Quady używane - na co zwrócić uwagę przy zakupie. Fotoporadnik

Zakup używanego quada wiąże się często z niemałym ryzykiem. Zobacz, jakie elementy ATV trzeba sprawdzić, aby potem nie wydać fortuny na części i mechanika.

fot. Karol Biela

Dzika przyroda, piękne widoki, po prostu smak przygody – takie skojarzenia przychodzą na myśl każdemu, kto choć raz w życiu miał okazję spędzić dzień na czterokołowcu.

Niestety, fabrycznie nowe quady nie należą do tanich „zabaweczek” dla dużych chłopców.

Na szczęście na polskim rynku wtórnym można znaleźć wiele ciekawych ofert, chociaż, aby stać się właścicielem zadbanego ATV (i to za rozsądne pieniądze) nie jest łatwo.

Quady używane - o czym trzeba wiedzieć przed zakupem

Skoro już podliczyliśmy nasz budżet i wychodzi, że nie stać nas na nic nowego poza czterokołowcem dla dzieci lub chińskim „quadem” (cudzysłów nie znalazł się tu przypadkiem) nie pozostaje nic innego jak rozpocząć poszukiwania używanej maszyny.

W zależności od tego, czy mamy już jakieś doświadczenie z ATV, bądź, od tego, w jakich warunkach chcemy się poruszać trzeba wybrać najlepszy dla nas rodzaj pojazdu.

Generalnie wyróżniamy dwa rodzaje quadów: sportowe (tzw. ośka) oraz przeprawowe. Wśród nich znajdą się oczywiście i maszyny rekreacyjne ze sportowymi aspiracjami oraz użytkowe (wyposażone w bagażniki, hak do przyczepki itp.)

Szerzej ten temat poruszony był w artykule: „Quad dla dzieci, sportowy czy użytkowy? Nowy czy używany?”

Niemniej przypomnijmy jedną z ważniejszych zasad: początkujący powinni z pokorą dobierać pojemność i wagę maszyny.

Jeżeli już mamy upatrzony rodzaj quada, np. sportowy, sprawdźmy, jakie marki i modele polecane są przez samych użytkowników.

Na szczęście w dobie portali i forów internetowych mamy trochę ułatwione zadanie. Opinie o quadach, częściach zamiennych oraz najczęstszych usterkach to ważna informacja i to nie tylko dla nowicjuszy.

Skoro wytypowaliśmy jeden, dwa lub trzy modele i zaciągnęliśmy na ich temat kilku niezależnych opinii, wypada rozejrzeć się w ogłoszeniach.

Najlepszym chyba sprzedającym będzie osoba, która użytkowała quada osobiście i ma na jego temat (a przynajmniej dobrze by było, żeby miała) dużo do powiedzenia.

Zdecydowanie odradzamy wypucowane do wysokiego połysku „okazje” od zawodowych handlarzy. Często sprowadzają oni jakiekolwiek tanie ATV (tak samo jak skutery czy motocykle), bo w bagażniku kupionego we Francji, czy Wielkiej Brytanii dostawczaka aż prosiło się coś przewieźć do Polski.

Jak zweryfikować stan techniczny quada?

W przypadku, kiedy jesteśmy całkowicie zieloni w temacie mechaniki itd. warto poszukać kogoś wśród znajomych do pomocy.

Jeżeli nikogo takiego nie ma w kręgu naszych przyjaciół i kolegów, można zwrócić się do serwisu (najlepiej serwisującego quady) z prośbą o sprawdzenie najistotniejszych elementów pojazdu.

Zobacz też: Polaris Phoenix 200 E - quad na dobry początek

Taka usługa, której koszt to przeciętnie 200-300 złotych, pomoże zweryfikować ogólny stan techniczny interesującego nas egzemplarza i części, które nadają się od razu do regeneracji bądź wymiany.

Suma sumarum ta metoda może okazać się o wiele tańsze niż np. remont zawieszenia (koszt to nawet kilka tysięcy złotych) w używanym quadzie, którego nikt fachowo nie sprawdził.

W przypadku, jeżeli mamy fachowca do pomocy lub sami mieliśmy już ATV, warto sprawdzić ramę, silnik, zawieszenie oraz stan plastików i ewentualnie zamontowane akcesoria.

Rama

To podstawowa rzecz, jaką trzeba zweryfikować. Jeżeli zauważymy jakieś anomalie w postaci nieoryginalnych spawów, bądź profile będą z jednej strony wygięte mniej, a z innej bardziej nie ma sensu sprawdzać reszty konstrukcji.

Krzywy bądź uszkodzony szkielet dyskwalifikuje każdego quada. Nawet, jeśli oferowany jest za małe pieniądze.

Jedynym warunkiem dopuszczającym do dalszego badania pojazdu jest sytuacja, kiedy sprzedający powiedział nam wcześniej o uszkodzeniu ramy, zazwyczaj w skutek wywrotki lub wypadku i na dowód fachowo przeprowadzonej naprawy przedstawił zaświadczenie z badania komputerowego profili szkieletu.

Silnik

W przypadku używanych w off-roadzie pojazdów nie liczą się przejechane kilometry, ale motogodziny.

Oczywiście wskazania licznika, jeżeli oczywiście quad posiada w ogóle zestaw wskaźników, należy traktować z przymróżeniem oka.

W przypadku jednostki napędowej warto na początek sprawdzić poziom oleju, stan airboxa i samego filtra powietrza.

Przy okazji wykręcając świecę zapłonową da się stwierdzić, czy gaźnik (oczywiście w pojazdach w niego wyposażonych) był dobrze wyregulowany, a sama świeca regularnie wymieniana na nową.

Odpowiednio dobrana świeca, która pracowała według specyfikacji konstruktorów, czyli bez nadmiernej ilości oleju w silniku czy przegrzewania jednostki napędowej, powinna mieć szarobiały osad.

Czarna, odymiona świeca świadczy o zbyt bogatej mieszance, czy zabrudzonym filtrze powietrza.

Jeżeli czterokołowiec posiada silnik chłodzony cieczą, trzeba dobrze przyjrzeć się chłodnicy, czy aby jest szczelna i nie była naprawiana. Dodatkowo po rozgrzaniu jednostki napędowej poczekajmy, aż włączy się wentylator, który po chwili powinien sam się wyłączyć.

Zawieszenie

Weryfikując stan zawieszenia należy rozpocząć od porządnego rozbujania przedniego jak i tylnego zawieszenia.

Jeżeli amortyzatory zbyt lekko się uginają a po odpuszczeniu falują jak galareta, oznacza to, iż nadają się tylko do wymiany (koszt to nawet kilka tysięcy złotych).

Drugą kwestią wartą sprawdzenia jest luz na wahaczach i końcówkach drążków kierowniczych. Jeżeli po energicznym szarpaniu każdym z kół nie wydobywa się żaden odgłos stukania możemy być spokojni.

Plastiki i okleiny

Jeżeli powyżej opisane elementy nie budzą zastrzeżeń to zarysowane plastikowe obudowy nie powinny być problemem.

Co prawda nowy kawałek plastikowych błotników może kosztować ponad 1000 złotych, ale dla fanów jazdy w terenie estetyczny wygląd zewnętrzny quada nie powinien być najważniejszą kwestią do rozmyślań.

To samo tyczy się wszelakich oklein czy oryginalnych naklejek. A ich koszt u autoryzowanego dealera może sięgać nawet kilkuset złotych za sztukę.

Wyposażenie dodatkowe

Oglądając anonse z używanymi quadami nie dziwmy się, że te maszyny, które posiadają homologację są wyraźnie droższe.

Dzieje się tak z prostej przyczyny. W salonie quady mające możliwość rejestracji w urzędzie komunikacji kosztują nawet o kilka tysięcy drożej od tych bez kierunkowskazów, świateł drogowych i mijania itp.

Poza tym w Polsce ATV zarejestrowany, bądź przystosowany do tej procedury, zdecydowanie szybciej znajduje właściciela.

Zobacz też: Polaris Sportsman 800 EFI - quad dla twardzieli

Jeżeli mamy na oku pojazd z wyciągarką lub dodatkowymi ledowymi lampami sprawdźmy czy te elementy są w pełni sprawne.

Pamiętajmy także, że czterokołowiec z bogatym wyposażeniem dodatkowym, jak handbary, nerf bary, czy kuframi lub pałąkami ochronnymi będzie na pewno droższy od takiego samego egzemplarza bez tych „bajerów”. Pytanie tylko czy te gadżety będą nam w ogóle potrzebne?

Karol Biela

Autor: Karol Biela
Podziel się:
Wersja do drukuWersja do druku
2komentarzy