Ubezpieczenie OC za granicą i Zielona Karta - jak działają? Poradnik

Sprawdź, w jakich krajach działa polskie ubezpieczenie OC, a w jakich potrzebne jest Zielona Karta. Dowiedz się, co robić w razie wypadku zagranicą.

fot. redakcja.regiomoto

Obowiązkowa polisa odpowiedzialności cywilnej dla pojazdu zarejestrowanego w Polsce działa także w innych krajach Unii Europejskiej i państwach stowarzyszonych ze wspólnotą.

Polskie ubezpieczenie OC - zakres terytorialny

Przy wjeździe do krajów Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i państw stowarzyszonych nie trzeba legitymować się Zieloną Kartą. – Wystarczy mieć przy sobie dowód zawarcia i opłacenia składki na polisę OC. Nie jest potrzebne żadne dodatkowe potwierdzenie – tłumaczy Magdalena Skowerska, dyrektor Centrum Obsługi Szkód Zagranicznych w Warcie.

Polacy poruszają się po krajach Unii na podstawie tablic rejestracyjnych naszego kraju, które są gwarancją pokrycia ubezpieczeniowego, to tzw. domniemane pokrycie ubezpieczeniowe. Dowód zawarcia ubezpieczenia OC może się jednak przydać w razie kontroli drogowej lub, gdy dojdzie do wypadku samochodowego albo kolizji drogowej.

Kraje, w których wystarczy nam polska polisa OC to: Andora, Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Chorwacja, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Węgry, Wielka Brytania, Włochy. Ubezpieczenie OC obejmuje również następujące terytoria: Lichtenstein, Monako, San Marino, Wyspy Normandzkie (Channel Islands), Gibraltar, Wyspa Man, Wyspy Owcze (Faroe).

Zielona karta - zakres terytorialny

Kraje, w których w dalszym ciągu kierowca musi mieć ze sobą ważną Zieloną Kartę to: Albania, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Iran, Izrael, Macedonia, Mołdawia, Maroko, Rosja, Serbia i Czarnogóra, Tunezja, Turcja i Ukraina. Cena Zielonej Karty zależy od pojemności silnika, kursu dolara, czasu planowanej podróży oraz kierunku wyjazdu.

Zieloną Kartę można kupić u polskich ubezpieczycieli, którzy sprzedają ubezpieczenia komunikacyjne. Trzeba też pamiętać, że większość ubezpieczycieli oferuje Zieloną Kartę gratis do OC. Przed wyjazdem trzeba to jednak sprawdzić.

Wypadek samochodowy, kolizja za granicą - co robić?

Aby ułatwić starania o odszkodowanie, dobrze jest wypełnić wraz z innym kierowcą uczestniczącym w zderzeniu wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym – najlepiej w wersji polsko-angielskiej. Warto zabrać taki dokument w podróż. Możemy go ściągnąć np. ze Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych.

W tym standardowym dla wszystkich krajów europejskich druku można opisać wszystkie istotne okoliczności zdarzenia, jest też miejsce na wpisanie danych ubezpieczycieli i uczestników kolizji. Informacje te znacznie ułatwią likwidację szkody.

Jeśli nie mamy takiego formularza, powinniśmy spisać wszystkie dane dotyczące zagranicznego pojazdu (nr rejestracyjny, marka, kraj rejestracji), numer polisy i nazwę towarzystwa, w którym ubezpieczony jest pojazd sprawcy oraz dane osoby, która nim kierowała.

– Przydatne będzie także oświadczenie sprawcy szkody lub protokół policji. Zaleca się w miarę możliwości wezwać na miejsce zdarzenia policję, zwłaszcza jeśli dojdzie do sporu w kwestii ustalenia winy bądź osoby sprawcy. W przypadku szkody z ofiarami w ludziach wezwanie policji jest obowiązkiem ubezpieczonego – tłumaczy Magdalena Skowerska z Warty.

Zdarza się, że z wezwaniem policji mogą się wiązać koszty – w Austrii np. strona wzywająca musi zapłacić 36 EUR za przyjazd patrolu drogowego. W niektórych krajach także wysokość powstałej szkody decyduje o konieczności interwencji policji. W Czechach to szkoda powyżej 100 tys. CZK (ok. 4 tys. EUR), a w Serbii już powyżej 500 EUR.

Uzyskanie protokołu policyjnego nie zawsze jest prostą sprawą. Na Węgrzech policja udostępni ten dokument jedynie kierowcom uczestniczącym w wypadku lub kolizji, a nie towarzystwu ubezpieczeniowemu. Są kraje, w których uzyskanie protokołu wiąże się z odpłatnością, jak np. Niemcy, Austria czy Serbia. W Belgii na udostępnienie protokołu policji czeka się nieraz ponad rok!

Ważna zasada – bez względu na miejsce wypadku - nigdy nie powinniśmy podpisywać żadnego dokumentu w języku, którego nie znamy. Unikiniemy ryzyka, że wbrew własne woli zrzekniemy się odszkodowania albo potwierdzimy niekorzystną dla siebie wersję zdarzenia.

Jak się ubiegać o odszkodowanie?

Gdy do wypadku dojdzie w kraju, w którym działa polskie ubezpieczenie OC, poszkodowany obywatel polski może dochodzić swoich roszczeń od zagranicznego zakładu ubezpieczeń, w którym ubezpieczony był sprawca wypadku. – Będzie mógł to zrobić za pośrednictwem polskiego zakładu ubezpieczeń, który jest reprezentantem ds. roszczeń zagranicznego zakładu ubezpieczeń. Posiadanie takiego reprezentanta w każdym kraju unijnym jest obowiązkowe – dodaje Magdalena Skowerska.

Jak znaleźć reprezentanta ds. roszczeń zagranicznej firmy ubezpieczeniowej? Poszkodowany po powrocie do kraju powinien odnaleźć reprezentanta do spraw roszczeń zagranicznej firmy ubezpieczeniowej sprawcy szkody za pośrednictwem UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny) lub PBUK (Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych).

– Za pośrednictwem tego reprezentanta ds. roszczeń, czyli polskiego ubezpieczyciela, poszkodowany, bez żadnych dodatkowych opłat, komunikując się w języku polskim, powinien dochodzić swych roszczeń. Reprezentant jest zobowiązany do uzgodnienia z ubezpieczycielem sprawcy wszystkich szczegółów należnego poszkodowanemu odszkodowania i przedstawienia mu w terminie 3 miesięcy od zgłoszenia szkody stanowiska ubezpieczyciela w zakresie uznanych roszczeń - tłumaczy specjalistka w Warty.

Jeśli jednak zdarzy się, że jakieś towarzystwo ubezpieczeniowe nie będzie miało reprezentanta ds. roszczeń na terenie Polski, szkody będą rozpatrywane przez Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Co z odszkodowaniem, gdy do wypadku doszło poza Unią Europejską?

W krajach, które nie należą do Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Islandia, Liechtenstein, Norwegia) obowiązują inne zasady ubiegania się o odszkodowanie. Dotyczy to również krajów, w których obowiązuje polskie ubezpieczenie OC.

Dlatego polskie kierowca poszkodowany np. w Chorwacji nie będzie mógł po powrocie do kraju zwrócić się o odszkodowanie do polskiego reprezentanta ds. roszczeń.

Wszelkie roszczenia muszą być kierowane bezpośrednio do ubezpieczyciela sprawcy, czyli w tym przypadku do firmy chorwackiej. To spore utrudnienie, dlatego na terenie Chorwacji będzie przydatne ubezpieczenie AC. Podobnie jest w krajach takich jak np. Serbia, Czarnogóra, Rosja, Białoruś, Ukraina.

Co robić, gdy spowodowaliśmy wypadek lub kolizję zagranicą?

Jeśli to obywatel polski kierujący samochodem zarejestrowanym w Polsce jest sprawcą wypadku drogowego zagranicą, policjant lub poszkodowany spisuje na miejscu nr rejestracyjny i markę jego pojazdu. Sprawca powinien także podać funkcjonariuszom drogówki lub osobom poszkodowanym dodatkowych informacji o sobie i swoim pojeździe, tj. podać numer polisy OC i nazwę ubezpieczyciela, imię i nazwisko kierującego pojazdem. W tym przypadku również najwygodniejszym rozwiązaniem będzie wypełnienie formularza wspólnego oświadczenia o zdarzeniu drogowym.

Ważne zasady – nie należy oddawać oryginalnego potwierdzenia zawarcia ubezpieczenia OC ani podpisywać dokumentów i oświadczeń w języku obcym, którego nie znamy.

Procedurą likwidacji szkody i wypłaty odszkodowania poszkodowanym przeprowadzi zagraniczny przedstawiciel ubezpieczyciela, u którego wykupiliśmy OC.
- Jeśli spowodowaliśmy wypadek zagranicą, dobrze jest zgłosić ten fakt wraz z opisem okoliczności własnemu ubezpieczycielowi odpowiedzialności cywilnej, tak szybko jak to możliwe - podkreśla Magdalena Skowerska z Warty.

Warto tak postąpić, zwłaszcza jeśli okoliczności zdarzenia nie były do końca czytelne lub nie poczuwamy się do winy. - Ważne, aby nie czekać na rozwój wypadków, tylko aktywnie uczestniczyć w procesie likwidacji własnej szkody. Choćby dlatego,m żeby uniknąć podwyższe w kolejnych latach składki na OC. Oświadczenie domniemanego sprawcy szkody, szczególnie poparte zeznaniami świadków, może skutecznie doprowadzić do oddalenia roszczeń – dodaje Magdalena Skowerska z Warty

Jeśli uszkodzony jest nasz samochód czy motocykl, a byliśmy sprawcą wypadku, na odszkodowanie możemy liczyć tylko z polisy AC. Oczywiście jeżeli jego zakres terytorialny obejmuje kraj, w którym to zdarzenie miało miejsce.

Assistance – warto mieć

Przydatnym rozwiązaniem jest też dodatkowe ubezpieczenia assistance, dzięki któremu można skorzystać z usług pomocy drogowej w wielu krajach Europy.

Decydując się na to ubezpieczenie należy zapoznać się z jego zakresem, aby wiedzieć w jakich sytuacjach zorganizowana zostanie pomoc i na jakie wsparcie może liczyć kierowca. Należy sprawdzić, czy polisa gwarantuje holowanie auta, prawo uzyskania samochodu zastępczego i organizację noclegu. Często nieoceniona może się także okazać pomoc tłumacza.

Paweł Puzio

Autor: Paweł Puzio
4komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (4)

Mam auto ubezpieczone w MTU zawierając umowę nikt mi nie zaproponował zielonej karty,ja tez się nie upominałem bo nie wiedziałem ze będzie mi potrzebna.Teraz akurat mi wypadł wyjazd i potrzebuje zieloną kartę, lecz MTU mi takowej karty nie wystawi tz nie zrobi mi aneksu do mojego ubezpieczenia.Co mam zrobić w takiej sytuacji zadne inne towarzystwo ubezpieczeniowe mi nie da zielonej karty,lub życzy sobie ok 2000tys za kartę. Czy MTU może stosować takie praktyki?
pikuś, 08.06.2011, 19:56
Komentarz został usunięty.
raz piszecie ze wystarczy a nizej ze nie respektuja ???
xxx, 08.06.2011, 23:48
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.
i co zrobiłeś bo w tym roku mam ten problem co Ty w zeszłym
MArio, 29.05.2012, 13:40