Będzie rzeź na egzaminach na prawo jazdy? "Testy będą trudne"
Kiedy w środę rozmawialiśmy z przedstawicielami Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp. i Zielonej Górze, usłyszeliśmy zapewniania, że zdążono ze wszystkim. A więc egzaminy teoretyczne na prawo jazdy, będą prowadzone według nowych zasad.
Stanisław Gortat, zastępca dyrektora gorzowskiego WORD, powiedział nam, że komputery uruchomiono, programy zostały wgrane, przeprowadzono nawet szkolenia egzaminatorów. W czwartek przeszkoleni zostali instruktorzy nauki jazdy.
- Egzaminy będą znacznie trudniejsze. Nie ma chociażby znanych powszechnie zestawów pytań. Chociaż słyszałem, że na rynku są już dyski z nowymi zadaniami. Trudno jednak powiedzieć, czy są one oryginalne, a ponadto pytań jest kilkakrotnie więcej niż poprzednio.
Zobacz też: Zmiany w kodeksie drogowym i innych przepisach w 2013 r. Poradnik
Podobne słowa usłyszeliśmy od Rafała Gajewskiego, dyrektora WORD w Zielonej Górze.
- Jesteśmy gotowi. W czwartek i piątek nowe zasady prowadzenia egzaminów zaprezentujemy przedstawicielom szkół nauki jazdy.
Czy egzamin będzie trudniejszy? - Myślę, że tak. Tak uważają zdający, stąd do 19 stycznia prowadzimy egzaminy teoretyczne niejako na okrągło. Przyszli kierowcy obawiają się, że po zmianach wielu z nich jednak będzie miało kłopoty z pozytywnym zaliczeniem - dodał dyrektor Gajewski.
Jak będzie wyglądał egzamin po 19 stycznia? Każdy wylosuje 32 pytania, z których 20 będzie dotyczyło przepisów ruchu drogowego, a kolejnych 12 - to pytania specjalistyczne, uzależnione od kategorii prawa jazdy. Kandydat na kierowcę może mieć do rozwiązania zadanie w postaci pytania słownego, zdjęcia lub filmu, np. czy musisz zatrzymać się na prezentowanym skrzyżowaniu? Na pierwsze 20 zadań trzeba będzie odpowiedzieć tak lub nie.Czasu na odpowiedź będzie niewiele - tylko 35 sekund, w tym 20 sekund na zapoznaniesię z treścią, a kolejnych 15 - na udzielenie odpowiedzi. Za prawidłową, w zależności od trudności, dostaniemy 1, 2 lub 3 punkty. Podobnie będzie w drugiej części - specjalistycznej. Z tą różnicą, że tu wersji odpowiedzi mamy aż trzy a więc A, B lub C. Ponadto czas na przeczytanie i udzielenie odpowiedzi wydłużono do 50 sekund.
Cały egzamin nie może przekroczyć 25 minut. Jednak na zaznaczenie konkretnych odpowiedzi, zdający będzie miał mniej czasu. Chcąc przystąpić do egzaminu praktycznego, czyli zdać, trzeba uzyskać 68 na 74 punkty. To oznacza, że możemy błędnie odpowiedzieć na dwa ważne pytania lub aż na sześć mniej istotnych lub nie wpływających tak istotnie na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.
Jak nas zapewniła Krystyna Sibińska, posłankaPO i jednocześnie członek sejmowej komisji infrastruktury, wiele wcześniej zapowiadanych zmian, zostanie odłożonych do 4 stycznia 2016 r. - Nowelizacja przepisów znajduje się na tzw. szybkiej ścieżce. Sejm i Senat ją przyjęły. Teraz kolej na prezydenta - dodała pani poseł.
Co to oznacza? Chociażby to, że do 4 stycznia 2016 r. zostanie odłożony obowiązek zaliczenia między czwartym a ósmym miesiącem od uzyskania prawa jazdy, dodatkowego kursu dokształcającego. Ale nie tylko. Nie zostanie wprowadzony zapowiadany obowiązek, by młody kierowca, przez pierwszych osiem miesięcy od uzyskania prawa jazdy, ozdabiał swoje auto tzw. zielonym listkiem. Dopiero od 2016 r. zostanie też wprowadzona konieczność zaliczenia kursu reedukacyjnego dla tych zmotoryzowanych, którzy popełnili dwa wykroczenia.
Czesław Wachnik
68 324 88 29
cwachnik@gazetalubuska.pl
po drugie -chętnie jeździłem z "listkiem" mając świadomość "szczególnego" traktowania przez innych użytkowników drogi -np. to, że bardziej na mnie uważali. Nie zwalniało mnie to z myślenia, ale dobrze wiemy, że kurs uczy jak zdać egzamin, a nie jak jeździć. Uczyłem się tak naprawdę dopiero mając prawko.
Po trzecie -dodatkowe kursy? bardzo chętnie, pod warunkiem, że będą bezpłatne (np. policja czy straż miejsca poprowadzi jako działania prewencyjne). Bo jeśli nie, to będzie to wyciąganie kasy, a nie dbałość o bezpieczeństwo.
Uważam że to "szczególne" traktowanie będzie miało wydźwięk negatywny, mało który z kierowców będzie wtedy takiemu to osobnikowi ułatwiał życie na drodze a część może wręcz je utrudniać.
ten co to wymyślił nie ma na uwadze dobra przyszłych kierowców tylko patrzy jak tu skubnąc więcej kasy do swojej kieszeni. jak tu oskubać młodych ludzi jeszcze uczących się. Ps. TO SĄ KPINY PROSZĘ KSIĘDZA...
pozdrawiam
A teraz ZGROOOZAA, trzeba będzie jednak rozumieć zasady poruszania się po drodze zanim się na nią wyjedzie. Bardzo się cieszę, że ten egzamin tak wygląda. Może w końcu ludzie czytając zasady ruchu drogowego będą w stanie ogarnąć te kilka prostych przepisów zamiast wkuwać odpowiedzi metodą skojarzeniową do obrazków.
nowym egzaminem
:D siejecie postrach... aż się was nie chce czytać :/ najniższe loty protalu

