Montaż instalacji gazowej w samochodzie - o czym pamiętać, by zyskać na LPG

Chociaż ceny benzyny spadły już znacznie poniżej 6 zł, autogaz nadal jest o połowę tańszy. Wielu kierowców montuje więc instalacje gazowe w swoich samochodach. Radzimy, jak to zrobić, by naprawdę zaoszczędzić.
Gaz LPG w samochodzie. Ile kosztuje przeróbka, kiedy się opłaca?
Podstawą poprawnej pracy instalacji gazowej jest odpowiedni dobór układu, a potem regularny serwis. Należy także tankować na sprawdzonych stacjach. Kiepskiej jakości paliwo przyspiesza zużycie instalacji. Reduktor szybko wygląda wówczas tak jak ten z lewej strony zdjęcia.

fot. Bartosz Gubernat

Mariusz Grzesik z Rzeszowa jeździ dwunastoletnim Seatem Toledo 1,6. Auto ma od czterech lat, rok temu zamontował do niego instalację gazową. Jak mówi, dopiero teraz przekonał się, co znaczy w pełni korzystać z samochodu.

– Wcześniej musiałem się ograniczać, przy spalaniu w mieście na poziomie dziesięciu-dwunastu litrów benzyny na sto kilometrów, jeździłem sporadycznie. Teraz nie mam tego problemu – mówi kierowca.

Gdy w Seacie zakładano instalację LPG, auto miało 150 tys. km przebiegu. Zużywało średnio 10 l benzyny na 100 km. Przejechanie 100 km kosztowało kierowcę ok. 56 zł. Dziś samochód na każde 100 km spala 12 l gazu po 2,50 zł, co oznacza, że na każde sto kilometrów kierowca oszczędza ok. 26 zł.

- W ciągu roku zrobiłem osiem tysięcy kilometrów i zaoszczędziłem około dwa tysiące złotych. Montaż instalacji gazowej kosztował mnie dwa i pół tysiąca złotych, więc niebawem się zwróci – wylicza Grzesik.

Instalacje sekwencyjne - praktycznie tylko takie się montuje

Chociaż na rynku są jeszcze dostępne instalacje drugiej generacji, które konstruowano głównie z myślą o silnikach z jednopunktowym wtryskiem paliwa, ponad 90 procent kierowców wybiera nowsze układy sekwencyjne.

– Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że większość samochodów wyprodukowanych w ciągu ostatnich kilkunastu lat ma już wielopunktowy wtrysk paliwa. Z myślą o takich samochodach skonstruowano sekwencyjne instalacje gazowe. A ponieważ ich ceny spadły i zaczynają się w tej chwili od około dwóch tysięcy dwustu złotych, nie ma sensu oszczędzać kosztem komfortu jazdy – mówi Adam Tutak z serwisu Awres w Rzeszowie, specjalizującego się w montażu instalacji LPG.

Zobacz też: Instalacja gazowa: koszt montażu i czas zwrotu dla przykładowych aut

Zasadnicza różnica między instalacją drugiej generacji a sekwencyjną (trzeciej i czwartej generacji) polega na sposobie wtrysku paliwa. W tej starszej paliwo było mieszane z powietrzem przy pomocy miksera i podawane przed przepustnicę. Sekwencja podaje gaz bezpośrednio do każdego cylindra, tak jak wtryskiwacze benzynowe. Dzięki temu silnik pracuje równo, nie dochodzi do wystrzałów mieszanki, a zużycie gazu jest o ok. 5 procent niższe.

Instalację gazową można zamontować do większości popularnych silników benzynowych. W przypadku jednostek czterocylindrowych o pojemności do trzech litrów stosuje się zazwyczaj klasyczny układ sekwencyjny z butlą montowaną w miejsce koła zapasowego. W zależności od ilości miejsca, mieści się w niej od 34 do 55 litrów paliwa.

– W małych autach typu Peugeot 206 czy Ford Fiesta takie butle montuje się pod podłogą. Więcej zachodu jest z przeróbką pojazdów z dużymi silnikami, które zużywają więcej paliwa. Jeśli jest to np. terenówka, która ma duże koła, można zmieścić w miejsce zapasówki zbiornik siedemdziesięciolitrowy. Ale na rynku są też dziewięćdziesięciolitrowe walce, które montuje się w bagażniku, niestety kosztem przestrzeni ładunkowej – wyjaśnia Tutak.

Zobacz też: Niesprawny układ zapłonowy. Kiedy wymieniać świece, jak zadbać o przewody

Wielkość baku dobiera się tak, aby zasięg samochodu na gazie wynosił przynajmniej trzysta kilometrów.

Montaż instalacji gazowej poprzedza kontrola silnika

Mariusz Stankiewicz z serwisu BRC Czakram w Rzeszowie tłumaczy, że instalacja LPG nie będzie działać dobrze, jeśli silnik pracuje źle już na benzynie.

– Dlatego przed montażem instalacji gazowej samochód zawsze należy dokładnie sprawdzić. Jeśli natrafimy na drobne problemy, na przykład z układem zapłonowym, wystarczy je usunąć i instalację można montować. Ale w przypadku poważniejszych kłopotów, na przykład z kompresją odradzamy przeróbkę. Przebieg nie ma większego znaczenia. Zdarzyło mi się montować instalację do auta, które miało na liczniku czterysta tysięcy kilometrów – mówi mechanik.

Ciągle bardzo kłopotliwa jest modyfikacja samochodów z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Co prawda producenci instalacji gazowych wypuszczają na rynek takie układy, czwartej i piątej generacja, ale ciągle nie da się ich zamontować do wszystkich modeli.

– Ale nawet, jeśli przeróbka jest możliwa, decyduje się na nią niewielu kierowców. Instalacja LPG czwartej generacji kosztuje około pięć tysięcy pięćset złotych i działa inaczej niż klasyczny układ sekwencyjny. Aby wtryskiwacze benzyny się nie zapiekły, co jakiś czas układ podaje silnikowi także benzynę. Proporcje między rodzajami paliw są następujące - trzydzieści procent benzyny i siedemdziesiąt procent gazu. To wydłuża okres zwrotu z inwestycji w instalację gazową – podkreśla Stankiewicz.

Zobacz też: Samochodowa instalacja CNG. Co zrobić, aby auto jeździło na gaz ziemny?

Ceny najnowocześniejszych instalacji gazowych - piątej generacji - spadają. Podczas gdy jeszcze niedawno za taki układ trzeba było zapłacić nawet 8000 zł, dzisiaj ceny spadły do ok. 4500-5000 zł. Taką instalację LPG też można zamontować w aucie z bezpośrednim wtryskiem.

– Te układy wykorzystują wtrysk ciekłego gazu. Pompa jest tu zamontowana w zbiorniku LPG, gaz przez jest tłoczony bezpośrednio w listwę wtryskową benzyny (silniki TSI, FSI) lub kolektor ssący. Nadmiar paliwa wraca do zbiornika drugim przewodem. Co ciekawe, nie ma tu reduktora, który w poprzednich generacjach układów rozgrzewał się po rozruchu silnika na benzynie. Dzięki temu silnik szybciej przełącza się na gaz, co obniża zużycie paliwa. Ponadto moc wzrasta w stosunku do jazdy na benzynie – tłumaczy Adam Tutak.

Ale dotrysk benzyny, a więc i jej zużycie, jest obecne, choć niższe niż w instalacjach czwartej generacji.

Serwis instalacji LPG - podstawa to regularna wymiana filtrów

Bez względu na wybór modelu instalacji, podstawą poprawnego działania układu jest regularny serwis. Większość producentów zaleca wizytę u mechanika co 15 tysięcy kilometrów albo raz w roku.

- Kontrolujemy jakość mieszanki paliwowej, sprawdzamy jak samochód spisuje się na drodze. Co piętnaście tysięcy kilometrów wymieniamy filtr fazy lotnej, który ma tu kluczowe znaczenie. To od jego stanu zależy kondycja wtryskiwaczy gazowych. Jeśli będzie zużyty, dostaną się do nich zanieczyszczenia i silnik nie będzie dobrze pracował na gazie. Co trzydzieści tysięcy zaleca się wymianę filtra fazy ciekłej. Pełen serwis wraz z materiałami kosztuje około stu dwudziestu złotych – mówi Mariusz Stankiewicz.

Podstawą poprawnej pracy silnika jeżdżącego na LPG jest także dobry stan świec i przewodów zapłonowych. Regularnej kontroli wymagają zawory, które szczególnie w samochodach japońskich należy sprawdzać co 30-40 tys. km.

– Tak serwisowany samochód nie powinien sprawiać użytkownikowi kłopotów – przekonuje Mariusz Stankiewicz.

Jazda na autogazie o połowę tańsza - akcyza od LPG na razie nie wzrośnie

Jak przekonują specjaliści od rynku paliwowego, mimo wielu zapowiedzi na razie nie zanosi się na drastyczną podwyżkę stawki akcyzy na gaz LPG.

– Jeszcze w ubiegłym roku mówiło się nawet, że cena litra tego paliwa może wzrosnąć do czterech złotych, ale w tej chwili nie ma do tego żadnych podstaw. Niewielką podwyżkę może wymusić natomiast szykowana przez rząd zmiana dotycząca krajowych rezerw tego paliwa – mówi Grzegorz Maziak z portalu e-petrol.pl.

Zobacz też: Benzyna, diesel, czy LPG? Policzyliśmy, na czym opłaca się jeździć

Zgodnie z projektem zmian, importerzy i producenci paliwa będą musieli magazynować zapas gazu równy krajowemu zapotrzebowaniu na to paliwo na 90, a nie jak teraz, 30 dni. Posiadanie takich rezerw wynika z ustaleń Międzynarodowej Agencji Energetycznej, której Polska jest członkiem. Jak szacuje Polska Organizacja Gazu Płynnego, z tego powodu paliwo może podrożeć o 4-9 groszy na litrze.

– Ale nawet, jeśli tak się stanie, różnica gaz nadal będzie o połowę tańszy od benzyny i przeróbka samochodów na LPG ciągle będzie bardzo opłacalna – mówi Grzegorz Maziak.

Bartosz Gubernat

Autor: Bartosz Gubernat
0komentarzy