Samochód używany ma wady ukryte - walka z nieuczciwym sprzedawcą

Aby odzyskać pieniądze za samochód z drugiej ręki, który okazał się bublem, zazwyczaj trzeba iść do sądu.

fot. Paweł Puzio

Wada ukryta

Odszkodowania czy zwrotu kosztów naprawy można domagać się, jeśli używane auto ma tzw. wadę ukrytą. Tym pojęciem można określić usterkę elementu, który w normalnych okolicznościach powinien działać, np. skrzynia biegów, a zepsuł się tuż po zakupie.

Zobacz też: Pułapki umowy kupna-sprzedaży samochodu. Poradnik

Za wadę ukrytą można też uznać postępowanie sprzedającego, który nie przyznał się, że samochód przeszedł poważną naprawę blacharską albo mechaniczną. Może to być usunięcie uszkodzeń spowodowanych poważnym wypadkiem albo awarią, np. kolizji tłoków i zaworów w wyniku zerwania paska rozrządu.

Sposób postępowania zależy od tego, czy samochód kupiliśmy od osoby fizycznej, czy od przedsiębiorcy. W pierwszym przypadku sytuacja jest trudniejsza – można się powołać jedynie na ogólne przepisy kodeksu cywilnego, dotyczące rękojmi za wady fizyczne (art. 556–576). Reklamację możemy zgłosić najpóźniej w ciągu miesiąca od zauważenia wady, ale nie później niż na rok od daty zawarcia transakcji. Od sprzedawcy, którym jest osoba fizyczna, powinniśmy domagać się usunięcia wady. Gdy nie chce – obniżki ceny.

Zobacz też: Kupujesz samochód używany? Zobacz jak rozpoznać auto po wypadku (ZDJĘCIA)

- Najbardziej drastyczna forma to odstąpienie od umowy i zwrot pieniędzy – mówi Lidia Baran-Ćwirta, prawnik. W praktyce większość takich spraw kończy się w sądzie cywilnym.

Jeśli kupiliśmy samochód od przedsiębiorcy – na przykład w komisie – w walce z nieuczciwym sprzedawcą możemy powołać się na przepisy ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Zgodnie z nimi od momentu wykrycia niezgodności towaru z umową, czyli np. usterki auta, mamy dwa miesiące na zgłoszenie reklamacji. W przypadku używanych rzeczy – w tym samochodów – odpowiedzialność sprzedawcy trwa rok. Możemy od niego żądać bezpłatnej naprawy auta, czyli doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową. Nie ma natomiast mowy o wymianie auta na nowy.

Zobacz też: Zakup samochodu używanego - jak nie dać się oszukać. Poradnik

- Jest to możliwe tylko przy zakupie fabrycznie nowego samochodu - dodaje Lidia Baran-Ćwirta. Ostatecznym wyjściem – podobnie jak w przypadku transakcji z osobą fizyczną - jest zerwanie umowy i walka o zwrot pieniędzy.

Ekspertyza rzeczoznawcy jest niezbędna

Trzeba pamiętać, by wszystkie żądania wysyłać do sprzedawcy na piśmie za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Przyda się to, jeśli sprawa trafi do sądu. W przypadku kupna auta używanego z wadą ukrytą nie obejdzie się też bez pomocy rzeczoznawcy. Musi on ustalić, czy wada nabytego auta lub motocykla była ukryta i niezwiązana z normalną eksploatacją samochodu. Ocena rzeczoznawcy – w zależności od stopnia weryfikacji – kosztuje od 200 do kilkuset złotych.

- Czasami trzeba rozebrać silnik, by ustalić czy wada była zatajona czy wynikła z normalnej lub niewłaściwej eksploatacji – tłumaczy dr inż. Jacek Poleszak, rzeczoznawca i biegły sądowy z dziedziny techniki samochodowej. Pisemna ekspertyza niezależnego rzeczoznawcy jest jednak niezbędna, by dochodzić swoich roszczeń przed sądem. W sprawach cywilnych to nabywca musi przedstawić dowody, że sprzedawca zataił wady auta. Aby wnieść pozew do sądu, trzeba wpłacić 5 proc. wartości przedmiotu sporu, w tym wypadku samochodu.

Lepiej więc dokładnie sprawdzić stan techniczny samochodu używanego zanim podpiszemy umowę jego zakupu. Nie warto oszczędzać na mechaniku. Trzeba też zadbać o to, by w umowie znalazło się oświadczenie sprzedającego, że samochód nie ma wad, o których nie powiadomił on kupującego.

Nie kupuj kota w worku

Przed kupnem używanego samochodu zawsze trzeba dokładnie sprawdzić stan techniczny upatrzonego auta. Co wbrew pozorom nie jest drogie, nawet w autoryzowanej stacji obsługi. – Weryfikacja stanu technicznego pod kątem rewizji powłoki lakierniczej, stanu mechanicznego oraz elektroniki kosztuje od 180 do 400 złotych. Nie jest to zbyt dużo, biorąc pod uwagę wydatek związany z zakupem używanego samochodu – mówi Andrzej Pliszka, szef serwisu w lubelskim ASO Seat i VW.

ASO mają także dostęp do centralnych serwerów serwisowych, na których jest zapisana historia obsługi samochodu. Ważna jest także precyzyjna weryfikacja przebiegu auta. Mimo cofnięcia licznika ASO są w stanie odczytać z pamięci auta dokładny przebieg.

Paweł Puzio

Autor: Paweł Puzio
15komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (15)