Wybieramy płyn chłodniczy - ekspert radzi

Głównym zadaniem płynu chłodniczego jest odprowadzenie ciepła z silnika. Musi on też zabezpieczać układ chłodzenia przed korozją, odkładaniem się kamienia czy kawitacją. Bardzo ważne, by był odporny na zamarzanie - pisze Paweł Mastalerek z firmy Castrol.
Przed zimą trzeba sprawdzić w serwisie temperaturę zamarzania płynu chłodniczego
Przed zimą trzeba sprawdzić w serwisie temperaturę zamarzania płynu chłodniczego

fot. Piotr Walczak

Przed zimą warto sprawdzić więc nie tylko poziom płynu chłodniczego (tę czynność powinno się wykonywać mniej więcej raz w miesiącu), lecz także temperaturę jego zamarzania. W naszym klimacie stosowane są najczęściej płyny o temperaturze krzepnięcia ok. minus 35 stopni Celsjusza.

Płyny chłodnicze najczęściej składają się w 50 proc. z wody, a w 50 proc. z glikolu etylenowego lub monoetylenowego. Taki skład chemiczny pozwala skutecznie odprowadzać ciepło z silnika przy zachowaniu niezbędnych właściwości ochronnych.

Zobacz też: Układ chłodzenia - wymiana płynu i kontrola przed zimą. Poradnik

W obecnie produkowanych płynach do chłodnic wykorzystuje się różne technologie. Pierwsza z nich to technologia IAT, która zawiera związki tworzące ochronną barierę na wszystkich elementach układu chłodzenia. Zabezpieczają cały układ przed korozją oraz odkładaniem się kamienia kotłowego. Płyny z wykorzystaniem tej technologii dość szybko tracą swoje właściwości, dlatego powinno się je wymieniać nie rzadziej niż co dwa lata, a najlepiej co rok.

Nowocześniejszymi płynami są te oparte na technologii OAT. Blisko dwudziestokrotnie cieńsza (w porównaniu do płynów IAT) warstwa ochronna wewnątrz układu ułatwia wymianę ciepła zarówno z silnika do płynu, jak i z płynu do ścianek chłodnicy. Płynów OAT nie można jednak używać w samochodach starszych konstrukcji z uwagi na luty ołowiowe występujące w chłodnicach. Dzięki wykorzystaniu technologii LongLife w tym typie płynów, istnieje możliwość wymiany środka nawet co pięć lat.

Kolejną grupą są płyny hybrydowe - HOAT (np. Castrol Radicool NF), wykorzystującej obie wyżej wymienione technologie. Płyny z tej grupy można stosować zamiast płynów IAT.

Zobacz też: Dziesięć rzeczy, które trzeba sprawdzić w samochodzie przed zimą. Poradnik

Poważnym problemem serwisowym jest mieszalność płynów. Płyny we wszystkich technologiach są mieszaniną wody i glikolu etylenowego lub monoetylenowego i są mieszalne ze sobą. Jednak trzeba mieć na uwadze fakt, że różne dodatki antykorozyjne zawarte w poszczególnych typach płynów mogą ze sobą wchodzić w reakcje, tym samym obniżając skuteczność ochrony. Efektem może być także powstawanie osadów.

Jeśli zajdzie konieczność uzupełnienia płynu, przyjmuje się, że bezpieczną ilością dolewanego płynu jest do 10 proc. objętości układu. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest stosowanie jednego typu płynu, najlepiej pochodzącego od jednego producenta. Taka zasada pozwoli uniknąć powstawania szlamów i niepożądanych reakcji chemicznych. Płyn będzie prawidłowo przewodził ciepło, nie zamarznie i będzie chronił przed korozją oraz zjawiskiem kawitacji.

Paweł Mastalerek, kierownik działu technicznego Castrol 

Autor: redakcja.regiomoto
1komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (1)

mimo że news jest sponsorowany to jest całkiem ok, ale większość osób chyba nie zdecyduje sie na zakup produktów Castrola, a zostanie przy sprawdzonych i zaufanych - Borygo czy Presto
VinceVega, 08.01.2013, 22:43