Szkoda całkowita a odszkodowanie za wypadek: komu i kiedy się opłaca?

Czy samochód po kolizji, w którym na oko do wymiany są tylko klapa, nadkole prawe, zderzak i szyba, może zostać zakwalifikowany przez towarzystwo ubezpieczeniowe jako szkoda całkowita? Tak, może. O co chodzi?
Wypadek samochodowy
Szkoda całkowita to często stosowane narzędzie przez firmy ubezpieczeniowe, nie zawsze w uzasadnionych przypadkach

fot. archiwum

Za szkodę całkowitą przyjmuje się sytuację, w której przywrócenie samochodu do stanu sprzed wypadku nie jest możliwe lub byłoby zbyt drogie. W takiej sytuacji poszkodowany może liczyć jedynie na wypłacenie pieniędzy, bo z samochodem może się już raczej tylko pożegnać. Określenie progu opłacalności naprawy, a tym samym zakwalifikowanie szkody, jako całkowitej, jest różne dla ubezpieczenia OC i ubezpieczenia AC.

Szkoda całkowita, a ubezpieczenie OC

Szkoda całkowita w przypadku obowiązkowych polis odpowiedzialności cywilnej występuje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w stopniu dyskwalifikującym do naprawy, bo jej koszt przewyższa wartość pojazdu z dnia likwidacji szkody.

– Pojęcie „szkoda całkowita" należy traktować wyłącznie w kategoriach ekonomicznych. Oznacza ono sytuację, w której przewidywane koszty naprawy pojazdu, czyli takie, które musielibyśmy ponieść w przypadku zlecenia naprawy pojazdu warsztatowi odpowiedniej, z reguły renomowanej kategorii, osiągają określony procent wartości rynkowej pojazdu. Innymi słowy sytuację, gdy brak jest ekonomicznego uzasadnienia do dokonania naprawy, czyli naprawa pojazdu jest nieopłacalna – mówi Jacek Kamiński, kierownik ds. Technicznej Likwidacji Szkód w Proama.

W przypadku szkód z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych – limit kosztów naprawy sięga 100 procent, czyli koszt naprawy musi taki sam lub wyższy niż wartość nieuszkodzonego pojazdu.

Zobacz także: Uwaga! Karę za brak OC dostaniesz, nawet jeśli auto nie jeździ 

Odszkodowanie w przypadku szkody całkowitej w ubezpieczeniu OC ustala się, poprzez pomniejszenie wartości pojazdu przed uszkodzeniem o wartość uszkodzonego pojazdu po wypadku, czyli tzw. pozostałości.

Szkoda całkowita, a ubezpieczenie AC

Inaczej jest przy polisach autocasco. Próg opłacalności naprawy, czyli uznania szkody jako całkowitej, regulują Ogólne Warunki Ubezpieczenia dotyczące ubezpieczenia AC, które tworzone są przez poszczególne firmy ubezpieczeniowe.

Zasada ustalania wysokości odszkodowania jest w przypadku AC prowadzona zgodnie z zapisami OWU, jednak próg opłacalności naprawy zazwyczaj określany jest na poziomie od 60 do 80 procent wartości pojazdu. Zatem szkoda uznawana jest za całkowitą, jeśli koszt naprawy przekroczy wskazany w umowie próg wartości.

– W przypadku szkód z ubezpieczenia dobrowolnego autocasco towarzystwa ubezpieczeniowe zazwyczaj wyznaczają limit kosztów naprawy przeprowadzonej w określony sposób, zgodny z warunkami umowy, średnio na poziomie 70 procent rynkowej wartości pojazdu – dodaje Jacek Kamiński.

Zobacz także: Złomowanie i wyrejestrowanie samochodu - nie sprzedawaj na szrot 

W praktyce oznacza to, że szkoda całkowita może powstać, jeżeli jesteśmy właścicielem leciwego auta, a uszkodzone zostały jedynie dwa-trzy elementy, takie jak zderzak, błotnik, reflektor, maska silnika. Prawdopodobieństwo powstania szkody całkowitej jest tym większe, im starsze jest nasze auto, zakres uszkodzeń jest większy albo marka pojazdu należy do tych prestiżowych i tym samym ceny części zamiennych danej marki są droższe w stosunku do innych marek. Przykładem są niektóre marki dalekowschodnie, które nie posiadają wytwórni na terenie Europy.

Zobacz też:

CZĘŚCI ZAMIENNE DO TWOJEGO SAMOCHODU
W SKLEPIE REGIOMOTO.PL ZNAJDZIESZ MILIONY CZĘŚCI SAMOCHODOWYCH DO AUT WSZYSTKICH MAREK. MAMY TEŻ OPONY I FELGI, OLEJE I PŁYNY, AKUMULATORY I ŻARÓWKI, AKCESORIA DO TUNINGU I OFF-ROADU ORAZ INSTALACJE LPG


Jak wyliczana jest kwota odszkodowania w przypadku szkody całkowitej?

Jak w przypadku szkody całkowitej ustalana jest kwota odszkodowania? Kwota odszkodowania stanowi różnicę pomiędzy wartością rynkową pojazdu w stanie nieuszkodzonym, na chwilę przed kolizją, a wartością pojazdu w stanie uszkodzonym po kolizji czy wypadku. Taki pojazd określa się mianem „pozostałości".

Dobrze jest wiedzieć, że w przypadku kwalifikacji szkody przez ubezpieczyciela, jako szkody całkowitej, uszkodzony pojazd jest nadal własnością poszkodowanego. Firma ubezpieczeniowa może, ale nie musi przejąć jego pozostałości. Jeżeli następuje przejęcie wraku przez ubezpieczyciela, na wniosek właściciela lub z inicjatywy zakładu ubezpieczeń, odszkodowanie powinno być równe wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym.

Zobacz także: Naprawa auta z ubezpieczenia – gotówkowo czy bezgotówkowo? 

Co zrobić, gdy zostajemy z „pozostałością" i odszkodowaniem?
– Zbyć pozostałość za cenę, która po zsumowaniu z kwotą odszkodowania stanowi równowartość wartości rynkowej pojazdu lub poszukać tańszych metod naprawy samochodu niż naprawa w renomowanym zakładzie, aby zamknąć się w kwocie uzyskanego odszkodowania – tłumaczy Kamiński.

Dlaczego orzeczenie szkody całkowitej często opłaca się ubezpieczycielom?

Firmy ubezpieczeniowe chętnie korzystają ze szkody całkowitej.
- Gdy tylko istnieją przesłanki ekonomiczne, to zawsze towarzystwo orzeka szkodę całkowitą. Ta forma likwidacji skutków stłuczki czy wypadku jest prostsza i tańsza dla ubezpieczyciela. Nie ma bowiem problemu z rozliczeniem naprawy, sporów z warsztatem w przypadku formy bezgotówkowej czy konieczności pokrycia kosztów pojazdy zastępczego – mówi dyr. Krystyna Krawaczyk z Biura Rzecznika Ubezpieczonych. – Przed podjęciem decyzji o orzeczeniu szkody całkowitej, analitycy w towarzystwie ubezpieczeniowym przeprowadzają symulację kosztów. W tym celu liczą koszty naprawy po maksymalnych stawkach roboczogodzin w ASO przy wykorzystaniu oryginalnych części. W przypadku starszych samochodów przekroczenie wymaganych progów przy szkodzie całkowitej nie jest trudne – tłumaczy Krystyna Krawczyk.

Kolejna sztuczka, to wyceny wartości auta przed i po kolizji.
– Samochód przed kolizją jest tańszy, zaś „pozostałości" bardzo drogie. W ten sposób widełki wyceny, które są podstawą do wypłaty, nagle robią się niezwykle wąskie – dodaje dyr. Krawczyk.

Trzeba także uważać na warunki przejęcie przez towarzystwo ubezpieczeniowe tzw. pozostałości.
– Sprzedaż wraku można wtedy zlecić ubezpieczycielowi, ale on nie zrobi tego za darmo. Towarzystwa ubezpieczeniowe pobierają za taką czynność dziesięcioprocentową prowizję – podkreśla Krystyna Krawczyk.

Oczywiście od wyceny ubezpieczyciela można się odwołać. Ale odwołanie musi być poparte konkretnymi danymi, wycenami za podstawie tabel Eurotax czy Audatex. Może również z w tym celu powołać biegłego, który zbada wycenę kosztów naprawy czy wartości „pozostałości", przygotowaną przez towarzystwo ubezpieczeniowe.

- Na złożenie odwołania w firmie ubezpieczeniowej mamy zgodnie z kodeksem cywilnym trzy lata, jednak lepiej zrobić to szybciej, czyli wtedy, gdy zgromadzimy odpowiednie dowody na potwierdzenie naszych racji – dodaje Krystyna Krawczyk.

To nie jest łatwa droga, dlatego cześć sprawa trafia do Rzecznika Ubezpieczonych.
– W ubiegłym roku rozpatrzyliśmy ponad 15200 skarg związanych z ubezpieczeniami komunikacyjnymi. Niestety nie mamy danych, ile z nich dotyczyła szkody całkowitej – dodaje dyr. Krawczyk.

W PIGUŁCE: KROK PO KROKU JAK ZLIKWIDOWAĆ SZKODĘ CAŁKOWITĄ

1. Zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela
2. Wycena przeprowadzona przez rzeczoznawcę przysłanego przez ubezpieczyciela
3. Analiza opłacalności naprawy dokonana przez ubezpieczyciela. Zazwyczaj wygląda ona tak:
Likwidacja szkody z AC:
gdy koszt naprawy ustalony zgodnie z warunkami umowy poniżej 70 procent rynkowej wartości pojazdu – szkoda częściowa,
gdy koszt naprawy ustalony zgodnie z warunkami umowy powyżej 70 procent – szkoda całkowita
Likwidacja szkody z OC:
gdy przewidywany koszt naprawy pojazdu przeprowadzonej w zakładzie naprawczym poniżej 100 procent rynkowej wartości pojazdu – szkoda częściowa,
gdy przewidywany koszt naprawy pojazdu przeprowadzonej w zakładzie naprawczym powyżej 100 procent – szkoda całkowita
4. Orzeczenie o szkodzie całkowitej
5. Ustalenie kwoty odszkodowania w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy wartością rynkową pojazdu w stanie nieuszkodzonym (jak na chwilę przed kolizją), a wartością pojazdu w stanie uszkodzonym (jak na chwilę po kolizji), którą określa się mianem „pozostałości".
6. Sprzedaż pozostałości, co po zsumowaniu z kwotą odszkodowania, powinno stanowić równowartość 100 proc. wartości rynkowej pojazdu.
7. Ewentualnie – znalezienie tańszych metod naprawy pojazdu, których koszt zmieści się w kwocie uzyskanego odszkodowania lub odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.

Paweł Puzio

Autor: Paweł Puzio
1komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (1)

Tak czy inaczej firmy ubezpieczeniowe jak biorą od nas pieniądze to mało nie pocałują nas w dupę a jak przychodzi do wypłaty odszkodowania to kombinują,oszukują ile wlezie aby nie wypłacić lub uczynić to w jak najmniejszym procencie.
lol, 10.03.2013, 12:45
Komentarz został usunięty.