Co grozi za parkowanie na zakazie? Mandat, blokada, odholowanie auta

Przysłowiowe „5 minut" na zakazie postoju często zmienia się w godzinę. To może słono kosztować - w skrajnym wypadku nawet kilkaset złotych, dużo straconego czasu i nerwów. Zobacz, jak to wygląda, zależnie od miasta.
Mandat za złe parkowanie i odholowanie pojazdu
Źle zaparkujesz - mogą odholować auto. A to kosztowny błąd

fot. Dorota Awiorko

Mandat, blokada a nawet odholowanie samochodu na parking strzeżony. Takie mogą być konsekwencje pozostawienia samochodu na zakazie postoju, zatrzymywania się lub na miejscu dla niepełnosprawnych. Z kolei za postój bez ważnego biletu w strefie płatnego parkowania grozi kara.

Mandat i punkty karne za złamanie zakazu zatrzymywania się postoju

Naruszenie znaku B-35 czyli zakazu postoju dłuższego niż minutę lub B-36 czyli zakazu zatrzymywania się, wiąże się z ryzykiem otrzymania stuzłotowego mandatu oraz jednego punktu karnego. Oba znaki obowiązują po tej stronie drogi, po której stoją. Zakazy dotyczą jezdni i chodnika, chyba że tablice pod znakami stanowią inaczej.

Jeszcze większe kary grożą za parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych.

– Kara za tak daleko posunięty brak rozsądku to pięćset złotych i pięć punktów karanych oraz odholowanie pojazdu na parking strzeżony. A to kolejnych kilkaset złotych – mówi nadkomisarz Arkadiusz Kalita, policjant ruchu drogowego w Lublina. Taki wybryk w sumie, dodając koszt odholowania i postoju na parkingu strzeżonym, może odchudzić portfel nawet o tysiąc złotych.

Strefa płatnego parkowania - zazwyczaj 50 zł kary

Opłaty za parkowanie w centrum wprowadzają władze kolejnych polskich miast, nie tylko tych największych. Za postój w strefie płatnego parkowania bez wniesienia opłaty, upoważniony kontroler wystawi wezwanie do zapłaty opłaty dodatkowej, które zazwyczaj wynosi 50 zł, czyli maksymalną stawkę, określoną w ustawie o drogach publicznych. Szczegółowo opłaty dodatkowe są określone przez regulaminy stref w poszczególnych miastach.

– Należy też pamiętać, że właściciel samochodu nie jest upoważniony do bezpłatnego parkowania pod domem, jeśli miejsce parkingowe znajduje się w płatnej strefie parkowania.– mówi mecenas Wiktor Pielecki z Lublina.

Za brak należności na płatnych miejscach parkingowych, zarządca strefy parkowania wystawia opłatę karną w wysokości 50 złotych. W takim przypadku Straż Miejska czy policja nie interweniują. Co jednak nie oznacza, że służby nie mogą stosować sankcji w strefach płatnego parkowania. Mogą wlepić mandat za np. parkowanie na trawniku czy skrzyżowaniu, które leżą w przy strefie płatnego parkowanie, ale nie są objęte koniecznością opłaty.

– Wówczas, adekwatnie do wykroczenia, nakładany jest mandat, np. za parkowanie na trawniku do 500 złotych bez punktów karnych, a za złamanie zakazu zatrzymywania się na skrzyżowaniu w odległości mniejszej niż 10 metrów, 300 złotych plus 1 punkt karny. W tym przypadku można także odholować samochód – mówi Ryszarda Bańka ze Straży Miejskiej w Lublinie. 

Dla osób mieszkających w strefie płatnego parkowania miasta wprowadzają zazwyczaj tańsze abonamenty na parkowanie.

Maksymalne stawki opłat za parkowanie określa ustawa o drogach publicznych. Maksymalna stawka za pierwszą godzinę parkowania wynosi obecnie 3 zł, stawki za drugą i trzecią godzinę nie mogą być wyższe o więcej niż 20 proc. od poprzedniej. Stawka opłaty za czwartą godzinę i za kolejne godziny parkowania nie może przekraczać stawki opłaty za pierwszą godzinę parkowania. Samorządy domagają się podniesienia tych stawek, bo godzina parkowania nierzadko kosztuje mniej niż jednorazowy bilet komunikacji miejskiej. Rząd najprawdopodobniej przychyli się do ich prośby i ustawa zostanie zmieniona przez koalicję.

Zobacz więcej: Opłaty za parkowanie w miastach mogą pójść w górę

Blokada za parkowanie na zakazie - zakłada ją policja lub straż miejska

Zgodnie z kodeksem drogowym (art. 130a prawa o ruchu drogowym) pojazd może być unieruchomiony przez zastosowanie urządzenia do blokowania kół w przypadku pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nieutrudniającego ruchu lub niezagrażającego bezpieczeństwu

Blokady na koła mogą zakładać tylko policjanci albo strażnicy miejscy lub gminni. Nie można jej zakładać w sposób dowolny.
– Urządzenie blokujące strażnicy czy policjanci zawsze zakładają na przednie koło od strony kierowcy. Informacja o blokadzie znajduje się zawsze na zamku czy drzwiach kierowcy oraz za wycieraczką. Na informacji zawsze można znaleźć nazwę organu zakładającego blokadę, numer ewidencyjny blokady, adres oraz numer telefonu, pod który należy zgłosić się w celu odblokowania samochodu – wymienia Ryszarda Bańka z Straży Miejskiej w Lublinie.

Zobacz także: Mandat jak pół pensji. Rewolucyjne zmiany w nowym taryfikatorze 

Aby się uwolnić z żelaznego uścisku blokady, najczęściej wystarczy zadzwonić pod numer na informacji i poczekać na przyjazd patrolu. Nie każdy kierowca ma jednak komórkę. W takim przypadku należy zgłosić się pod adres pozostawiony na informacji za wycieraczką. Warto dodać, że można odmówić przyjęcia mandatu za złe parkowanie i mimo tego żądać usunięcia blokady. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawy trafi do sądu.

– Niedozwolone jest zakładanie blokad przez prywatne firmy wynajmowane przez spółdzielnie mieszkaniowe. Zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, nawet jeśli samochód został zaparkowany w miejscu, gdzie jest zakaz, to nie uprawnia właściciela terenu do zablokowania kół. Może on natomiast wezwać policję lub straż miejską, które odholują auto z parkingu na koszt intruza, ale tylko w przypadku odpowiedniego oznakowania terenu oraz uprzedniego poinformowania kierowcy o takiej możliwości – dodaje mec. Wiktor Pielecki.

Odholują samochód. Stracisz dużo czasu i co najmniej kilkaset złotych

Kierowca, który ma za nic przepisy, naraża się na odholowanie samochodu.
– Służby mogą powziąć takie kroki w przypadku zaparkowania pojazdu w miejscu gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch pojazdów oraz pieszych lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. A zatem samochód można odholować, gdy stoi np. na wyjeździe z posesji lub utrudnia dojazd albo pracę służb alarmowych – mówi mec. Wiktor Pielecki.

Ale to nie koniec. Straż miejska czy policja może odholować samochód za pozostawienie go bezprawnie na kopercie dla inwalidów lub w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Usunięty pojazd jest przewożony na płatny parking strzeżony.

Co dalej?

Przygotuj się na sporo straconego czasu i nerwów. Pierwszy krok to kontakt z dyżurnym Straży Miejskiej lub policji, który poinformuje szczegółowo o sposobie odebrania pojazdu oraz tym, gdzie należy pokryć koszt odholowania i postoju auta na parkingu strzeżonym. Dopiero z dowodem wpłaty można pojechać na parking strzeżony i odebrać samochód. Przy sobie trzeba mieć dowód osobisty i rejestracyjny.

Zobacz także: Niezapłacony mandat - co za to grozi? Na przykład zajęcie pensji 

Niestety opłaty za odholowanie i parkowanie są słone. Ich maksymalną wysokość co roku ustala Minister Finansów - w 2013 r. to 478 zł za odholowanie samochodu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t i 37 zł za dobę postoju auta na parkingu strzeżonym. Oto stawki obowiązujące w dużych miastach Polski:

  • Białystok - 459 zł za holowanie i 35 zł za każdą dobę postoju samochodu osobowego na parkingu strzeżonym;
  • Bydgoszcz - 440 zł, 33 zł;
  • Gdańsk - 440 zł, 33 zł;
  • Gorzów Wlkp. - 459 zł, 35 zł;
  • Katowice - 459 zł, 35 zł;
  • Kraków - 478 zł, 37 zł;
  • Lublin - 440 zł, 33 zł;
  • Łódź - 440 zł, 33 zł;
  • Olsztyn - 440 zł, 33 zł;
  • Opole - 440 zł, 33 zł;
  • Poznań - 450 zł, 35 zł;
  • Radom - 459 zł, 35 zł;
  • Rzeszów - 440 zł, 35 zł;
  • Słupsk - 459 zł, 35 zł;
  • Szczecin - 459 zł, 35 zł;
  • Toruń -  430 zł, 33 zł
  • Warszawa - 440 zł, 33 zł;
  • Wrocław - 440 zł, 33 zł;
  • Zielona Góra - 473 zł, 40 zł.

Uważaj także przed supermarketem i na osiedlowych ulicach

Od 2011 skończyła się bezkarność na osiedlowych ulicach, parkingach przed supermarketami. Policja czy straż miejska na terenie wspólnot mieszkaniowych czy spółdzielni może swobodnie interweniować. A to za sprawą nowelizacji prawa o ruchu drogowym z 14 maja 2011. Zgodnie z nią zarządcy dróg mogą postawić znak „strefa ruchu", co pozwala policji i straży miejskiej na wystawianie mandatów na drogach wewnętrznych.

– Nowy znak rozwiązał problem parkowania na zakazie, w niedozwolonych miejscach, utrudniając ruch innych pojazdów. Oznaczenia strefy ruchu pojawiły się też przy centrach handlowych, co pozwala na walkę z kierowcami zajmującymi miejsca dla inwalidów. Służby bez zgody właściciela terenu mogą nakładać mandaty, blokady kół czy wręcz wezwać lawetę, aby usunąć niewłaściwie zaparkowany samochód – dodaje nadkomisarz Kalita.

O umieszczenie znaku może wystąpić zarządca drogi wewnętrznej, oznaczonej znakiem D-46. Oznacza to, że nie ma obowiązku postawienia znaku D-52 „strefa ruchu", jednak większość właściciel posesji decyduje się na ten ruch. Aby mogli to uczynić, wystarczy pozytywna opinia policji.

Paweł Puzio 

Autor: Paweł Puzio
52komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (52)

lud zniewolony w koncu pogrzebie swoich oprawcow.
y35, 09.02.2013, 13:45
nie mam auta i jak jadę z niepełnosprawnym dzieckiem do lekarza to czy ten kto nas podwozi może zaparkować na miejscu dla niepełnosprawnych
piotr, 09.02.2013, 13:53
Musisz się dowiedzieć w urzędzie miasta. Moja mam ma grupę inwalidzką i ja mogę ją podwieś i parkować na miejscu dla inwalidy. Za szybą kładę jej plakietkę. Mogę tylko wtedy jak ją wiozę , w innym przypadku oznaczenie nie jest ważne
aser, 09.02.2013, 17:42
A co to jest jej plakietka?
Kierowca wożący osobę niepełnosprawną może stale mieć kartę parkingową (aktualną!) z lewej strony przedniej szyby i parkować w miejscu dla inwalidy za szybą, ponieważ nie ma w przepisach wzmianki o tym, że tylko w momencie przewożenia niepełnosprawnej osoby musi być karta parkingowa - przecież są sytuacje, w których jedzie się bez niepełnosprawnej osoby właśnie po nią i można korzystać z miejsca dla inwalidy!!! A jak ktoś myśli inaczej jest w wielkim błędzie i nie ma pojęcia na temat przepisów dotyczących osób niepełnosprawnych!!!
Agnes, 12.02.2013, 18:10
Niestety nie masz racji!
Uprawniona do IMIENNEJ karty parkingowej osoba niepełnosprawna o obniżonej sprawności RUCHOWEJ (bo tylko taka ma do niej prawo), może jej używać gdy KIERUJE POJAZDEM (co jest logiczne). Uprawnienie to dotyczy również "kierującego pojazdem PRZEWOŻĄCEGO osobę o obniżonej sprawności ruchowej!" (Trzeciego przypadku nie cytuję bo nie dotyczy dyskusji). Czyli jest w przepisie, że 'w trakcie przewożenia'.
Sama zresztą sobie odpowiedziałaś pisząc: "przecież są sytuacje, w których jedzie się bez niepełnosprawnej osoby właśnie po nią" - czyli masz jej "kartę" ze sobą bo będziesz ją przewozić. I "przywilejów" możesz korzystać tylko z kartą i jej właścicielem. Ale jeśli tej karty nie masz (bo nie jest twoja tylko osoby niepełnosprawnej) nie możesz korzystać z jej 'przywilejów'.
A kartę wcale nie trzeba umieszczać "z lewej strony przedniej szyby", tylko "w sposób umożliwiający jej odczytanie" - czyli de fakto lepiej z prawej przy ruchu prawostronnym.
sękacz, 15.02.2013, 18:05
W pełni zgadzam się , że uprawnienia do imiennej karty parkingowej ma osoba niepełnosprawna o obniżonej sprawności RUCHOWEJ. To ona potrzebuje więcej miejsca na wózek inwalidzki . Niestety, obserwuję wielkie nadużycia ze strony użytkowników tych miejsc ( sama wożę syna poruszającego się tylko na wózku). Z miejsca korzystają, blokując dostęp naprawdę potrzebującym, osoby zupełnie zdrowe, które nigdy nie wożą osób niepełnosprawnych, a jedynie pożyczają kartę, np. babci czy innego członka rodziny, który ma orzeczoną niepełnosprawność zupełnie nie związaną z ograniczeniem ruchowym, ale kartę posiada. I tu upatruję poważnej przyczyny nadużyć - NIE KAŻDY KTO MA ORZECZENIE O NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI- MUSI KORZYSTAĆ Z MIEJSCA PARKINGOWEGO PRZEZNACZONEGO DLA OSÓB Z OGRANICZENIEM RUCHOWYM. Ustawodawca miał dobre intencje, ale nie dopracował do końca projektu. Skoro wszyscy, którzy otrzymają orzeczenie z ZUS-u o niepełnosprawności "biegną" szybko po kartę, bo to są "przywileje", to może należy zróżnicować te karty np. kolorystycznie - dotychczasowe niebieskie dla osób niepełnosprawnych ruchowo, a dla innych schorzeń nie wymagających poruszania się na wózku , o kulach czy przy balkoniku - np. czerwone? . Poraża mnie brak wyobraźni tych chętnie korzystających z kart, które im nie przysługują. Ja chętnie zamieniłabym wózek mojego syna na te kilkaset metrów dalszej drogi na zdrowych nogach. A oni tak chętnie chcą się przesiąść na wózek? Czasami życzenia się spełniają....
nana, 17.02.2013, 15:31
Patrz dalej niż koniec własnego nosa.
Mam kartę, korzystam, nie mam wózka, ale mogę przejść ok.50 m maksymalnie. Czyli ok. 25 plus 25.
Na piewszy rzut oka nic mi nie dolega.
pan Japa, 26.04.2013, 16:02
Nie jest to tak jak pisze ta niezorientowanaBaba karte musi zatwierdzić komisja lekarska
Fero, 27.01.2014, 17:01
Aby móc parkować w miejscu dla inwalidy potrzebna jest karta parkingowa...
Kto ma orzeczenie o niepełnosprawności powinien wiedzieć o tym komu i gdzie można ją wydać...
a, 12.02.2013, 16:58
oczywiście że może zaparkować
LIPTON, 16.04.2013, 20:50
OCZYWIŚCIE ŻE MOŻE ZAPARKOWAĆ POD WARUNKIEM ŻE TY LUB TWOJE DZIECKO POSIADA KARTĘ PARKINGOWĄ DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH
LIPTON, 16.04.2013, 20:53
Nie.
Tylko wtedy, jeżeli posiada kartę parkingową wydawaną w/g wzoru EU i położy ją w widocznym miejscu na podszybiu!
Możesz nie mając samochodu wyrobić na dziecko taką kartę o ile posiada opinię o niepełnosprawności narządów ruchu w stopniu umiarkowanym lub ze względu na ogólny stan zdrowia w stopniu znacznym.
Komisja!
ue, 26.04.2013, 15:29
od ponad dekady nie ma czegoś takiego jak zakaz postoju i zatrzymywania się b35 zakaz postoju b36 zakaz zatrzymywania się....
m, 09.02.2013, 14:02
a za parkowanie na chodniku gdzie kobiety z wózkami z dziećmi muszą wychodzić poza chodnik na jezdnię , duże niebezpieczeństwo policja , straż miejska widzi nie reagują dotyczy do wsi
TOMEK, 09.02.2013, 14:52
Ma Pan rację, już poprawiamy
Autor, 09.02.2013, 16:45
A co jest?
pan Japa, 26.04.2013, 15:44
W Gorzowie policja nie wystawia mandatów za złe parkowanie tylko dzwoni do właściela i prosi o przestawienie auta
Lech74, 09.02.2013, 17:05
Jasne. Ma dane telefoniczne wszystkich kierowców.
an, 11.02.2013, 09:22
a nie zauważyłeś że przy rejestracji auta proszą o numer telefonu? no chyba że zmieniasz numer co tydzień...
mic, 13.02.2013, 19:51
Ja proponuję karę śmierci bo i tak naród zniewolony w tuskolandii ma już dość zakazów, nakazów, kar i straszenia. Nieposłusznych do komór gazowych, oczyścić tą zgniliznę. Mają zostać sami potakiwacze i robić na pensyjki dla możnowładców!
prostak, 09.02.2013, 19:53
Wypowiedź Pana z policji jest niewłaściwa i niedokładna. Przede wszystkim znaki drogowe stawiamy na drogach jak nazwa wskazuje wewnętrznych. publicznych ale drogach. Droga to wydzielony pas gruntu przeznaczony dla ruchu pojazdów oznaczany na mapach symbolem dr. lub TI. Nie jest drogą plac pod hipermarketem czy podwórko wspólnoty tylko terenem gdzie odbywa się ruch. Jeżeli to już jest droga wewnętrzna to musi być oznaczona znakiem D-46 bo zapis ustawowy mówi " oznacza się " a nie może być oznaczony . Kierowca musi wiedzieć że wjeżdża na drogę wewnętrzną i taki obowiązek ciąży na zarządce drogi ( jeżeli zarządza drogą a nie terenem po którym odbywa się ruch. Na drodze wewnętrznej oznaczonej znakiem D- 46 kierowca musi stosować się do zapisów PRD tylko w zakresie znaków i sygnałów drogowych. Żadna służba nie będzie reagować np. na przypadki że jeden zastawił drugiego na drodze wewnętrznej albo zastawił chodnik bo to wykroczenie nie wynika z niestosowania się do znaków tylko z innych zapisów PRD . Inaczej jeżeli na drodze wewnętrznej zarządca ustanowi również strefę ruchu. Wtedy wszystkie chwyty dozwolone tak jak na drodze publicznej. Nie dajmy się zwariować plac przed hipermarketem to nie droga ani wewnętrzna ani publiczna więc nie można na miejscu zarządcy stawiającego na placu znak D-52 wymagać że wszyscy mundurowi będą mu porządek robić . Mundurowy powinien go ukarać za niewłaściwe i mylne oznakowanie (Art 85a Kodeksu wykroczeń ) Zachęcam do dokładnego zapoznania się z zapisami PDR a nie czytanie takich niedorzeczności ( nie nazywając tego bardziej dosadnie)
fakir, 09.02.2013, 19:56
Agnes, 12.02.2013, 18:22
Drogi 'fakirze'!
To, że "Drogi wewnętrzne" są objęte przepisami PoRD, to już wiesz jak widzę.
W związku z tym, żeby nie przedłużać, zacytuję ci fragmenty z obowiązujących przepisów:
Z PoRD
"Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
...
1b) droga wewnętrzna — droga w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych;
... A wymieniony w powyższym punkcie artykuł brzmi następująco:
" Art. 8. 1. Drogi, parkingi oraz place przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi." W podsumowaniu, ja również zachęcam cię (przed ponownym stosowaniem krytyki wobec innych) do zapoznania się z przepisami, ale teraz już dokładnie, nie wybiórczo.
sękacz, 15.02.2013, 18:36
W Zielonej Górze najdrożej. Dlaczego , pracy jak na lekarstwo, a pieniędzy chcą więcej niż w księstwie warszawskim. Poza tym jak widać na foto zabiera się stare auta. Tym którzy będą mieli problem z zapłaceniem. Niech spróbują zabrać lepszą furę albo kogoś lepiej postawionego. Pewnie już by nie żyli.
waldek, 10.02.2013, 08:33
Wezmą człowieku za twoją forsę zbudują parkingi, a potem każą płacić za parkowanie. Sklepy, firma tracą klientów bo oni wybierają te, przy których nie trzeba płacić wiele razy za coś co się już zapłaciło. To musi być fajne uczucie tak poniżać Naród co?
oczy, 10.02.2013, 10:08
jedno co potrafi nasze nieomylna straz i policja to karac
lipa, 10.02.2013, 10:15
I to prawda ,ukarać a potem odholować i jeszcze raz ukarać ale nie udusić,bo potem jeszcze i jeszcze można karać.
Ps. W ub. r w Pałandze /LT/ koło parku zaparkowałem obok parkomatu ale bez biletu.Założono na koło mojego -samochodu blokadę po ok 15 min odszukalem straż. I co..... zdjęli blokadę i pokazali parkomat aby wykupić
bilet i zdjęli blokadę .Razem kosztowało to 8 Litów./za zdjęcie blokady 3 Lity/ Tak tak razem tylko 8Litów. I co Państwo na to?.Wygląda, że tam straż dla obywatela
Emeryt, 12.02.2013, 08:26
Ja nie jestem zniewolony bo nie jestem takim kretynem żeby stawać na zakazie. Zakazy są ustawione demokratycznie przez ogół społeczeństwa i trzeba tego przestrzegać, o nie Afryka. Ja parkuję tak jak trzeba i nigdy nie dostałem mandatu.
model, 10.02.2013, 10:38
i to jest mądry komentarz Modelu, gdyby tak większość podchodziła do tematu byłoby ok i tak trzymaj pozdrawiam.
celina, 10.02.2013, 14:38
Stado jednokomórkowców za kierownicą (może ameby się nie obrażą) to totalna plaga. Wyjałowione móżdżki zalewają nasz kraj i tak naprawdę niewiele można zrobić. Jedyna metoda to karać, karać i jeszcze raz karać. Surowo i bezwzględnie. Te nowe stawki i przepisy to jeszcze za mało, bo tak naprawdę ten co zarabia faktycznie dużo, to tylko punktów może się bać. Ci co najbardziej krzyczą to własnie zakały społeczne co mają za nic wszystkich. To jest element jak pasożyt, którego nie da się tak łatwo wyplewić. Póki co, każda restrykcja jest dobra, bo niech 5% tych gamoniów się zrehabilituje, to już zawsze coś. Jedyne co może naprawdę być skuteczne na polskie piractwo to wysokość mandatów w stosunku do zarobków. Najbardziej uczciwe rozwiązanie i szkoda, że te POprańce w rządzie mają to gdzieś. Nie zrozumieją, że takie głaskanie to nic nie da. Polak dopiero jak przekroczy Odrę, to normalnieje, niestety, a jak wróci to wraca do normalności. Ot, taki nasz naród ...
spaceart, 10.02.2013, 23:52
Coraz bardziej stajemy się państwem rystrykcyjnym
Gość, 10.02.2013, 12:10
Szwagier jest kierowcą autobusu miejskiego w Białymstoku.
Zadzwonił do SM, że w zatoce zaparkowany jest od dłuższego czasu (po nocy) samochód i uniemożliwia bezpieczny wjazd i wyjazd z przystanku. Pani dyżurna powiedziała, że wyśle patrol do "zbadania" sprawy. I cóż? Patrol wystawił mandat, a samochód dalej stwarzał zagrożenie. Zadzwonił jeszcze raz a miła pani wyuczoną na pamięć formułką stwierdził, że wszystko jest załatwione zgodnie z procedurami...
Szwagier zapytał, czy jak stanie się nieszczęście to weźmie na siebie odpowiedzialność. Znowu formułka. Szwagier się wkurzył i mówi, że jak tak wygląda załatwienie sprawy to od razu zadzwoniłby na Policję. Baba chyba się trochę wystraszyła (rozmowy nagrywane) ale znowu formułka jak pijany u słupa.
Ostatecznie samochód odjechał sam a szanowna SM w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku dalej kontynuowała misję "ściganie babć z pietruszką"...
Ps. Kiedyś szwagier opowiadał, że w innej zatoce auto stało 2 dni, więc to nie był rekord.
Jestem za rozwiązaniem tych DARMOZJADÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PeO to zło, 10.02.2013, 12:47
Za taką potworną zbrodnię powinno się winowajców spalić żywcem na stosie razem z tymi ich kochanymi rzęchami.
Barbara Ubryk, 10.02.2013, 14:19
Zwłaszcz tych celebrytów. Co ma tytuł do treści artykułu??
ian, 11.02.2013, 08:13
Jeżeli ktoś jest debilem i pół mózgiem !!!!i nie zna przepisów ruchu drogowego !!!-powinien ponownie zdawać egzamin w WORD!!!!-za głupotę trzeba płacić!!!!
to pewnie debile , 10.02.2013, 14:58
Skoro od nowa prawo jazdy, to i za pomyłki odbierać dyplomy uczelni! Debilne to jest polskie prawo i tacy jak ty "myśliciele" - myśli ciele! Kary pieniężne są dotkliwe... ale nie 100 zł a 2000,00 zł. Może i więcej za uporczywe łamanie przepisów. Ale zaraz odezwie się "mądry" i powie, że zarabia 1500,00 zł, i powie: "jak żyć?". Ano tak jak łamałeś prawo!
QJMać, 10.02.2013, 21:31
Parkowanie na zakazie 100zł, a na trawniku czy miejscu dla inwalidów duuużo więcej, jak się nie mylę to chyba z 500zł. Czysta ekonomia, albo jakby powiedział mój znajomy mechanik "przyroda".
SemaForek, 10.02.2013, 15:15
Wykjonujac porace jako kurier nie jestem w stanie przestrzegac tych przepusow. Gdyz jezedz ducatem maxi i udajac sie na ciasna uliczke niby jak mam dostarczyc paczke do klienta czy tez paczki do sklepow?? Musze stanac na zakazie bo tylko tam jest wolne miejsce a nie bede stawac o 200m dalej zeby przeniesc ciezkie [paczki ktore waza po 20kg bo czasami tak jest.
jaco06, 10.02.2013, 19:57
Popracowałbyś buraku w cywilizowanym kraju (np. w Berlinie, gdzie pracowałem jako dostarczyciel pieczywa i nabiału) - to w krótkich abcugach nauczyliby cię, jak się dostarcza paczki (towary) i jak się przestrzega przepisów ruchu drogowego! Tam policaje takich buców jak ty raz-dwa uczą porządku!
gastarbeiter, 10.02.2013, 21:57
Nie porównuj Niemcow do Polski. Tam sa przestrzegane przepisyu bhp itp i wtedy mozna sobie dalej zaparkowac, ale u nas 3razy sa przekraczane ciezary paczek. To co moze mam powiedziec takiemu bucowi jak TY ktory powiedzmy zamowi jakas stalowa rzecz ktora przekracza wage zeby ja przeniesc. I wtedy dzwonie do Ciebie i mowie przykro mi ale waga jest przekroczona i nie moge tego Panu zaniesc. A TY przeciez za to zapalcilem...i co wtedy bialej goraczki dostaniesz cwaniaku.
jaco06, 10.02.2013, 23:45
A tutaj jest Polska i nie ma się co porównywać do innych krajów!!! Przez takie porównania emeryturę dostaniemy po 67 roku życia (jak dożyjemy)...
a, 12.02.2013, 17:05
To, że zaparkował "na zakazie", to jeszcze nic. Ale jak on tam wjechał???
QJMać, 10.02.2013, 21:23
Proszę mi wytłumaczyć gdzie może zaparkować osoba niepełnosprawna jak np. miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych są zajęte?
Czy ma czekać aż miejsce się zwolni?
Czy zaparkować w w strefie płatnego parkowania i za to zapłacić!?
Kierujący , 10.02.2013, 22:40
odnosnie kar za parkowanie na zakazie mnie to dziwi ze za parkowanie dostaje sie punkty karne i tickiet,ja mieszkam i w Nowym Yorku i jestem kierowca od 30 lat.Oczywiscie kazdemu zdazy sie zaparkowac w nie dozwolonym miejscu ale u nas za zle parkowanie dostaje sie tylko mandat ,bez punktow.Punkty dostaje sie tylko jezeli wykroczenie zostalo zrobione w czasie jazdy tzw.moowing violation.I tych punktow nie dostaje sie tyle ile w Polsce , u nas dostaniesz 2 lub 3 punkty to musisz naprawde razace wykkroczenie a nie jak w Polsce jak dosola to sie mozna sie przekrecic
dick, 11.02.2013, 01:54
A tutaj jest Polska!!!
a, 12.02.2013, 17:25
A ile grozi za takie parkowanie w Koszalinie - nic. Bo nie pracuje ani straż miejska ani policja. Zganiają pracę jedni na drugich, A samochody parkują gdzie się da nie bez względu na znaki. Mieszkam przy ul 4 Marca więc widzę co się dzieje nie można przejść.
echo, 12.02.2013, 15:35
A tutaj jest Polska i od dawna brak jest miejsc parkingowych!!!
Często wspólnoty mieszkaniowe stawiają znaki drogowe, np. zakaz zatrzymywania się, ( za które oczywiście płacą mieszkańcy, właściciele owych wspólnot) i taki zakaz jest łamany, ponieważ ktoś mając auto chce i musi zaparkować w okolicy domu - są godziny wieczorne, że tak się dzieje najczęściej... I tak będzie!!! Uważam także, że to tylko wyrzucone pieniądze...
Miejsc dla inwalidów także jest stanowczo za mało, np. na parkingu ok. 50 miejsc, dla inwalidy - 1 miejsce a w bloku z 40 mieszkaniami mieszka np. 10 inwalidów... Dlatego inwalidzi zaczynają parkować pod domem (dotyczy to także osób przewożących inwalidów, którym buraki (tak! buraki!!!) potrafią zasłaniać kartę parkingową gazetami, itp...)... i oczywiście przyszli inwalidzi...
a, 12.02.2013, 17:41
Radary powinny być co kilka kilometrów, bez żadnych ostrzeżeń, a mandaty za przekroczenie prędkości następujące:
o 10 km/godz - 300 zł
o 20 km/godz - 1000 zł
o 30 km/godz - 2000 zł - zatrzymanie prawa jazdy na 1 miesiąc
o 40 km/godz - 3000 zł - zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące
o 50 km/godz - 5000 zł - zatrzymanie prawa jazdy na 6 miesięcy
W terenie zabudowanym mandat razy dwa.
Dalej już taryfikator zbyteczny.
Za nie używanie kierunkowskazów mandat - 1000 zł.
Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych - 3000 zł.
Tylko wysokie mandaty są w stanie ucywilizować naszą niezdyscyplinowaną hołotę i prymitywną dzicz drogową.
Posiadacz Mercedesa, 16.02.2013, 16:43
W wawie koszt odholowania to 478 pln a parking 37 pln, wiem bo dwa dni temu tyle zapłaciłem. Odholowano tylko mój pojazd a inne nadal tam stały i do tej pory stoją, na dodatek straż miejska ukarała mnie mandatem 200 pln i 2 pkt, dodam że stawiam tam auto od ponad roku i nie było problemu
elmariachi, 24.05.2013, 10:15
..zapraszam gorzowską policję na ul. Okólną ....notorycznie pani sobie parkuje przed zakazem na kilka godzin dziennie samochód..i nie ważne,że chodnik autem zastawia--matki z dziećmi w wózku nie mogą przejść,nie ważne ,że inwalidzi o kulach mają kłopot z przejściem, że przechodnie dzwonią na policje (ktora nie przyjeżdża)..ważne ,że pani pokazuje wszystkim --kto tu rządzi...
kierowca, 10.09.2013, 08:18