Nowe muzeum koło Koszalina: piękno zabytkowych aut

Chcesz zobaczyć Citroëna AC4 z 1929 roku lub Jaguara z 1956 roku? Nie musisz daleko jechać. Od stycznia w podkoszalińskich Mścicach działa Muzeum zabytkowych aut.

fot. redakcja.gdp

Muzeum działa przy hotelu Verde. Pomysł na jego otwarcie zrodził się z motoryzacyjnej pasji właściciela hotelu Zbyszko Rybaka. – Te starsze samochody mają po prostu dusze – uśmiecha się, patrząc na auta, które lśnią w jego Muzeum. – Mieć je i trzymać w garażu to byłby grzech – przyznaje.

Na czerwonym dywanie w nowo wybudowanej części hotelu stoi czternaście zabytkowych samochodów. Wśród nich takie perełki, jak Mercedes Benz 170d Va z 1951 roku. To popularny samochód klasy średniej produkowany od 1936 roku w Rzeszy Niemieckiej.

Po II Wojnie Światowej ten właśnie model stał się pojazdem, który pomógł niemieckiemu przemysłowi motoryzacyjnemu wydźwignąć się z wojennych zniszczeń. Jest też Citroën AC4 z 1929. Podczas premiery tego modelu Andre Citroén urządził wystawny bankiet dla dziennikarzy, gości oraz pracowników własnej firmy, a kelnerzy otworzyli 2400 butelek wina i szampana. Niemal 100 kelnerów podało 700 litrów zupy, 348 łososi, 235 kilogramów wołowych steków, 600 półmisków sałatek oraz mnóstwo innych potraw. Tak niemal sto lat temu świętowano nowe dziecko stajni Cotroëna!

Jest i jedna z najstarszych marek przemysłu motoryzacyjnego, czyli Lanchester 10 z 1938 roku. Jaka jest jego historia? A jak wyglądały początki prac nad Jaguarami? Tego odwiedzający mogą dowiedzieć się z tabliczek z opisami, które są przy każdym modelu. Wkrótce do Muzeum wjedzie kolejnych 11 modeli. Muszą najpierw zostać odrestaurowane, bo każde z prezentowanych aut wygląda tak, jakby dopiero co wyjechało z fabryki. – Samochodów szukam głównie przez internet. Sprowadzam je z zagranicy, najczęściej z USA. Jednak są w kiepskim stanie. Wtedy trafiają w ręce Mariana Żynisa, eksperta od rekonstrukcji pojazdów – opowiada właściciel Muzeum.

Co ciekawe, każde z aut jest sprawne. Dlatego można wybrane modele wypożyczyć i... pojechać do ślubu kremowym mercedesem z 1951 roku. – Rezerwacje mamy z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem – zdradza Karolina Jankowska, kierownik hotelu.

Takie samochody są zarejestrowane jako zabytki. A to cała moc przepisów. – Samochód musi mieć więcej niż 25 lat, zachowane minimum 75 proc. oryginalności i musi posiadać opinię rzeczoznawcy – wylicza Zbyszko Rybak. A skoro to zabytek, wpisany jest do rejestru i nie można bez zgody konserwatora zabytków przeprowadzać w nim zmian, jak na przykład malowanie karoserii.

Autor: redakcja.gdp
1komentarzy