często oferują je hipermarkety budowlane. Zadbaną, używaną przyczepę kempingową krajowej produkcji można kupić już nawet za 3,5-4 tys. zł.

Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat

Autor: Bartosz Gubernat
Podziel się:
Wersja do drukuWersja do druku
1komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (1)

mam peugota 206 zakupilem nowy hak z atestami i zamontowalem sobie go sam bo to nie taka trudnosc trudnosc okazala sie na stacji diagnostycznej bo diagnosta zarzadal odemnie zaswiadczenia o montazu haka z warsztatu spesjalistycznego czy to jest normalne przeciez wydaje mi sie ze to wlasnie on powinien wejsc pod samochod skontrolowac prawidlowosc zamontowania i wydac zaswiadczenie do wydzialu komunikacji prosze o odpowiedz na adres szyszkasosny@poczta.onet.pl lub.tel.500 67 88 54 dziekuje
szyszkasosny@poczta.onet.pl, 01.06.2012, 19:02