Co grozi za parkowanie na zakazie? Mandat, blokada, odholowanie auta
Mandat, blokada a nawet odholowanie samochodu na parking strzeżony. Takie mogą być konsekwencje pozostawienia samochodu na zakazie postoju, zatrzymywania się lub na miejscu dla niepełnosprawnych. Z kolei za postój bez ważnego biletu w strefie płatnego parkowania grozi kara.
Mandat i punkty karne za złamanie zakazu zatrzymywania się postoju
Naruszenie znaku B-35 czyli zakazu postoju dłuższego niż minutę lub B-36 czyli zakazu zatrzymywania się, wiąże się z ryzykiem otrzymania stuzłotowego mandatu oraz jednego punktu karnego. Oba znaki obowiązują po tej stronie drogi, po której stoją. Zakazy dotyczą jezdni i chodnika, chyba że tablice pod znakami stanowią inaczej.
Jeszcze większe kary grożą za parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych.
– Kara za tak daleko posunięty brak rozsądku to pięćset złotych i pięć punktów karanych oraz odholowanie pojazdu na parking strzeżony. A to kolejnych kilkaset złotych – mówi nadkomisarz Arkadiusz Kalita, policjant ruchu drogowego w Lublina. Taki wybryk w sumie, dodając koszt odholowania i postoju na parkingu strzeżonym, może odchudzić portfel nawet o tysiąc złotych.
Strefa płatnego parkowania - zazwyczaj 50 zł kary
Opłaty za parkowanie w centrum wprowadzają władze kolejnych polskich miast, nie tylko tych największych. Za postój w strefie płatnego parkowania bez wniesienia opłaty, upoważniony kontroler wystawi wezwanie do zapłaty opłaty dodatkowej, które zazwyczaj wynosi 50 zł, czyli maksymalną stawkę, określoną w ustawie o drogach publicznych. Szczegółowo opłaty dodatkowe są określone przez regulaminy stref w poszczególnych miastach.
– Należy też pamiętać, że właściciel samochodu nie jest upoważniony do bezpłatnego parkowania pod domem, jeśli miejsce parkingowe znajduje się w płatnej strefie parkowania.– mówi mecenas Wiktor Pielecki z Lublina.
Za brak należności na płatnych miejscach parkingowych, zarządca strefy parkowania wystawia opłatę karną w wysokości 50 złotych. W takim przypadku Straż Miejska czy policja nie interweniują. Co jednak nie oznacza, że służby nie mogą stosować sankcji w strefach płatnego parkowania. Mogą wlepić mandat za np. parkowanie na trawniku czy skrzyżowaniu, które leżą w przy strefie płatnego parkowanie, ale nie są objęte koniecznością opłaty.
– Wówczas, adekwatnie do wykroczenia, nakładany jest mandat, np. za parkowanie na trawniku do 500 złotych bez punktów karnych, a za złamanie zakazu zatrzymywania się na skrzyżowaniu w odległości mniejszej niż 10 metrów, 300 złotych plus 1 punkt karny. W tym przypadku można także odholować samochód – mówi Ryszarda Bańka ze Straży Miejskiej w Lublinie.
Dla osób mieszkających w strefie płatnego parkowania miasta wprowadzają zazwyczaj tańsze abonamenty na parkowanie.
Maksymalne stawki opłat za parkowanie określa ustawa o drogach publicznych. Maksymalna stawka za pierwszą godzinę parkowania wynosi obecnie 3 zł, stawki za drugą i trzecią godzinę nie mogą być wyższe o więcej niż 20 proc. od poprzedniej. Stawka opłaty za czwartą godzinę i za kolejne godziny parkowania nie może przekraczać stawki opłaty za pierwszą godzinę parkowania. Samorządy domagają się podniesienia tych stawek, bo godzina parkowania nierzadko kosztuje mniej niż jednorazowy bilet komunikacji miejskiej. Rząd najprawdopodobniej przychyli się do ich prośby i ustawa zostanie zmieniona przez koalicję.
Zobacz więcej: Opłaty za parkowanie w miastach mogą pójść w górę
Blokada za parkowanie na zakazie - zakłada ją policja lub straż miejska
Zgodnie z kodeksem drogowym (art. 130a prawa o ruchu drogowym) pojazd może być unieruchomiony przez zastosowanie urządzenia do blokowania kół w przypadku pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nieutrudniającego ruchu lub niezagrażającego bezpieczeństwu
Blokady na koła mogą zakładać tylko policjanci albo strażnicy miejscy lub gminni. Nie można jej zakładać w sposób dowolny.
– Urządzenie blokujące strażnicy czy policjanci zawsze zakładają na przednie koło od strony kierowcy. Informacja o blokadzie znajduje się zawsze na zamku czy drzwiach kierowcy oraz za wycieraczką. Na informacji zawsze można znaleźć nazwę organu zakładającego blokadę, numer ewidencyjny blokady, adres oraz numer telefonu, pod który należy zgłosić się w celu odblokowania samochodu – wymienia Ryszarda Bańka z Straży Miejskiej w Lublinie.
Zobacz także: Mandat jak pół pensji. Rewolucyjne zmiany w nowym taryfikatorze
Aby się uwolnić z żelaznego uścisku blokady, najczęściej wystarczy zadzwonić pod numer na informacji i poczekać na przyjazd patrolu. Nie każdy kierowca ma jednak komórkę. W takim przypadku należy zgłosić się pod adres pozostawiony na informacji za wycieraczką. Warto dodać, że można odmówić przyjęcia mandatu za złe parkowanie i mimo tego żądać usunięcia blokady. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawy trafi do sądu.
– Niedozwolone jest zakładanie blokad przez prywatne firmy wynajmowane przez spółdzielnie mieszkaniowe. Zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, nawet jeśli samochód został zaparkowany w miejscu, gdzie jest zakaz, to nie uprawnia właściciela terenu do zablokowania kół. Może on natomiast wezwać policję lub straż miejską, które odholują auto z parkingu na koszt intruza, ale tylko w przypadku odpowiedniego oznakowania terenu oraz uprzedniego poinformowania kierowcy o takiej możliwości – dodaje mec. Wiktor Pielecki.
Odholują samochód. Stracisz dużo czasu i co najmniej kilkaset złotych
Kierowca, który ma za nic przepisy, naraża się na odholowanie samochodu.
– Służby mogą powziąć takie kroki w przypadku zaparkowania pojazdu w miejscu gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch pojazdów oraz pieszych lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. A zatem samochód można odholować, gdy stoi np. na wyjeździe z posesji lub utrudnia dojazd albo pracę służb alarmowych – mówi mec. Wiktor Pielecki.
Ale to nie koniec. Straż miejska czy policja może odholować samochód za pozostawienie go bezprawnie na kopercie dla inwalidów lub w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Usunięty pojazd jest przewożony na płatny parking strzeżony.
Co dalej?
Przygotuj się na sporo straconego czasu i nerwów. Pierwszy krok to kontakt z dyżurnym Straży Miejskiej lub policji, który poinformuje szczegółowo o sposobie odebrania pojazdu oraz tym, gdzie należy pokryć koszt odholowania i postoju auta na parkingu strzeżonym. Dopiero z dowodem wpłaty można pojechać na parking strzeżony i odebrać samochód. Przy sobie trzeba mieć dowód osobisty i rejestracyjny.
Zobacz także: Niezapłacony mandat - co za to grozi? Na przykład zajęcie pensji
Niestety opłaty za odholowanie i parkowanie są słone. Ich maksymalną wysokość co roku ustala Minister Finansów - w 2013 r. to 478 zł za odholowanie samochodu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t i 37 zł za dobę postoju auta na parkingu strzeżonym. Oto stawki obowiązujące w dużych miastach Polski:
- Białystok - 459 zł za holowanie i 35 zł za każdą dobę postoju samochodu osobowego na parkingu strzeżonym;
- Bydgoszcz - 440 zł, 33 zł;
- Gdańsk - 440 zł, 33 zł;
- Gorzów Wlkp. - 459 zł, 35 zł;
- Katowice - 459 zł, 35 zł;
- Kraków - 478 zł, 37 zł;
- Lublin - 440 zł, 33 zł;
- Łódź - 440 zł, 33 zł;
- Olsztyn - 440 zł, 33 zł;
- Opole - 440 zł, 33 zł;
- Poznań - 450 zł, 35 zł;
- Radom - 459 zł, 35 zł;
- Rzeszów - 440 zł, 35 zł;
- Słupsk - 459 zł, 35 zł;
- Szczecin - 459 zł, 35 zł;
- Toruń - 430 zł, 33 zł
- Warszawa - 440 zł, 33 zł;
- Wrocław - 440 zł, 33 zł;
- Zielona Góra - 473 zł, 40 zł.
Uważaj także przed supermarketem i na osiedlowych ulicach
Od 2011 skończyła się bezkarność na osiedlowych ulicach, parkingach przed supermarketami. Policja czy straż miejska na terenie wspólnot mieszkaniowych czy spółdzielni może swobodnie interweniować. A to za sprawą nowelizacji prawa o ruchu drogowym z 14 maja 2011. Zgodnie z nią zarządcy dróg mogą postawić znak „strefa ruchu", co pozwala policji i straży miejskiej na wystawianie mandatów na drogach wewnętrznych.
– Nowy znak rozwiązał problem parkowania na zakazie, w niedozwolonych miejscach, utrudniając ruch innych pojazdów. Oznaczenia strefy ruchu pojawiły się też przy centrach handlowych, co pozwala na walkę z kierowcami zajmującymi miejsca dla inwalidów. Służby bez zgody właściciela terenu mogą nakładać mandaty, blokady kół czy wręcz wezwać lawetę, aby usunąć niewłaściwie zaparkowany samochód – dodaje nadkomisarz Kalita.
O umieszczenie znaku może wystąpić zarządca drogi wewnętrznej, oznaczonej znakiem D-46. Oznacza to, że nie ma obowiązku postawienia znaku D-52 „strefa ruchu", jednak większość właściciel posesji decyduje się na ten ruch. Aby mogli to uczynić, wystarczy pozytywna opinia policji.
Paweł Puzio
Kierowca wożący osobę niepełnosprawną może stale mieć kartę parkingową (aktualną!) z lewej strony przedniej szyby i parkować w miejscu dla inwalidy za szybą, ponieważ nie ma w przepisach wzmianki o tym, że tylko w momencie przewożenia niepełnosprawnej osoby musi być karta parkingowa - przecież są sytuacje, w których jedzie się bez niepełnosprawnej osoby właśnie po nią i można korzystać z miejsca dla inwalidy!!! A jak ktoś myśli inaczej jest w wielkim błędzie i nie ma pojęcia na temat przepisów dotyczących osób niepełnosprawnych!!!
Uprawniona do IMIENNEJ karty parkingowej osoba niepełnosprawna o obniżonej sprawności RUCHOWEJ (bo tylko taka ma do niej prawo), może jej używać gdy KIERUJE POJAZDEM (co jest logiczne). Uprawnienie to dotyczy również "kierującego pojazdem PRZEWOŻĄCEGO osobę o obniżonej sprawności ruchowej!" (Trzeciego przypadku nie cytuję bo nie dotyczy dyskusji). Czyli jest w przepisie, że 'w trakcie przewożenia'.
Sama zresztą sobie odpowiedziałaś pisząc: "przecież są sytuacje, w których jedzie się bez niepełnosprawnej osoby właśnie po nią" - czyli masz jej "kartę" ze sobą bo będziesz ją przewozić. I "przywilejów" możesz korzystać tylko z kartą i jej właścicielem. Ale jeśli tej karty nie masz (bo nie jest twoja tylko osoby niepełnosprawnej) nie możesz korzystać z jej 'przywilejów'.
A kartę wcale nie trzeba umieszczać "z lewej strony przedniej szyby", tylko "w sposób umożliwiający jej odczytanie" - czyli de fakto lepiej z prawej przy ruchu prawostronnym.
Mam kartę, korzystam, nie mam wózka, ale mogę przejść ok.50 m maksymalnie. Czyli ok. 25 plus 25.
Na piewszy rzut oka nic mi nie dolega.
Kto ma orzeczenie o niepełnosprawności powinien wiedzieć o tym komu i gdzie można ją wydać...
Tylko wtedy, jeżeli posiada kartę parkingową wydawaną w/g wzoru EU i położy ją w widocznym miejscu na podszybiu!
Możesz nie mając samochodu wyrobić na dziecko taką kartę o ile posiada opinię o niepełnosprawności narządów ruchu w stopniu umiarkowanym lub ze względu na ogólny stan zdrowia w stopniu znacznym.
Komisja!
To, że "Drogi wewnętrzne" są objęte przepisami PoRD, to już wiesz jak widzę.
W związku z tym, żeby nie przedłużać, zacytuję ci fragmenty z obowiązujących przepisów:
Z PoRD
"Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
...
1b) droga wewnętrzna — droga w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych;
... A wymieniony w powyższym punkcie artykuł brzmi następująco:
" Art. 8. 1. Drogi, parkingi oraz place przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi." W podsumowaniu, ja również zachęcam cię (przed ponownym stosowaniem krytyki wobec innych) do zapoznania się z przepisami, ale teraz już dokładnie, nie wybiórczo.
Ps. W ub. r w Pałandze /LT/ koło parku zaparkowałem obok parkomatu ale bez biletu.Założono na koło mojego -samochodu blokadę po ok 15 min odszukalem straż. I co..... zdjęli blokadę i pokazali parkomat aby wykupić
bilet i zdjęli blokadę .Razem kosztowało to 8 Litów./za zdjęcie blokady 3 Lity/ Tak tak razem tylko 8Litów. I co Państwo na to?.Wygląda, że tam straż dla obywatela
Zadzwonił do SM, że w zatoce zaparkowany jest od dłuższego czasu (po nocy) samochód i uniemożliwia bezpieczny wjazd i wyjazd z przystanku. Pani dyżurna powiedziała, że wyśle patrol do "zbadania" sprawy. I cóż? Patrol wystawił mandat, a samochód dalej stwarzał zagrożenie. Zadzwonił jeszcze raz a miła pani wyuczoną na pamięć formułką stwierdził, że wszystko jest załatwione zgodnie z procedurami...
Szwagier zapytał, czy jak stanie się nieszczęście to weźmie na siebie odpowiedzialność. Znowu formułka. Szwagier się wkurzył i mówi, że jak tak wygląda załatwienie sprawy to od razu zadzwoniłby na Policję. Baba chyba się trochę wystraszyła (rozmowy nagrywane) ale znowu formułka jak pijany u słupa.
Ostatecznie samochód odjechał sam a szanowna SM w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku dalej kontynuowała misję "ściganie babć z pietruszką"...
Ps. Kiedyś szwagier opowiadał, że w innej zatoce auto stało 2 dni, więc to nie był rekord.
Jestem za rozwiązaniem tych DARMOZJADÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czy ma czekać aż miejsce się zwolni?
Czy zaparkować w w strefie płatnego parkowania i za to zapłacić!?
Często wspólnoty mieszkaniowe stawiają znaki drogowe, np. zakaz zatrzymywania się, ( za które oczywiście płacą mieszkańcy, właściciele owych wspólnot) i taki zakaz jest łamany, ponieważ ktoś mając auto chce i musi zaparkować w okolicy domu - są godziny wieczorne, że tak się dzieje najczęściej... I tak będzie!!! Uważam także, że to tylko wyrzucone pieniądze...
Miejsc dla inwalidów także jest stanowczo za mało, np. na parkingu ok. 50 miejsc, dla inwalidy - 1 miejsce a w bloku z 40 mieszkaniami mieszka np. 10 inwalidów... Dlatego inwalidzi zaczynają parkować pod domem (dotyczy to także osób przewożących inwalidów, którym buraki (tak! buraki!!!) potrafią zasłaniać kartę parkingową gazetami, itp...)... i oczywiście przyszli inwalidzi...
o 10 km/godz - 300 zł
o 20 km/godz - 1000 zł
o 30 km/godz - 2000 zł - zatrzymanie prawa jazdy na 1 miesiąc
o 40 km/godz - 3000 zł - zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące
o 50 km/godz - 5000 zł - zatrzymanie prawa jazdy na 6 miesięcy
W terenie zabudowanym mandat razy dwa.
Dalej już taryfikator zbyteczny.
Za nie używanie kierunkowskazów mandat - 1000 zł.
Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych - 3000 zł.
Tylko wysokie mandaty są w stanie ucywilizować naszą niezdyscyplinowaną hołotę i prymitywną dzicz drogową.

