Orurowanie samochodu - sposób na tuning, ale uwaga na przepisy

Jednym z pomysłów na tuning jest orurowanie, czyli montaż rur przed maską, pod progami oraz tylnym zderzakiem. Ale wszystko musi być zgodne z przepisami.

fot. Wojciech Frelic...

Orurowaniu poddawane są najczęściej samochody terenowe, SUV-y i pick-up'y, ale są także zestawy dla vanów i minivanów oraz dla aut kombi i samochodów dostawczych.

 

Rury - nazywane też czasem belkami - zaczęto stosować przed laty w samochodach z napędem na obie osie, jako sposób na zabezpieczenie nadwozia przed uszkodzeniem podczas jazdy terenowej. Z czasem pomalowane zazwyczaj na czarno rury zaczęto chromować, a później wymyslać dla nich coraz bardziej wymyślne formy.

Obniżenie masy auta da lepsze przyspieszenie i mniejsze spalanie

 

Ponadto terenówki i vany to samochody o dużych gabarytach i akcesoria tuningowe stosowane w kompaktach czy samochodach klasy średniej, takie jak nakładki lub listwy progowe, po prostu byłyby w nich mało widoczne. Poza tym te auta mają na tyle mocne silniki, aby swobodnie poruszać się z ciężkim orurowaniem.

Jaka średnica rur?

Zwykle stosuje się rury o przekroju 60 mm, ale do dużych pick-up'ów bardziej pasują 70-, a nawet 100-milimetrowe. Na rynku jest też sporo konstrukcji wykonanych ze zwykłej stali, którą poddaje się niklowaniu lub chromowaniu.

Tuning pickupów to nie tylko orurowanie - poradnik i zdjęcia

Od pewnego czasu orurowanie montowane jest również w mniejszych samochodach, nawet tych klasy miejskiej. Oczywiście w takich autach stosuje się rury o mniejszym przekroju (np. 40 mm) i są to zwykle proste elementy (bez kratownic przed atrapą chłodnicy), ale za to pieczołowicie chromowane.

 

Często proponowane są wąskie, metalowe belki podczepiane pod zderzaki, a po bokach karoserii progi-stopnie. Ostatnim krzykiem mody jest orurowanie z wmontowanymi światłami LED. Mogą to być elementy służące jako światła do jazdy dziennej, a także jako podświetlenie progów (w tym przypadku montowane są w rurach bocznych).

Homologacja z literą E

Należy jednak pamiętać, że dopuszczalny jest montaż jedynie orurowania posiadającego homologację. O warunkach montażu orurowania mówi rozporządzenie Ministra Infrastruktury: z przodu pojazdu może być zamontowane wyłącznie w pojazdach, dla których zostało homologowane.

 

Przepis ten dotyczy samochodów osobowych, ciężarowych i pojazdów specjalnych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony rejestrowanych po raz pierwszy w Polsce po 20 października 2007.

Układ wydechowy - jego tuning to lepsze brzmienie i osiągi

Przepis ten obowiązuje zresztą we wszystkich państwach należących do Unii Europejskiej, a został wprowadzony z uwagi na bezpieczeństwo pieszych.

- Chodzi o to, że przy określonej prędkości orurowanie musi absorbować energię zderzenia tak samo, jak nadwozie auta, dla którego taka konstrukcja została opracowana. Orurowanie z homologacją można rozpoznać po literce "E" na dołączonej dokumentacji - mówi Marcin Piasecki, szef firmy Steeler z Sokółki, która jest jednym z czołowych producentów orurowania w Polsce.

Homologacja według powyższego przepisu nie dotyczy samochodów z orurowaniem rejestrowanych przed 20 października 2007 roku. Ponadto przepis ten nie dotyczy urządzeń o masie poniżej 0,5 kg chroniących reflektory.

Przykładowe ceny

Ceny orurowania są bardzo zróżnicowane. Zależą od zastosowanego materiału (rodzaj stali), wzoru, dedykowanego modelu, miejsca montażu (przód, bok, tył auta) w wreszcie od producenta.

 

Najtańsze orurowanie na przód pojazdu, z jedną poprzeczką i bez tzw. grzebienia (element ozdobny) są dostępne od ok. 800 zł. Orurowanie przednie wysokie z dwie poprzeczkami i z grzebieniem jest droższe o ok. 400 zł. Podobny element, ale z logo renomowanego producenta (np. Cobry) jest ponad dwa razy droższy.

 

A jeśli są to akcesoria sprzedawane w sieci któregoś z producentów samochodów, to mogą one kosztować nawet i 4-5 tys. zł.

 

Najtańsze są orurowania tylne. Ceny takich elementów zaczynają się od ok. 500 zł. Górna granica sięga 3-4 tys. zł.

Wojciech Frelichowski

Autor: Wojciech Frelichowski
4komentarzy
Dodaj nowy komentarz

Komentarze (4)

"Ostatnim krzykiem mody jest orurowanie z wmontowanymi światłami LED." Wieś tańczy i śpiewa...
Ktoś, 09.08.2011, 11:44
a mnie się taka "wieś" podoba :))
elka, 31.01.2013, 23:35
W przepisach jest mowa o orurowaniu przednim.
A jak się mają przepisy do progów(stopni)?
zibiaz1, 16.01.2012, 14:12
Podpinam się pod pytanie wyżej, aczkolwiek myślę, że nie jest wymagane...
Specter, 04.12.2013, 10:57
Komentarz został usunięty.
Komentarz został usunięty.